Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rozmowa jest kolejną z serii rozmów w ramach akcji Amnesty International "Tak, to miłość". Amnesty International apeluje do władz o zmianę definicji gwałtu, tak by opierała się na braku zgody na seks. Ponad 70 proc. Polek i Polaków chce takiej zmiany. Podpisz petycję w tej sprawie: https://amnesty.org.pl/akcje/tak-to-milosc/ Amnesty International można wesprzeć, przekazując 1% na KRS 0000 11 06 95.

***

„TAK, TO MIŁOŚĆ, czyli prawo do świadomej zgody” to tytuł warsztatu, który odbędzie się 24 lutego w ramach spotkania pod hasłem „Kobiety wiedzą, co robią”.  Zapraszamy do rozmowy i wymiany doświadczeń związanych ze świadomym wyrażaniem zgody na podjęcie aktywności erotycznej w związku. Celem spotkania jest również uświadomienie uczestników lub wzmocnienie ich w przekonaniu o tym, że zgoda jest czymś zupełnie naturalnym oraz niezbędnym do tego, żeby móc prowadzić wspólne życie seksualne.  

W warsztacie prowadzonym przez Basię Baran – psycholożkę, seksuolożkę, edukatorkę na co dzień pracującą z osobami szukającymi pomocy w fundacji SEXEDpl – może wziąć udział nie więcej niż 20 osób. O przyjęciu na warsztat decyduje kolejność zgłoszeń. Maile ze zgłoszeniem na warsztat (prosimy o podanie imienia i nazwiska) przyjmujemy pod  adresem: kwcr@agora.pl w terminie od 17 do 22 lutego do godziny 17. Po wysłaniu maila ze zgłoszeniem osoby zakwalifikowane na warsztat otrzymają w odpowiedzi link z zaproszeniem do bezpłatnej aktywacji prenumeraty „Gazety Wyborczej”.  

Spotkanie odbędzie się za pośrednictwem z platformy Zoom. Deklaracja udziału w warsztacie oznacza akceptację jego zasad, przede wszystkim: w czasie spotkania prosimy o włączenie kamery i mikrofonu oraz nienagrywanie/nierejestrowanie spotkania, nieużywanie wulgaryzmów i wzajemny szacunek rozmówców. Osoby naruszające te zasady mogą zostać wyłączone ze spotkania.  

Warsztat rozpocznie się o godz. 18.45 i potrwa ok. godziny. Link do wydarzenia TUTAJ

Kristina i Asaf/ fot. Helena MajewskaKristina i Asaf/ fot. Helena Majewska Fot. Materiały Prasowe

Na początku powiedzcie kilka słów o sobie.

Asaf: Nazywam się Asaf Smith, mam 21 lat. Pochodzę z Izraela. Interesuje się kinem, muzyką, historią i zdrowym odżywianiem się. Studiuję w Berlinie. Identyfikuję się jako mężczyzna, ale jestem panseksualny.

Kristina: Nie zapomnij o treningu personalnym.

Asaf: Tak, tak. Prowadzę treningi personalne.

Kristina: Mam na imię Kristina, mam 27 lat i pochodzę z Białorusi. Jestem tancerką i masażystką. Interesuje mnie psychologia, sztuka i stosunki pomiędzy naturą a człowiekiem. Chcę w przyszłości być uzdrowicielką. Mieszkałam w Polsce ponad siedem lat, ale teraz teraz mieszkamy w Berlinie, i to zdecydowanie nowy etap w życiu.

Jak rozumiecie zgodę na seks?

Asaf: W związku musisz zorientować się, gdzie zostały postawione granice, "czerwone linie", których nie można przekraczać. To ważne, by zrozumieć drugą osobę i jej spojrzenie na pewne kwestie, oczekiwania i tak ważną zgodę.

Kristina: Tak, to bardzo ważne. Poza tym nie wszyscy ludzie potrafią się komunikować za pomocą słów, czasami nie jest to takie proste. Myślę, że ważne w tym przypadku jest to, by zrozumieć własne ciało. Trzeba być świadomym, starać się czytać reakcje ciała, czy np. ktoś chce być dotykany, i obserwować zachowanie danej osoby, jej ekspresję, wyraz twarzy, emocje, wszystko.

