Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bądź na bieżąco. Czytaj najświeższe wiadomości z Ukrainy

Ze względu na wagę tego, co się dzieje za polską granicą wschodnią, ten tekst jest otwarty dla wszystkich. 

Pomóż mieszkańcom Mariupola i odbierz prenumeratę Wyborczej

Niewiarygodna jest ta fala pomocy, która idzie w kierunku Ukrainek i Ukraińców szukających u nas schronienia przed wojną. Przy przejściach granicznych, punktach recepcyjnych, na dworcach czekają na nich gorąca herbata, zupa, oferta transportu, noclegu oraz wolontariusze udzielający podstawowych informacji. Na jednym z dworców polskie kobiety zostawiły wózki dla matek z małymi dziećmi. Dla zwierząt stoją miski z jedzeniem i wodą. Tablice z napisami po polsku i po ukraińsku: „Witajcie w Polsce! Jesteście już bezpieczni". Wielu Polaków przyjęło Ukraińców do swoich domów. Przedsiębiorcy przerabiają biura, żeby móc zakwaterować ludzi. Psychologowie oferują pomoc osobom w kryzysie. Właściwie nie ma organizacji, biznesu, człowieka, który nie zaangażowałby się w jakimś stopniu.

Wysokie Obcasy Extra na Prenumerata24.pl
ZAMÓW MIESIĘCZNIK Z BEZPŁATNĄ DOSTAWĄ DO DOMU

Polską granicę przekroczyło już ponad milion uchodźczyń i uchodźców. I będzie ich więcej. Pytanie - co dalej? Co, kiedy entuzjazm i zapał się skończą? A się skończą. Już teraz w punktach zbiórek panuje chaos. Na przejściach leżą sterty niepotrzebnych rzeczy, na przykład ubrań, brakuje za to innych. Zdarza się, że osoby, które przyjęły pod swój dach ludzi, rozmyślają się. Okazuje się, że to zobowiązanie je przerosło.

Aktywiści i pracownicy organizacji, które mają wieloletnie doświadczenie w pracy z uchodźcami, przestrzegają, żeby mierzyć zamiary według sił. I że musimy się szykować na maraton, a nie sprint. Podkreślają też, że obecna sytuacja wymaga systemowych rozwiązań. Nie może być tak, że pomoc uchodźcom spocznie wyłącznie na barkach organizacji pozarządowych, wolontariuszy i zwykłych obywateli. Bo pomoc humanitarna to nie jest zwykła sąsiedzka pomoc - jak powiedziała mi niedawno Agnieszka Carrasco-Żylicz, psycholożka i psychoterapeutka, która działa przy fundacji Polskie Forum Migracyjne. Taka pomoc to świadomość, umiejętności. Po prostu - kompetencje. Na razie, mając wątpliwości co do tego, czy pomagamy sensownie, uczmy się od tych, którzy mają największe doświadczenie na tym polu (na końcu lista wybranych miejsc). Bo poza empatią, która bywa zwodnicza, potrzebna jest nam konkretna wiedza.

***

Pytania, jakie powinniśmy sobie zadać, zanim zdecydujemy się przyjąć do domu osoby uciekające przed wojną, to:

  • Dlaczego w ogóle chcemy pomagać? Czy mamy na uwadze tę osobę, rodzinę, grupę, czy jest w tym raczej chęć ukojenia własnego lęku? Albo chęć poczucia się dobrze?
  • Czy wiemy, co jest konkretnie potrzebne? Czy polegamy na swoich wyobrażeniach?
  • Czy korzystamy z wiarygodnych informacji, weryfikujemy je, czy raczej kierujemy się spontanicznością?
  • Na ile w naszym układzie rodzinnym rzeczywiście możemy pomóc? Jak to wpłynie na nas? Co, jeśli będziemy potrzebowali odzyskać pokój, który zajmuje rodzina uchodźcza, bo na przykład starsza osoba w naszej rodzinie zachoruje? - podpowiada Agnieszka Carrasco-Żylicz. - Na jak długo możemy się zobowiązać do pomocy i w jakim stopniu? Osoby, które przyjmujemy, muszą wiedzieć, na co mogą liczyć.

