Najpierw poznaję Romana. Nie samego, często w duecie z Jerzym Gelbardem. Adresy: Jerozolimskie, Frascati, Lwowska i wiele innych. Ich projekty to jedne z najpiękniejszych budynków okresu modernizmu przedwojennej Warszawy. Eleganckie, luksusowe, często najdroższe w stolicy. Roman żyje na poziomie, mieszkanie na Mokotowskiej, pracownia przy Hożej, najlepsze zlecenia, państwowe konkursy. Zakocha się w Hannie Haftke, pięć lat po ślubie urodzi się im córka Krystyna.

Chcę się dowiedzieć, kim są kobiety, które stoją przy Romanie Sigalinie. Na początek wiem tyle, że nie będzie to opowieść ze szczęśliwym zakończeniem. Nie kiedy jest się warszawskimi Żydówkami, a Hitler właśnie atakuje Polskę.

Pozostało 96% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.