Asaf: Zgadzam się. Naprawdę ważne są początki naszych relacji. Przypadkowe przekraczanie pewnych granic ma miejsce, dopóki nie zrozumie się w pełni koncepcji zgody.

Kristina: Ale także musimy być w pełni świadomi w momencie, gdy już przekroczyliśmy "czerwoną linię", by powiedzieć przepraszam i skonfrontować się z zaistniałą sytuacją. Nie można pozostawiać takich spraw samych sobie, tworzyć niedopowiedzenia. Należy rozmawiać otwarcie, zapytać, czy było to przyjemne, czy nie i na pewno trzeba nad tym stale pracować.

Asaf: Jeżeli zrobiłeś coś źle, to trzeba jasno powiedzieć, że to było złe. Podobało ci się? Nie podobało ci się? Czy powinienem zrobić to jeszcze raz? Czy mam tego nie robić i to koniec? Jasne przedstawienie sytuacji.

Wspominaliście o rozmawianiu po seksie, a jak wygląda u was rozmowa o zgodzie przed seksem lub w trakcie?

Kristina: Dużo o tym rozmawiamy.

Asaf: Tak, jesteśmy bardzo ekspresyjni w używaniu słów. Trzeba wyrażać swoje zdanie, ale w sposób pozbawiony agresji. Patrzymy sobie w oczy i otwarcie rozmawiamy. Twarzą w twarz, bez żadnego wstydu czy zakłopotania.

Kristina: Moim zdaniem naprawdę ważne jest to, aby przede wszystkim wiedzieć, w jakim nastroju jest nasz partner. Jeśli chcesz uprawiać seks, ale nie jesteś pewien, czy ta druga osoba tego chce, czy nie, to trzeba po prostu zapytać: w jakim nastroju jesteś, jak się czujesz?

Asaf: Pytanie: "jak się czujesz?", jest moim zdaniem najważniejsze.

Kristina: Myślę, że dość ważne jest także, by na początku przytulić drugą osobę i spróbować bardziej delikatnych gestów. A następnie obserwować reakcję, czy ten ktoś np. zaczyna się uśmiechać, można też wtedy trochę porozmawiać. W takich sytuacjach ktoś może faktycznie poczuć niechęć, dlatego naprawdę trzeba być świadomym sytuacji i dokładnie obserwować reakcje drugiej osoby. Widzisz to - ja się uśmiecham i ktoś też zaczyna się uśmiechać. To dobry znak.

Uważacie, że ważne jest, by o zgodzie mówić otwarcie?

Asaf: Zdecydowanie tak, na 1000 procent. Szczególnie w obecnych czasach ta zgoda jest niezwykle ważna. Jeśli nie ma zgody, to jest to rodzaj napaści seksualnej.

Kristina: Takie sytuacje powodują później wiele urazów. Wiele dziewczyn nie do końca wie, jak komunikować się ze swoimi partnerami, jeśli nie chcą uprawiać seksu lub nie czują się dobrze i uważają, że muszą to zrobić. Moje znajome czasem tak mówią: dobra, przyszedł mój chłopak i miał ciężki dzień. Nie bardzo chciałam uprawiać seks, ale on już tu przyszedł, więc wiem, że tego ode mnie oczekuje. Dlatego to zrobiłam. I wtedy pytasz samą siebie: czy dobrze się później czułaś? Nie, nie za bardzo. Więc po co? Dlaczego? Po to tylko, żeby to zrobić? To zostaje głęboko w tobie, przeżywasz to w środku, ale o tym nie mówisz. Kończy się tym, że później sama potrzebujesz pomocy.

Myślę, że to naprawdę może powodować wiele urazów psychicznych, traum i swoistą niepewność. 

Czy waszym zdaniem ludziom trudno jest rozmawiać o tych sprawach - o zgodzie, przyjemności, zadowoleniu?

Kristina: Tak, uważam, że jest to bardzo trudny temat.

Asaf: To swego rodzaju tabu.

