Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W austriackim Tyrolu nie tylko można posmakować prawdziwej zimy, jaką znamy z dzieciństwa, ale i wypocząć – każdy według własnych upodobań.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Tuż za polską granicą, niecałe dwie godziny lotu samolotem lub w kilka godzin jazdy samochodem, można dostać się do przepięknej, zimowej krainy – austriackiego Tyrolu. Położony w samym sercu Alp gwarantuje doskonałe warunki do uprawiania zimowych sportów. Zaprasza całe rodziny, by poprzez łączenie pasji, próbowanie nowych aktywności mogli budować najpiękniejsze więzi i wracać z niesamowitymi wspomnieniami.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Prawdziwie biała zima

Tyrol w Austrii to przede wszystkim raj dla narciarzy. Znajduje się tutaj aż pięć z ośmiu czynnych lodowców w Austrii, zapewniając doskonałe warunki do szusowania. Połączone jednym karnetem gwarantują najlepsze wrażenia dla wszystkich, niezależnie od stopnia posiadanych umiejętności. Łącznie zlokalizowanych jest tutaj aż 80 ośrodków narciarskich, oferujących 3 tysięcy kilometrów doskonale przygotowanych tras, w tym wiele niebieskich przeznaczonych dla początkujących narciarzy czy młodzieży. Tak duża różnorodność pozwala najlepiej dopasować wypoczynek: wybrać popularne ośrodki i szusować na najbardziej znanych trasach lub zdecydować się na mniej tłoczne, by bez kolejek rozkoszować się alpejską ciszą i zachwycającą przyrodą.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Ośrodki warto wybierać także pod kątem dzieci. Te najbardziej przyjazne rodzinom czekają z łagodnymi i szerokimi stokami, a także profesjonalnymi szkółkami, zatrudniającymi dobrze wyszkolonych instruktorów, którzy mają duże doświadczenie w pracy z dziećmi, a nierzadko nawet wykształcenie pedagogiczne. Język nie jest przeszkodą – nauka przez zabawę sprawia, że łatwo o nić porozumienia. Do dyspozycji dzieci są taśmowe wyciągi czy liczne atrakcje: trasy slalomowe, karuzele śnieżne, tory przeszkód. Stoki przeznaczone dla dzieci są bezpieczne i przestronne – nigdy nie jest na nich za ciasno.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Dzieci w szkółce, rodzice pobijają własne rekordy

Podczas gdy dzieci pozostają pod opieką instruktorów, rodzice mogą wjechać na stoki, które pozwolą im poczuć prawdziwą wolność na nartach. W austriackim Tyrolu jest gdzie poszaleć. Znajduje się tutaj kilka kultowych, znanych na całym świecie tras narciarskich. Najbardziej historyczna to trasa z Zimowych Igrzysk Olimpijskich Innsbrucku w 1976 r., na szczycie Patscherkofel. Za najbardziej ryzykowną uchodzi natomiast północny zjazd z Vallugi. Uważany jest jednocześnie za jedną z najbardziej spektakularnych tras freeride'owych w Tyrolu. Tytuł najdłuższej należy do trasy wiodącej ze szczytu Schwarze Schneid w Sölden. Mierzy aż 15 kilometrów długości, co czyni ją najdłuższą w Austrii. Natomiast najbardziej czarną z czarnych jest trasa Harakiri w Mayrhofen. Dzięki nachyleniu sięgającemu 78 proc.  jest bardziej stroma niż skocznia narciarska i dlatego należy do kategorii „najczarniejszych z czarnych".

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Dzieci jeżdżą za darmo

Rodzinne szaleństwo na nartach w austriackim Tyrolu nie nadwyręża domowego budżetu. Dla dzieci do lat 6 karnet narciarski jest bezpłatny we wszystkich ośrodkach narciarskich. Na lodowcu Stubai dzieci do 10. roku życia jeżdżą za darmo, a w jednym z największych ośrodków narciarskich w Austrii, SkiWelt, nawet dzieci do 15. roku życia mogą liczyć na bezpłatny karnet narciarski w terminach od 8 do 16 grudnia 2022 roku oraz od 18 marca do 10 kwietnia 2023 roku. Inne ośrodki narciarskie proponują specjalne rodzinne pakiety karnetów- szczegóły warto sprawdzić na stronach internetowych ośrodków i na www.tyrol.pl.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Zimą 2022/23 w ośrodku narciarskim Hochoetz najmłodsi narciarze mogą korzystać z dobrodziejstw terenu narciarskiego w wybranych terminach w grudniu, styczniu i marcu zupełnie za darmo! W cenę pobytu wliczony jest karnet narciarski, 5-dniowy kurs narciarski lub 5-dniowa opieka w przedszkolu narciarskim w Hochoetz. W ośrodku narciarskim Pitztal dzieci poniżej 10. roku życia w towarzystwie osoby dorosłej otrzymują bezpłatny karnet narciarski Bambiniskipass. Rodziny, które nocują w Pitztal, mogą również skorzystać z bezpłatnych kursów narciarskich dla dzieci do 6 lat w wybranych terminach.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Niesamowita frajda na sankach

