Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi w kontekście tego, co napiszę dalej, moi rodzice zawsze bardzo się kochali. Mam 49 lat, a rodzice w tym roku obchodzili 50. rocznicę ślubu. Przez całe życie - i gdy byłam dzieckiem, i później, jako osoba dorosła - czułam się przez nich kochana. I czułam ich miłość do siebie nawet wtedy, kiedy miałam 5-9 lat i mama wdała się w romans, który bardzo ją pochłonął. Do domu wracała późno albo zostawała na noc u kochanka. Wtedy nie wiedziałam, co się dzieje, rodzice zawsze ustalali, jak wyjaśnić mi jej nieobecność. Kiedy nie przyszła na przedstawienie, w którym występowałam. Kiedy urwała się z przyjęcia z okazji mojej komunii. Kiedy nie pojechała z nami na wakacje. Dopiero po wielu latach dowiedziałam się, jak było naprawdę. Przez 4 lata mam była mało obecna w naszym życiu. Wychowywał mnie wtedy głównie tata. Aż w końcu zagroził rozwodem. Mama rozstała się z kochankiem.

Ale to nie był jej ostatni romans. Później pilnowała się jednak, by nie zaangażować się tak bardzo.

Pamiętam scenę, miałam wtedy 11 lat: mama długo nie wracała, tata położył mnie do łóżka i poszedł do swego pokoju. Podglądałam go przez uchylone drzwi - płakał. I pił - choć nigdy nie nadużywał alkoholu. Mama wróciła w nocy, a następnego dnia rozmawiali jak gdyby nigdy nic. Po latach dowiedziałam się, co wtedy zaszło. Mama była w ciąży z kochankiem, a gdy przyznała się tacie, ten dał jej wybór: da jej rozwód i ona wtedy urodzi dziecko albo będą dalej razem pod warunkiem, że podda się aborcji. Wybrała tatę. I aborcję.

Kiedy miałam 16 lat, rozumiałam już wiele i widziałam więcej. Mama miała kolejny romans. W tym czasie ja przeżywałam pierwszą miłość. Pewnego dnia, gdy byłam na spacerze z chłopakiem, spotkałam mamę z mężczyzną. Po powrocie do domu próbowałam ją o to zapytać. Odbyłyśmy poważną rozmowę, mama powiedziała, że obydwie jesteśmy kobietami i mamy prawo się spotykać z mężczyznami. Powiedziała, że szanuje to, że mam chłopaka, tego samego oczekiwała ode mnie. Było mi przykro, że stawia znak równości pomiędzy tymi dwoma sytuacjami. Z mojej perspektywy były zupełnie inne.

Niedługo potem wyjechałam na studia. Z tatą miałam bardzo dobry kontakt, z mamą - gorszy, bo nie akceptowałam tego, co robiła. Ale wciąż się kochałyśmy. Zawsze poznawałam, kiedy ma romans - wyglądała wtedy kwitnąco. Tata też zawsze o wszystkim wiedział.

W pewnym momencie mama stała się osobą głęboko wierzącą, choć wcześniej w naszym domu religia była najmniej istotną kwestią (ja sama jestem agnostyczką). W 30. rocznicę ślubu cywilnego rodzice wzięli ślub kościelny. Byłam na tej uroczystości, słuchałam, jak mama ślubuje tacie wierność. Wiem, że po tym czasie już go nie zdradziła.

Kilka lat temu wymusiłam na mamie rozmowę o przeszłości. Była szczera. To wtedy dowiedziała się o ciąży z kochankiem i aborcji. Prawda była bolesna, ale dzięki niej zrozumiałam mamę - co nie znaczy, że ją usprawiedliwiłam! Tata dawał jej miłość i stabilizację, ale to jej nie wystarczało, więc szukała miłostek, przygód, dobrej zabawy i emocji poza małżeństwem. Tatę cały czas kochała i kocha, a w kochankach się zakochiwała i odkochiwała.

Odbyłam szczerą rozmowę także z tatą. Wyznał, że jeszcze przed ślubem czuł, że mama da mu w kość, ale wybrał trudne życie z nią niż sielankę z kimś innym. Dlatego nie oczekiwał wierności. Chciał po prostu, by nie odeszła. Przez 30 pierwszych lat małżeństwa (do ślubu kościelnego) mama miała siedmiu kochanków, z jednym spotykała się 4 lata, z pozostałymi po kilka miesięcy. Podziwiam tatę, że to wytrzymał - po części z miłości do mamy, a po części dla mojego dobra. Ale i mamie chcę oddać sprawiedliwość - zrezygnowała z kochanka i usunęła ciążę, choć dużo ją to kosztowało, by ocalić naszą rodzinę.

Nie wiem, jak to wszystko wpłynęło na moje życie uczuciowe. Wprawdzie nie założyłam rodziny, nigdy nie stworzyłam długiego i trwałego związku, ale nie wiem, na ile to jest efektem przeszłości. Nie chcę zrzucać winy na mamę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.