Kristina: W dzisiejszych czasach dla wielu ludzi jest to trudne. Nawet mieszkając tu, w Berlinie, czasami słyszę o tego rodzaju problemach. Tak już jest. Naprawdę nie chcę, by tak było, ale to, niestety, ma miejsce i nie jest niczym miłym. Moim zdaniem wszystko bardziej sprowadza się to takiego mechanicznego i wymuszonego działania, a nie harmonijnego połączenia dwóch osób, dwóch ciał.

Mówisz, że to trudne dla ludzi, co mi przypomina, że kiedy robimy tę kampanię, bardzo często słyszymy, że wszystkie pytania o zgodę lub samo mówienie o zgodzie na seks rujnuje moment. Czy zgadzacie się z tym stwierdzeniem?

Asaf: Myślę, że rozmowa o zgodzie nigdy nie zepsuje tego momentu.

Kristina: Ja również myślę, że rozmowa o zgodzie tego momentu zepsuć nie powinna. Ponieważ jeżeli szanujesz swojego partnera/partnerkę, to chcesz, żeby czuł się komfortowo. Ale również myślę, że jak jesteś już w związku, to raczej da się wyczuć moment.

Ja, osobiście, zadaję to pytanie najpierw sama sobie. I jak już mam odpowiedź, że jestem gotowa, to daję sygnał. Jak jest ci trudno czasami wyrazić coś słowami, wtedy używaj języka ciała. Lekki uśmiech, dotknięcie, pocałunek.

Wyobraź sobie, że ty nie chcesz uprawiać seksu, ale twój partner kontynuuje. Zaczynasz czuć się niekomfortowo, przemyślać i w końcu cierpieć - myślę, że to o wiele bardziej zrujnuje moment, jak również psychikę. Seks ma być przyjemnością, a nie cierpieniem

Asaf: Nie musisz pytać za każdym razem, jeżeli chodzi o twojego stałego partnera. Ale jak masz wątpliwości, to wtedy pytanie ma być zjawiskiem naturalnym. To jest kwestia odpowiedzialności i bezpieczeństwa! Jeżeli to ktoś obcy, to oczywiście musisz pytać.

Dobrze, w takim razie, jak rozmawiać o zgodzie, by była bardziej sexy? Bardziej interesująca i podniecająca?

Asaf: Myślę, że można zacząć taką rozmowę już podczas seksu. Poruszanie kwestii związanych z fetyszami. Co lubisz? Czego nie lubisz? Żeby mieć pewność, że druga osoba będzie się z tym dobrze czuła, żeby wiedzieć, co także lubi, a co niekoniecznie sprawia jej przyjemność.

Kristina: Tak, myślę, że to jest bardzo ważne, bo inaczej możesz kogoś zaskoczyć i druga osoba nie będzie wiedziała, co się dzieje.

Asaf: Moglibyście o tym porozmawiać z przymrużeniem oka/na wesoło, np. jak zrobić z tego grę w 3D. To może być naprawdę bardzo fajne i całkiem sexy.

Co myślicie o odkrywaniu swojej seksualności, swoich zainteresowań i potrzeb, tego, co lubicie? Możecie trochę o tym opowiedzieć?

Kristina: W 100 procentach popieram odkrywanie swojej seksualności, bo to jest dzielenie się wiedzą. Może czasami ja czegoś nie wiem albo mój partner czegoś nie wie i właśnie wtedy wsłuchujemy się we własne potrzeby. Warto sprawdzać takie kwestie, odkrywać to, co nowe, wyszukiwać, co to znaczy. Być może właśnie wtedy druga osoba będzie zainteresowana i zobaczy, że chcemy spróbować wspólnie czegoś nowego i określimy, co można. Bo jeśli nie dzielimy się swoimi pragnieniami, to nie możemy dowiedzieć się zbyt wiele o tej drugiej osobie, pozostają tylko niepewność i zgadywanie. A to nie jest dobre.

Kristina i Asaf/ Fot. Helena MajewskaKristina i Asaf/ Fot. Helena Majewska Fot. Materiały Prasowe

Jak myślicie, co rozmowa o zgodzie, rozmowa o potrzebach seksualnych wnosi do związku?

Asaf: Wprowadza zupełnie nowy sposób komunikacji. Otwiera nową drogę. Zaufanie jest podstawą związku. Zaufanie gwarantuje zupełnie nowy poziom komfortu, bo wiesz, że z tą osobą możesz rozmawiać o wszystkim, poruszyć każdy temat.

