Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem Polką.

Granica najbliższa z Urugwajem.

Pamiętam moje pierwsze kolonie. Pojechałam razem z bratem i siostrą. Już pierwszego dnia odkryłam radość wymieniania się ubraniami, idąc na plażę w pożyczonej od koleżanki bluzce. Wtedy jeszcze kolonie były trzytygodniowe. Stary budynek szkolny, którego sale służyły nam za sypialnie. Sztuk kilka, kilkanaście w jednej. Kieszonkowe: osiemnaście złotych, przed denominacją sto osiemdziesiąt tysięcy. Wiedziałam, że nie starczy, ale rodzice przyjeżdżali w odwiedziny za dwa tygodnie. Tata powiedział, żeby pieniądze trzymać w tajemnym miejscu. Schowałam w plecaku ze stelażem, pod ubraniami. Sto osiemdziesiąt tysięcy w jaskrawo zielonej portmonetce.

Po kilku dniach zaczęłam tęsknić. Po kilku więcej zadzwoniła mama. Telefon był w pokoju pielęgniarki. Na kolacje były kanapki, a ja jadłam akurat jedną z dżemem. Nie dokończyłam, pobiegłam do telefonu. Rozmowa skończyła się na bolesnym zawodzeniu, moim. Mama przez kilkanaście minut starała się mnie uspokoić. Tęskniłam tak bardzo, że było mi obojętne, co o moim płaczu pomyśli cała kolonia. Inni pewnie też płakali, do poduszki.

Czy tęsknię teraz, pisząc ten tekst? Czy na innych kontynentach tęskni się bardziej niż tylko w innym kraju, innym mieście, innym domu? Tęskni się, ale tęskni się z wdzięcznością, że ma się za kim. Tak tęsknić można z każdego miejsca zresztą.

Wyjechałam z Polski pięć lat temu. Bez planu na życie, z planem na pięć miesięcy. Tyle miałam zostać w Indiach. Zostałam dwa i pół roku. Później Polska, na chwilę, żeby ponownie gdzieś. Do Brazylii, na rok, właśnie dobiegają dwa lata. Ile tu jeszcze zostanę i gdzie jeszcze wyjadę. Nie wiem dokładnie, jak do tej pory życie weryfikowało moje plany. Czy wrócę do Polski? Dojrzałam do tego, że ta myśl mnie nie przeraża, ale nie chcę wracać na stałe. Jeszcze nie, a może w ogóle nie. Polska jest domem, który znam najdłużej, ale nie jest jedynym. Słowo emigracja chciałabym zastąpić innym. Może doświadczeniem, etapem w życiu, życiem.

Piszcie listy do emigrantek na adres polkibezgranic@agora.pl.

Zapraszamy na nasz serwis Polki Bez Granic

Partnerami akcji Polski Bez Granic są:

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.