Słyszałam, że mamy epidemię krótkowzroczności – także u dzieci, niestety.

Sylwia Kijewska, optometrystka, product manager Hoya Lens Poland: Sytuacja jest dużo poważniejsza, niż do niedawna myśleliśmy. O epidemii krótkowzroczności mówiono jeszcze przed rokiem 2020, do czego skłoniły badania nad rozwojem występowania wad wzroku na świecie przygotowane przez WHO i Brien Holden Vision Institute. Wynika z nich, że już w 2050 roku aż połowa ludzkości będzie miała krótkowzroczność, w tym 10 proc. znaczną, czyli ponad 6 dioptrii.

Pozostało 90% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.