Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W biurach przebywamy co najmniej 8 godzin dziennie, czasem trzeba zostać po godzinach. Rzadko kiedy jednak zastanawiamy się, w jakim środowisku pracujemy. Tymczasem nasze fotele, sofy, wykładziny mogą być pełne bakterii, alergenów, roztoczy, a nawet fragmentów owadów. Ma to wpływ na nasze zdrowie, dlatego przy pomocy ekspertów firmy Dyson, zdecydowaliśmy się sprawdzić, co kryje się w kurzu, znajdującym się w naszym otoczeniu.

Aby przeprowadzić test, otrzymaliśmy odkurzacz Dyson V11 Absolute Extra Pro. Producent zapewnia, że to ekspert od kurzu. Zastosowano w nim specjalny system filtracji wychwytujący nawet 99,99 proc. kurzu, alergenów i bakterii, nawet tych najdrobniejszych. Odkurzyliśmy nasze redakcyjne powierzchnie: fotele i wykładziny. Zebrany kurz, zgodnie z instrukcją, umieściliśmy w szalkach Petriego, a te włożyliśmy do szczelnych torebek wraz z nawilżoną watą, mającą na celu utrzymanie wilgotności i zapobiegnięcie odwodnieniu roztoczy obecnych w próbkach. Firma Dyson przekazała je do laboratorium ARCTEC w Londyńskiej Szkole Higieny i Medycyny Tropikalnej. Tam nasz redakcyjny kurz przeszedł badania.

Po dotarciu do laboratorium próbki kurzu były zmagazynowane w temperaturze pokojowej do czasu rozpoczęcia ich obróbki. Następnie zostały zważone i poddane przesiewaniu przez sito przez 30 sekund. W ten sposób oddzielono drobny kurz od większych przedmiotów i włosów. Nasz kurz ważył prawie 14 g. Z tego ponad 77 proc. stanowił drobny kurz. Badacze pobrali 10 mg materiału, by wykonać posiew w kierunku obecności alergenów. Cały pozostały drobny kurz zachowano w celu przeprowadzenia oceny ilościowej występowania roztoczy kurzu domowego.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera Dyson

Włosy, owady i… roztocza

Kilka dni temu otrzymaliśmy wyniki badań. Dobra wiadomość jest taka, że w naszym redakcyjnym kurzu nie znalazły się roztocza ani… fragmenty owadów. Analiza nie wykazała też znaczącej ilość alergenu Der P 1 – to białko roztoczy, jeden z głównych czynników uczulających. To nie znaczy, że go nie było – próbki mogło być po prostu zbyt mało, by go wykryć. W naszym redakcyjnym kurzu były natomiast włosy, w tym, co ciekawe, jeden…koci. Razem z nami w projekcie udział wzięło jeszcze 9 innych redakcji i influencerów. Ich wyniki, niestety, nie były tak dobre, jak nasze. W próbkach znalazło się aż 7 całych roztoczy kurzu, 10 fragmentów owadów, a w jednej znacząca ilość alergenu Der P 1. Odnotowano również obecność włosów, w tym zwierzęcych, tworzyw sztucznych, brokatu, materiału roślinnego.

Najbardziej martwi jednak duża obecność roztoczy. Coraz więcej ludzi na całym świecie jest uczulonych na roztocza kurzu domowego. To problem globalny, który znacznie obniża jakość życia. Osoby cierpiące na alergię borykają się z wodnistym katarem, uporczywym kichaniem, łzawieniem oczu, męczącym kaszlem. Alergia może prowadzić do powstania zapalenia zatok czy powodować zmiany skórne. Nieleczona może spowodować pojawienie się objawów astmy, atakującej głównie w nocy. Niestety, roztocza zagrażają nam nie tylko w pracy, ale i w naszych domach, a teraz ze względu na sytuację epidemiologiczną, spędzamy w nich więcej czasu niż zwykle.

Niebezpieczne pajęczaki

Roztocza kurzu domowego są maleńkimi pajęczakami niedostrzegalnymi gołym okiem. Uczulają nie one same, co ich odchody i części ciała. A tych jest dużo. Przeciętny cykl życiowy roztoczy trwa 65-100 dni i w tym czasie wytwarzają one około 2 tys. granulek odchodów. Roztocza rozwijają się w ciepłych, wilgotnych i ciemnych warunkach, a żywią się głównie złuszczonym ludzkim lub zwierzęcym naskórkiem. Dlatego najwięcej jest ich w materacach, dywanach, na krzesłach czy sofach oraz legowiskach zwierząt. – Roztoczy kurzu domowego możesz najbardziej spodziewać się tam, gdzie spędzasz najwięcej czasu i tracisz najwięcej skóry –  mówi Gem McLuckie, główny pracownik naukowy w Dziale Mikrobiologii firmy Dyson. Sezon lęgowy roztoczy trwa od maja do października. Mimo że wymierają zimą, to wytwarzany przez nie alergenny materiał - w tym odchody, części ciała i ślina - pozostaje.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera Dyson

Zaprzyjaźnij się z odkurzaczem

W walce z roztoczami ważne jest regularne wietrzenie pomieszczeń, pościeli i koców oraz kontrolowanie temperatury w pokojach. Roztocza lubią ciepło i najlepiej się rozwijają w temperaturze 25 stopni Celsjusza. Jednak jednym z najważniejszych działań, jakie można podjąć, by pozbyć się roztoczy, jest regularne odkurzanie, nie tylko dywanów, ale i mebli tapicerowanych, w tym łóżek. – Nie zapominaj, że roztocza kurzu i ich odchody są mikroskopijne. Jeśli widzisz kurz w domu, to znaczy, że roztocza mogą już być w rozkwicie! – przypomina Gem McLuckie z Dyson.

Do odkurzania warto używać odpowiedniego sprzętu. Im więcej kurzu, bakterii i alergenów będzie pochłaniał odkurzacz, tym lepiej i zdrowiej. Firma Dyson hoduje własne roztocza kurzu, by móc zbierać ich odchody i testować skuteczność odkurzaczy, które oferuje. To pozwoliło wyposażyć najnowszy, bezprzewodowy odkurzacz Dyson V11 Absolute Extra Pro w pełni szczelny system filtracji, który wychwytuje aż 99,99 proc. nawet najmniejszych cząsteczek, jak pyłki, bakterie i roztocza kurzu. Dzięki temu wydmuchiwane powietrze jest o wiele czystsze. W odkurzaczu zastosowano elektroszczotkę z systemem Dynamic Load Sensor (DLS), która automatycznie zmienia moc ssania pomiędzy dywanami a podłogami twardymi, co sprzyja jeszcze dokładniejszemu sprzątaniu. Przede wszystkim jednak Dyson V11 Absolute Extra Pro jest odkurzaczem bezprzewodowym, łatwo więc można posprzątać nim łóżko, krzesła czy fotele. Wygoda w odkurzaniu jest najważniejsza, bo pokonać roztocza pomoże tylko regularne sprzątanie, a model producenta zapewnia nam aż do 120 minut pracy bez utraty mocy ssania. 

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera Dyson

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.