Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stykanie się ciałami, dotykanie ręki, cmokanie, pogwizdywanie, klepanie, słowne zaczepki. Można ich doświadczać na ulicy, w komunikacji miejskiej, na przystanku, w parku. To nie są komplementy, ani miłe gesty okazujące zainteresowanie. To molestowanie seksualne w miejscach publicznych. Wcale nie marginalny problem. Z badania przeprowadzonego w 2021 roku przez Ipsos na zlecenie L’Oréal Polska wynika, że aż 84 proc. kobiet doświadczyło przemocy seksualnej w przestrzeni publicznej (raz albo wielokrotnie).

Od cmokania po nieobyczajne obnażanie się

Najwięcej ankietowanych (58 proc.) miało do czynienia z wpatrywaniem się, nieodpowiednimi i niepożądanymi gestami. Sporo kobiet (54 proc.) wskazało na gwizdy, zaczepki słowne, cmokanie, wydawanie zwierzęcych odgłosów. Ponad 40 proc. usłyszało komentarze o podtekście seksualnym i żarty dotyczące swojej cielesności, prawie tyle samo było nagabywanych o numer telefonu czy randkę lub zostało publicznie upokorzonych, będąc nazywanymi „lala", „niunia" czy „laska".

Zatrważające, że aż 41 proc. kobiet przyznało, że miało do czynienia z niepożądanym dotykiem, przytulaniem, całowaniem, a ponad 20 proc. doświadczyło nieobyczajnego obnażania, było nagabywanych o przysługi lub usługi seksualne oraz spotkało się z drastycznymi opisami i nagraniami o charakterze pornograficznym!

Niezależnie od wieku

Takie sytuacje zdarzają się kobietom w każdym wieku. Aż 43 proc. kobiet doświadczyło przynajmniej jednej sytuacji molestowania w miejscu publicznym przed ukończeniem 18 lat, z czego 12 proc. kobiet było molestowanych już przed 12. rokiem życia! Problem nie omija dojrzałych pań. Aż 41 proc. Polek po 55. roku życia miało do czynienia z nachalnymi i niestosownymi komentarzami.

Tymczasem z badania Ipsos wynika, że tylko w 31 proc. przypadków ktoś okazał kobietom doświadczającym molestowania w miejscu publicznym wsparcie. Aż 86 proc. osób będących świadkami molestowania nie wie bowiem, jak reagować w takich sytuacjach. Co więcej, wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że dwuznaczne komplementy, pogwizdywania czy seksistowskie żarty, są molestowaniem seksualnym. To pojęcie jest dla wielu osób zarezerwowane wyłącznie dla napaści fizycznej. W powszechnym odbiorze wiele zachowań noszących znamiona molestowania jest kulturowo dopuszczalnych lub lekceważonych.

Metoda 5D

Aby uświadomić społeczeństwo, czym jest molestowanie w miejscach publicznych, ale też pokazać, jak można na nie reagować, L’Oréal Polska wraz z fundacją Centrum Praw Kobiet rozpoczęło kampanię społeczną „Stand Up przeciw molestowaniu w miejscach publicznych". W ramach kampanii przygotowano serię szkoleń według metody 5D. Można wziąć w nich udział na stronie https://www.standup-international.com/pl/pl/. Zrobiło to już ponad 980 tys. osób i stale przybywa nowych.

 

Szkolenia przeznaczone są zarówno dla osób, które są świadkami molestowania w miejscach publicznych oraz dla tych, które takiego molestowania doświadczyły. Mają formę praktycznych filmików, na których widać, jak dochodzi do molestowania i jak może zareagować na taką sytuację zarówno ofiara, jak i otoczenie. Dla otoczenia najważniejsze jest zastosowanie jednej z zasad 5D. W skład tej metody wchodzą takie działania, jak: dekoncentracja (przerwanie incydentu przez odwrócenie uwagi np. upuszczenie książki, kluczy), dołączanie innych (powiadomienie np. kierowcy autobusu, menadżera restauracji, ochrony), dokumentowanie (nagrywanie incydentu lub robienie zdjęć, pamiętając, by nie rozpowszechniać ich bez zgody ofiary), danie wsparcia ofierze molestowania oraz dojście do głosu (reakcja bezpośrednia, głośne upomnienie sprawcy). Metodę należy dobrać do sytuacji. Ważne jest, by odważyć się przerwać proceder.

Tylko stanowcze reakcje

Zestaw sprawdzonych działań, które można podjąć, ułatwia reakcje. A reagować trzeba zawsze. Doświadczenie molestowania w miejscu publicznym kwestionuje wiarę w siebie u kobiet i mężczyzn pod każdą szerokością geograficzną, niezależnie od orientacji seksualnej czy przekonań. Gdy przyglądamy się procederowi molestowania, nie podejmując reakcji, takie zachowanie pogłębia traumę osoby molestowanej, a osobie dopuszczającej się molestowania pokazuje, że w jej działaniach nie ma nic złego. Tylko stanowcze sprzeciwianie się i sygnalizowanie problemu, jest w stanie przeciwdziałać molestowaniu w miejscach publicznych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.