Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wydaje się, że jako społeczeństwo dorośliśmy już do tego, że nie każda kobieta chce i powinna mieć dziecko. Pozostało natomiast tabu, o którym nie wypada nawet wspominać – kobiety, które żałują, że dzieci mają. Jestem jedną z tych kobiet. A właściwie mam wrażenie, że jestem z tym zupełnie sama. Kiedy mowa o tym, że zaszło się w nieplanowaną ciążę – za wcześnie, w nieodpowiednim momencie – i zdecydowało się urodzić, to wszystkie kobiety, od koleżanek po panie w mediach, mówią: było warto, nie żałuję, jest wspaniale. A ja żałuję i walczę ze sobą każdego dnia, żeby moje dziecko tego nigdy nie odczuło.

Nigdy nie czułam specjalnego instynktu macierzyńskiego, nie marzyłam o dzieciach, ale z drugiej strony nie odżegnywałam się od tego, że któregoś dnia zostanę matką. Kiedy okazało się, że jestem w ciąży, po długich rozważaniach z partnerem zdecydowaliśmy, że dziecko przyjdzie na świat. Byłam pełna nadziei, że kiedy je zobaczę, zapomnę o wszelkich wątpliwościach, że stanie się sensem mojego życia. Wydawało mi się, że jestem na to gotowa. Wiedziałam, że będzie ciężko, że wszystko się zmieni, wywróci do góry nogami, jak mówią, ale wydawało mi się, że będzie warto.

Moja córka ma teraz 4 lata, jest zdrowym, świetnie rozwijającym się dzieckiem, a ja w ciągu tych kilku lat stałam się rozgoryczoną zołzą. Nie pomogła terapia, nie pomaga wsparcie i miłość ojca córki. Co z tego, że staram się, że gardzę sobą, że mam ciągłe wyrzuty sumienia – ile kobiet chciałoby być na moim miejscu? Jak mogę być taką egoistką? Tęsknię za swoim, naszym, poprzednim życiem, za wolnością, za brakiem ciągłego lęku o człowieka całkowicie ode mnie zależnego, za brakiem odpowiedzialności. Tęsknię za możliwościami, które miałam przed sobą. Za dbaniem o swój intelekt i ciało. Tęsknię jak szalona za życiem, które się skończyło. Tęsknię. Patrzę na moje dziecko i żałuję.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.