Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W jednym z wywiadów Krzysztof Miruć, prowadzący program „Zgłoś remont” na kanale HGTV, powiedział, że otrzymuje setki pytań, skąd pochodzą pokazywane w programie rzeczy. Często sama łapię się na tym, że zastanawiam się, w co była ubrana bohaterka danego serialu.

Co spowodowało, że akurat Pan zdecydował się odpowiedzieć na potrzeby widzów?

Mikołaj Krzemiński: Pierwsze pomysły pojawiły się w 2014 roku. Najpierw była to wirtualna szafa, później szafy publiczne, następnie second hand – platforma, na której ludzie mogli się wymieniać ubraniami. Współpracując z influencerami, zauważyliśmy to, o czym Pani mówi, że widzowie chcą posiadać rzeczy, które mają na sobie bohaterowie programów telewizyjnych. Pomysł okazał się trafiony. W 2019 roku udało nam się podjąć współpracę z serialem Rodzinka.pl. Później projekt realizowaliśmy w Korei i Singapurze. Wróciliśmy do Polski i zaczęliśmy pracę nad Insbay.

MIkołaj Krzemiński, twórca aplikacjiMIkołaj Krzemiński, twórca aplikacji Insbay

Oglądam mój ulubiony program i nagle patrzę, jest! Właśnie o takiej sofie marzyłam, szukałam jej miesiącami. Tylko pytanie, gdzie ją kupić? Jak pomoże mi w tym Insbay?

Aplikacja ma za zadanie ułatwić zakup produktu, który został zauważony podczas oglądania programu telewizyjnego. Nie ma już wtedy konieczności wyszukiwania danej rzeczy na własną rękę w przeglądarce, na grupie na Facebooku czy bezpośrednio pisząc do producentów programu. Insbay przekieruje nas do karty konkretnego produktu – tego, który jest użyty w programie, nie zamiennika. Nie ma nic bardziej frustrującego niż znalezienie czegoś podobnego.

Aplikacja Insbay zadebiutowała w Polsce podczas drugiej fali pandemii, w październiku 2020 roku. Jak została przez Polaków przyjęta?

Polacy aplikację przyjęli bardzo dobrze, a nawet mógłbym powiedzieć, że dość zjawiskowo. Zanotowaliśmy ponad 35 tys. ściągnięć aplikacji na kanale tematycznym HGTV. Użytkownicy korzystają z inspiracji znajdujących się w aplikacji. Widząc, w jaki sposób został wykorzystany produkt, w jakiej aranżacji został przedstawiony, chcą go podobnie zaaranżować w domu. Zainteresowanie możemy poprzeć konkretnymi liczbami. Odnotowaliśmy ponad 700 tys. kliknięć w inspirację, z czego ponad 500 tys. kliknięć w konkretny produkt, a z tego ponad 300 tys. przekierowań do sklepów.

Materiał PartneraMateriał Partnera Insbay

Czy myśli Pan, że zainteresowanie aplikacją może mieć związek z pandemią? Badania pokazują, że podczas lockdownów sporo remontujemy…

Na pewno pandemia przyczyniła się do wzrostu zainteresowania aplikacją. Głównie dlatego, że zaczęliśmy więcej zakupów robić przez internet, w tym korzystając z telefonów komórkowych. Nie bez powodu z naszą pierwszą aplikacją weszliśmy na rynek koreański. Koreańczycy przeskoczyli erę laptopów. Laptopy są tam używane tylko do pracy. W Europie głównym urządzeniem, przy użyciu którego dokonuje się zakupów, są komputery, stanowią aż 80 proc., a tylko 20 proc. zakupów dokonuje się przy użyciu telefonów. W Korei te proporcje są odwrócone. Trendy z zachodu i krajów bardzo rozwiniętych technologicznie, pokazują, że w przyszłości będziemy częściej kupować przy użyciu telefonów. Pandemia przyspieszyła trend, który już następował.

Mówimy o remontach, ale aplikacja pomaga też urządzić ogród. Jakie jeszcze możliwości, oprócz wyszukiwania detali, które nam się spodobały w programach telewizyjnych, oferuje?

Nazwa aplikacji Insbay pochodzi od słów „inspiration bay”, czyli „zatoka inspiracji”. Aplikacja daje  użytkownikowi możliwość zainspirowania się, w jaki sposób dany produkt może zostać zaaranżowany czy przedstawiony. Nawet bez oglądania któregoś z programów telewizyjnych, aplikacja umożliwia przeglądanie inspiracji z nich pochodzących. Jesteśmy wzrokowcami, zwracamy więc uwagę, w jakim otoczeniu dana rzecz jest przedstawiona. Inną opcją, z której istnienia może nie każdy zdaje sobie sprawę, są kolaże. Każdy zalogowany użytkownik ma możliwość stworzenia własnej inspiracji z produktów, które są w aplikacji oraz robienia własnych zdjęć. Może je ze sobą łączyć, dopasowywać w dowolny sposób, według swojego gustu.

Materiał PartneraMateriał Partnera Insbay

Oferta Insbay stale się poszerza. Wiosną zobaczymy w niej nowe programy. Jakie?

Wiosna sama w sobie zobowiązuje aby pojawiły się programy kanału HGTV związane z ogrodami i ich aranżacją, a więc w aplikacji zobaczymy: „Polowanie na ogród”, „Polowanie na ogród - tarasy”, „Nową Maję w ogrodzie”, oraz „Wymarzone ogrody”. Poza programami ogrodowymi w aplikacji znajdziemy również produkty z bardzo lubianego programu, jakim jest „Pani Gadżet” czy też „Pani Gadżet Extra” z TVN Style. Miłośnicy wnętrz także znajdą coś dla siebie, bo w aplikacji pojawią inspiracje z „Weekendowej metamorfozy”.

W pół roku udało się przyciągnąć świetne tytuły. Co dalej? Jakie plany na rozwój ma Insbay?

Aktualnie skupialiśmy się gównie na wnętrzach, teraz doszły do tego jeszcze ogrody. Jednak zależy nam na tym, aby już wkrótce w aplikacji pojawiła się oferta lifestyle'owa z TVN Grupa Discovery, szeroko pojęty make-up oraz fashion. Są to produkty, które są wyjątkowo ciężko brandowalne w telewizji. Kiedy widzimy produkty FMCG lub elektronikę, w prosty sposób możemy określić, co to jest. Przy kreacji wnętrz, architekturze krajobrazu czy w modzie jest to bardzo trudne. Natomiast przy kosmetykach jest to niemożliwe, bo jak rozpoznać make-up u kobiety? Chcemy to zmienić i być tym linkiem pomiędzy telewizją a zakupami, tym linkiem którego brakowało do tej pory.            

Czy myśli Pan o ekspansji Insbay poza Polskę?

Tak, jak najbardziej jest to moim celem. Jednak jest to zależne od pozyskania odpowiedniej inwestycji. Znalezienie inwestora na polskim rynku nie należy do najłatwiejszych. Kiedy to się już uda, planuje wprowadzić aplikacje na zachodnie rynki, zależy mi również na rynku amerykańskim oraz powrocie na rynek koreański, na którym udało się już pewien zaczątek tej innowacji wprowadzić. Prace tam zostały jednak przerwane przez pandemię.

Materiał PartneraMateriał Partnera Insbay

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.