Seks, psychologia, życie: zapisz się na newslettery "Wysokich Obcasów"

Magdalena Keler: Dyscyplina jako sposób wychowania? Brzmi jak powrót do czasów rózgi i klęczenia na grochu.

Anna Kario-Skoczylas: Faktycznie, powiązanie tych słów budzi raczej negatywne skojarzenia, bo dyscyplina kojarzy się nam z musztrą, manipulacją, a przede wszystkim przewagą rodzica nad dzieckiem.

A tu mówimy przecież o partnerstwie.

Tak. Chodzi o ideę rodzicielstwa bliskości z uwzględnieniem podmiotowości dziecka, a nie jego przedmiotowości. O towarzyszenie dziecku w jego drodze życiowej, wspólne uczenie się siebie nawzajem, a nie zmienianie drugiej osoby według jakiejś wizji.

Pozostało 95% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.