Tyrol to jednak nie tylko narty. Całą rodziną można oddawać się też innym, zimowym aktywnościom. Nie ma nic przyjemniejszego niż rodzinny wypad na sanki. W całym Tyrolu znajduje się ponad 750 kilometrów przygotowanych torów saneczkowych. Najdłuższa trasa liczy aż 11 kilometrów i znajduje się w Birgitz, niedaleko Innsbrucka. W wielu regionach Tyrolu trasy saneczkowe są oświetlone – dzięki temu korzystanie z torów możliwe jest nawet do godz. 23:00. Na niektóre tory wożą kolejki, co znacznie ułatwia jazdę na sankach i skraca czas wyprawy. Jedną z najbardziej przyjaznych rodzinom z dziećmi i początkującym saneczkarzom jest trasa na wzgórzu Hainzenberg w dolinie Zillertal. Mierzy 7 kilometrów długości. Jest to jednocześnie najdłuższa oświetlona trasa saneczkowa w tej dolinie.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Niekończące się lodowisko i wizyta w alpejskim zoo

Tyrol odkrywa różne oblicza zimy. Pełne białego puchu doliny, dają mnóstwo możliwości wspólnego spędzania czasu: budowania igloo, lepienia bałwanów, urządzania bitwy na śnieżki, spacerowania i napawania się wszechobecną ciszą przerywaną tylko odgłosami skrzypienia butów pod nogami.

Najmłodsi nie muszą spędzać całych dni na stokach. Jest wiele alternatyw, które sprostają oczekiwaniom nawet najbardziej wybrednych, a i rodzicom nie pozwolą się nudzić. Na szaleństwa można pozwolić sobie na torze lodowym na jeziorze Piburger See. Ma 2 kilometry długości i 4 szerokości. Jest regularnie konserwowany, a jego grubość sprawdzana, by zapewnić pełne bezpieczeństwo. Swoje umiejętności ćwiczą na nim całe rodziny, a radość mają nawet najmniejsze pociechy, które jeżdżą po lodzie w wózkach, pchanych przez rodziców.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Nie lada atrakcją dla dzieci jest wizyta w alpejskim ZOO w Innsbrucku. Zobaczyć można tu koziorożca, niedźwiedzia brunatnego, wydry, orła czy wilka. Miłośników zwierząt ucieszy też wizyta w hodowli psów husky Erwina Mushera w Söll. To szansa, by poznać te wyjątkowe zwierzęta, a także przejechać się w ciągniętym przez nie zaprzęgu. Małych odkrywców zainteresuje natomiast wizyta w kopalni srebra w Schwaz. Sztolnie rozpościerają się 800 metrów pod ziemią. Przed prawie 500 laty codziennie w kopalni pracowało ok. 7400 górników. Aż 85 proc. światowego wydobycia srebra pochodziło właśnie stąd. W Wattens, niedaleko Innsbrucka, warto zajrzeć z kolei do Swarovski Kristallwelten. Na powierzchni 7,5 ha powstał krajobraz parkowy kryształów Swarovskiego z niezwykłymi instalacjami. Jest tu plac zabaw z wieżą, restauracja oraz kryształowa chmura ozdobiona 600 tysiącami kryształków Swarovskiego, która unosi się ponad czarnym stawem.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Dawka adrenaliny dla najmłodszych

Dzieci, które lubią poczuć dawkę adrenaliny, warto zabrać na tyrolkę albo Arena Coaster. Ta ostatnia, zlokalizowana w Zell am Ziller, dostarcza mnóstwa frajdy. Przymocowane na stałe saneczki suną na odcinku 1450 metrów prosto do doliny, przy czym odległość od ziemi wynosi nawet 9 metrów! Falowane odcinki, ostre zakręty i obrót o 360 i o 540 stopni zapewniają mnóstwo emocji! Po drodze kamera łapie najlepsze momenty i w postaci zdjęcia można je zabrać do domu. Odważni mogą przejść się Highline179, najdłuższym na świecie, pieszym mostem wiszącym. Wysokość może przerażać, ale za to widoki zapierają dech w piersiach.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Sposób na niejadków

Aktywności i rześkie alpejskie powietrze podsycają apetyt. Nawet największe niejadki nie oprą się tyrolskiej kuchni. Zamówić warto Gröstl z jajkiem sadzonym. To jedno z najbardziej znanych dań w tym regionie. Ziemniaki ,zapiekane z wołowiną i speckiem, podawane są z jajkiem sadzonym. Pycha! Dzieci zachwycone będą smakiem Kaiserschmarrn. To omlet na słodko, z dużą ilością cukru pudru, serwowany ze słodką żurawiną, powidłami śliwkowymi lub musem jabłkowym. Warto spróbować także Käsespätzle. To mączne kluseczki podawane z tyrolskim serem i zasmażaną cebulką. Tyrolczycy są też mistrzami świata w gotowaniu knedli. Przygotowują je na wszystkie możliwe sposoby i podają je w gorącym rosole, na sałacie lub jako dodatek do mięs. Wśród knedli króluje Speckknödel. Warto też spróbować knedle z serem czy szpinakiem.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Na wyciągnięcie ręki

Te wszystkie atrakcje czekają w zaledwie kilka godzin drogi z Polski. Najszybciej do austriackiego Tyroli dostać się można samolotem. Lufthansą, LOT-em i Austrian Airlines można wystartować z kilku lotnisk w Polsce do Monachium lub bezpośrednio do Innsbrucka. Oba lotniska oferują transfer taksówką do zarezerwowanego miejsca zakwaterowania. Można też wybrać samochód. Z Polski do Innsbrucka jedzie się około 5-7 godzin, w zależności od miejsca startu, a potem można odstawić auto, bo wszędzie da się dojechać zorganizowaną siecią Skubisów. Czas więc zacząć planować zimowy wypoczynek. W austriackim Tyrolu śnieg już czeka, by korzystać z niego na różne sposoby. 

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Szczegółowe opisy atrakcji regionu i wskazówki dla Polskich turystów znajdziemy w dedykowanym serwisie informacyjnym na www.tyrol.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.