Gdy przyjmiemy kogoś do domu:

  • Pamiętajmy, że nie przyjmujemy zwykłych gości, tylko ludzi, którzy uciekają przed wojną. Czasem po traumatycznych wydarzeniach.
  • Dajmy im czas na odtajanie. I przestrzeń, żeby mogli się w niej jakoś zakorzenić.
  • Nie narzucajmy się z pomocą. Czekajmy, słuchajmy, zorientujmy się, czego potrzebują, a nie wyprzedzajmy ich potrzeb.
  • Bądźmy otwarci na to, że przybyłe osoby mogą się zachowywać różnie. Mogą być wycofane, milczące, zdystansowane, rozbite, niesympatyczne.
  • Nie oczekujmy wdzięczności. Nie obrażajmy się, jeśli jej nie będzie.
  • Miejmy świadomość, że osoby w tej sytuacji mogą mieć poczucie odrealnienia. Mogą zapomnieć, jak się wykonuje podstawowe czynności. Pomóżmy się im w tej rzeczywistości odnaleźć. Pokażmy, jak się korzysta z różnych sprzętów w naszym domu, jak się poruszać po naszej miejscowości.
  • Nie wyręczajmy, raczej wspierajmy w odzyskiwaniu sprawczości.
  • Skontaktujmy osoby, które u nas przebywają, z innymi Ukrainkami i Ukraińcami. Niech znajdują oparcie we wspólnocie.

No i bardzo ważne:

  • Nie wypytujmy ich o to, co przeżyły, przeżywają - podkreśla Agnieszka Carrasco-Żylicz. - Nie dopytujmy o szczegóły. Otwieranie w nich tych historii jest czymś najgorszym, co można zrobić. Warto nawet wyłączyć telewizor i radio. Nie czytać przy nich wiadomości na głos, nie przychodzić do nich z tymi wiadomościami: a słyszeliście, co się stało? Oni i tak sami będą to sprawdzać. Ale nie dokładajmy do tego swojego. Nie przychodźmy do nich ze swoim przerażeniem czy niepokojem.
  • I nie bójmy się łez - dodaje Carrasco-Żylicz. - Bo bardzo często nie wytrzymujemy cudzego płaczu. Chcemy od razu pocieszać. Doradzać. Nie róbmy tego. Płacz jest bardzo potrzebny. Szloch też.
  • Pamiętajmy też, że nie jesteśmy psychologami, psychoterapeutami. To nie jest nasza rola. W razie wątpliwości, skonsultujmy się ze specjalistami.

Skąd czerpać wiedzę na temat pomocy:

  • Polskie Forum Migracyjne (forummigracyjne.org) w najbliższym czasie organizuje webinary dla osób goszczących w domach uchodźców, dla nauczycieli - jak wspierać uczniów i uczennice z doświadczeniem migracyjnym, dla rodziców - pierwszej pomocy psychologicznej dla dzieci po doświadczeniach traumatycznych (po ukraińsku i po rosyjsku); prowadzi też telefon kryzysowy.
  • Stowarzyszenie Homo Faber (hf.org.pl) przygotowało poradnik psychologiczny dla pomagających osobom z Ukrainy.
  • Fundacja Humandoc (humandoc.pl) oferuje darmowy poradnik dla osób goszczących uchodźców z Ukrainy, który opracowała doświadczona psychotraumatolog Katarzyna Podleska.
  • Fundacja „Twarze depresji" uruchomiła program „Twarze depresji dla Ukrainy" - bezpłatną, zdalną pomoc psychologiczną i psychiatryczną dla obywateli Ukrainy – dzieci i osób dorosłych.
  • Instytut Wolności prowadzi centrum pomocy psychologicznej, więcej informacji na https://www.helpukraine.com.pl/.

Takich informacji można również szukać na stronach lokalnych samorządów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.