Kristina: Myślę, że rozmowa na takie tematy jest również przełamaniem muru między ludźmi. W wielu rodzinach temat seksu to ciągle temat tabu i ludzie naprawdę boją się o tym mówić.

Asaf: Jeśli chodzi o potrzeby seksualne twoje i twojego partnera, to w tej kwestii nie powinno być żadnych tajemnic i niedomówień. Mieszkasz w danym miejscu na świecie, społeczeństwo cię akceptuje, taka jest twoja teraźniejszość, ufasz swojemu partnerowi.

Kristina: Problem może pojawić się w sytuacji, gdy ty masz jakieś fantazje albo na odwrót, czegoś bardzo nie lubisz, a twój partner kontynuuje, a ty jednak nie dzielisz się tym ze swoim partnerem i dalej to dusisz w sobie - doprowadza to do frustracji. Co ostatecznie może doprowadzić do załamania psychicznego i całkowitego zniechęcenia do seksu. Gdy dzielisz się swoimi pragnieniami, tego typu problemy cię nie dotyczą.

Asaf: Ważne, by nie oszukiwać innych i samego siebie.

Kristina: Będąc szczerym w tym temacie, możesz mieć wszystko, czego pragniesz.

Proszę o jakieś przykłady, które zainspirują ludzi i być może będą przez nich wykorzystane. To może być coś z życia codziennego. Przykładowo: jedna para opowiadała, że pamiętają chwilę, w której zapytali siebie nawzajem o zgodę, a wszystko skupiło się wokół pytania, czy ta kanapa będzie dostatecznie wygodna, by mogli na niej uprawiać seks?

Asaf: I właśnie to się liczy. A seks na kanapie jest bardzo miły. Kristina zawsze mi powtarza, żebym poczekał, aż biodra "zaczną mówić". Poczekaj, aż biodra "zaczną mówić", i wtedy wiesz, że wszystko się zaczyna.

Kristina: To jest tak, że ciało kobiety naprawdę dużo sygnalizuje i mówi. Od czego możesz zacząć, kiedy możesz mówić, jak się zachowywać. W przeciwnym razie, jeśli ktoś leży jak kłoda, nic nie mówi, nie reaguje, to nie wiemy zbyt wiele. A tak mamy dobre wskazówki, i to bardzo pomaga.

Asaf: Nie mogę się doczekać, kiedy biodra "zaczną mówić"!

A czy jest coś jeszcze, co przychodzi wam do głowy, o czym ludzie powinni pamiętać, jeżeli chodzi o wyrażanie zgody? Ja ująłbym to tak: nigdy się nie bój.

Asaf: Aby zawsze pytać. Lepiej być bezpiecznym niż później tego żałować. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Kristina: Lepiej odmówić. I mówić prawdę. Myślę, że niektórzy ludzie mają duży problem z komunikacją. W takich przypadkach, by popracować nad jego przezwyciężeniem, można po prostu usiąść przed lustrem i spróbować porozmawiać z samym sobą.

Uważam, że dużej części dziewczyn naprawdę trudno jest przekroczyć pewną granicę i poprosić chłopaka o zatrzymanie się na jakimś etapie, bo, mimo że naprawdę chcą o coś zapytać, coś powiedzieć, to i tak tego nie zrobią, bo są nieśmiałe lub się boją. Dlatego tak ważne jest, by ze sobą rozmawiać, potrzeba dużo rozmów na ten temat. Można także zapisywać sobie rzeczy, które lubisz najbardziej, których chciałabyś spróbować czy polubić jeszcze bardziej. I odkrywaj to stopniowo, powoli, zgodnie ze swoimi odczuciami.

Mama dała mi dwie rady: po pierwsze, nie wstydź się, a po drugie, pracuj nad sobą. I zdecydowanie się z nią zgadzam. Staram się pracować nad sobą. To niezwykle ważne, ponieważ myślę, że największy postęp pochodzi od ciebie samej, gdy go osiągasz, możesz się nim dzielić z partnerem i innymi ludźmi.

Kristina i Asaf/ Fot. Helena MajewskaKristina i Asaf/ Fot. Helena Majewska 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.