Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z ostatnich danych wynika, że statystyczny Polak zjada około 3 kg śledzi rocznie. Ryby te zajmują ważne miejsce w polskiej tradycji kulinarnej. Jadano je już w średniowieczu i serwowano na królewskich stołach. Z zachowanych źródeł wynika, że ich fanem był Władysław Jagiełło. Na nadwornym rachunku z 1389 roku widnieje zamówienie na „sześć beczek śledzi”.

Wielbicielem tych ryb był także Bismarck, który mawiał że „gdyby śledzi nie było tak dużo i nie były takie tanie‚ byłyby uważane za rarytas większy niż kawior czy homary”. To świadczy o tym, że od stuleci doceniane są nie tylko w Polsce. Anglicy uważają śledzia za króla ryb, jadają go Rosjanie, w Holandii organizuje się festiwal na jego cześć, a w Norwegii znalazł się nawet, obok dorsza, na 200-koronowym banknocie. Według danych Norwegian Seafood Council z 2019 roku codziennie na świecie spożywa się 10 mln dań ze śledzia.

 

Niepowtarzalny smak

Wpływ na popularność śledzi ma ich powszechność. Śledź występuje w wodach strefy umiarkowanej na całym obszarze północnego Atlantyku (od Oceanu Arktycznego do kanału La Manche) i Morza Bałtyckiego. Ryby te łowi się prawie przez cały rok. W maju rozpoczynają się połowy młodych śledzi przed pierwszym tarłem, następnie śledzi tłustych, a od października najchudszych. Śledzie wyróżniają się intensywnym smakiem i zapachem. Podaje się je podczas świąt, urozmaicają stoły solenizantów, stanowią idealną przekąskę sylwestrową czy imieninową. Pod pierzynką, po kaszubsku, w oleju czy w occie – można podawać je na wiele sposobów, zawsze smakują doskonale.

LisnerLisner Pawel Trojanowski

LisnerLisner Pawel Trojanowski

Na odporność i zdrowe serce

O śledziach nie bez powodu mówi się superfood. Holenderskie przysłowie głosi: „Śledź w domu - lekarz niepotrzebny”. Ryby te są bogate w witaminy i minerały. Zawierają witaminę D, która wpływa na wzrost i rozwój kości. Ma też kluczowe znaczenie we wspomaganiu odporności. Wzmacnia naturalne bariery fizjologiczne i wspomaga produkcję białek odpornościowych. Oprócz tego, zmniejsza ryzyko rozwoju niektórych nowotworów, wspiera pracę serca, a nawet zapobiega depresji. Uważa się, że w 100 gramach śledzia witaminy D jest ponad 10 razy więcej niż w szklance mleka. Śledzie są również źródłem tzw. dobrych tłuszczów, szczególnie kwasów tłuszczowych omega-3. Kwasy tłuszczowe omega-3 wspomagają pracę mózgu, utrzymują prawidłowe stężenie cholesterolu, zmniejszają ryzyko chorób serca i Alzheimera.

LisnerLisner Pawel Trojanowski

LisnerLisner Pawel Trojanowski

Zanim kupisz, sprawdź opakowanie

Wybierając śledzie, warto zwrócić uwagę na ich pochodzenie. Nie każdy śledź smakuje tak samo i nie każdy posiada takie same walory zdrowotne. Za najlepsze uważa się śledzie atlantyckie. Znajdziemy je na przykład w produktach marki Lisner. „Śledzie, które finalnie trafiają do naszych produktów, to głównie ryby żyjące w północno-wschodnim Atlantyku. Są większe niż śledzie bałtyckie i zawierają więcej tłuszczu. Zanim trafią na talerze naszych klientów, są starannie badane i wybierane przez ekspertów z działu jakości Lisnera. W ten sposób pozyskujemy śledzie o najlepszym smaku” –  mówi Sabina Macioszek, kierownik ds. jakości surowców w firmie Lisner.

Smak idzie w parze z walorami zdrowotnymi. Na opakowaniach śledzi Lisner znaleźć można informacje o zawartości witaminy D. Na przykład 100 g filetów a’la matjas firmy Lisner pokrywa aż 194 proc. dziennych referencyjnych wartości spożycia witaminy D dla osoby dorosłej, a 100 g filetów Wiejskich aż 88 proc. „Przebadaliśmy nasze produkty i wiemy, że poziom zawartej w nich witaminy D oraz kwasów tłuszczowych omega-3 uprawnia nas do umieszczania oświadczeń zdrowotnych na opakowaniach” – mówi Danuta Łukaszewicz, starszy specjalista ds. żywnościowych regulacji prawnych w firmie Lisner.

LisnerLisner Pawel Trojanowski

Zasmakuj w śledziach

Śledzie można spożywać na wiele sposobów – wszystko zależy od indywidualnych preferencji: w occie, oleju, śmietanie. Można przyrządzać z nich sałatki na ostro lub słodko. Ich smak świetnie przełamują rodzynki. Na co dzień, gdy nie mamy zbyt wiele czasu, by przygotowywać z nich posiłki, można sięgać po gotowe sałatki. Śledzie wiejskie z cebulą, po kaszubsku, bosmańskie z pieprzem lub korsarskie z chili – idealnie nadają się do jedzenia bez żadnej oprawy. Jeśli mamy więcej czasu, możemy wykorzystać je jako bazę do eksperymentowania w kuchni. Świetnie sprawdzą się jako dodatek do sajgonek albo tajskiego burgera.

Jako lunch poza domem sprawdzą się śledziki na raz Lisnera – w sosie meksykańskim koperkowym, z suszonymi pomidorami, ze smażoną cebulką albo w otoczeniu chrzanu i jabłka. Małe opakowania mieszczą się nawet w lunchboxach. A jeśli potrzebujemy więcej energii, sięgnijmy po filety śledziowe w sosach. Dzięki szerokiej ofercie smaków każdego dnia można odbywać inną kulinarną podróż i odkrywać śledzie w nowym wydaniu. Przede wszystkim jednak czerpać z ich bogactwa smaku i zdrowotnych właściwości.

LisnerLisner Pawel Trojanowski

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.