Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ten wybór to nie połów złotej rybki realizującej wszelkie marzenia, tylko wybór możliwości stworzenia warunków, by te marzenia kiedykolwiek móc zrealizować. Nie jest to też żadne głosowanie na „mniejsze zło”, ale na zatrzymanie lawiny zła. Nie wybieramy królowej piękności, wybieramy szansę.

Jest tylko jeden scenariusz uczciwie demokratyczny: iść na wybory i wybrać tak, by mieć możliwość patrzenia władzy na ręce i upominania się o własne prawa. By mieć szansę wpływu na modelowanie przyszłości, nie będąc spychanym na margines ze względu na styl życia i osobiste wybory. By zahamować spiralę nienawiści, przyznać wszystkim prawo do bycia sobą i mieć prawo zadbania o własne potrzeby.

Jeśli ktoś myśli, że nie idąc na wybory, pokaże komuś, gdzie jest jego miejsce za niespełnione oczekiwania, jedyne, co zyska, to utratę swojego miejsca.

Nie idąc na wybory, niespełnione nadzieje zmieniamy w stracone możliwości.

Podobno siłą tych wyborów są kobiety - i dobrze, bo my nie płaczemy nad rozlanym mlekiem, umiemy posprzątać, po innych też. Rozumiemy, że nie ma ludzi doskonałych, a największym złem jest pamiętliwość rozczarowań blokująca pójście do przodu. Że jeśli jest szansa na porozumienie, to ją trzeba chwytać i nigdy, przenigdy nie godzić się na jakąkolwiek przemoc.

A jeśli jest szansa na silną kobietę, która będzie miała swój głos, to i mój będzie łatwiej słyszalny.

Ponieważ nie chcę, by kobietom zamykano usta w ich własnych sprawach, by nie szanowano człowieka takim, jaki jest, by budzono demony nietolerancji i faszyzmu, by uciszano głosy protestu, by blokowano dostęp do informacji i niszczono to, co wielu z nas uważa za najważniejsze, naszą wolność i otwartość na świat, idę na wybory. Bo dziś jeszcze mój głos się liczy. I od każdego z nas zależy, czy będzie się liczył w nadchodzących latach.

Piszcie do nas: listy@wysokieobcasy.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.