Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żyjemy w świecie, w którym nie ma miejsca na niedoskonałości. Oglądamy szczupłe, gładkie ciała na ekranach telewizorów, telefonów, na billboardach i w kolorowej prasie. Katujemy się dietami i ćwiczeniami, by choć zbliżyć się do wykreowanego kanonu piękna, ale nam się to nie udaje, co tylko pogarsza nasze samopoczucie.

fot. Justyna Gieletafot. Justyna Gieleta 

Nie udaje się nie dlatego, że robimy coś źle, tylko dlatego, że dążymy do ideału, którego nie ma i którego nie da się osiągnąć. Zamieszczane w internecie zdjęcia przechodzą przez dziesiątki filtrów, które wyszczuplają, wygładzają zmarszczki, rozświetlają cerę. W telewizji efekty udaje się osiągnąć dzięki odpowiedniej ilości światła i odpowiednim kadrowaniu. Poza tym osoby, które oglądamy w internecie chętnie korzystają z zabiegów medycyny estetycznej, upiększając swoją urodę. Domowymi sposobami tego nie osiągniemy.

Nie ma za co przepraszać

To, co widzimy na ekranach, przysłania nam realne życie, bo gdybyśmy spojrzały wokół siebie, zauważyłybyśmy, że piękno ma różne oblicza. Tymczasem skupiamy się tylko na swoich niedoskonałościach. Do tego stopnia, że zaczynamy przepraszać za to, jak wyglądamy. Kobiety tworzące markę Fake Bake, która dba o piękną opaleniznę, wielokrotnie spotykały się z takimi sytuacjami. Obserwowały strach w oczach kobiet, które miały się rozebrać, by skorzystać z opalania natryskowego. Widziały ich wstyd i zażenowanie, wiele razy, zupełnie niepotrzebnie, słyszały z ich ust: „przepraszam za swój wygląd".

fot. Justyna Gieletafot. Justyna Gieleta 

To właśnie te sytuacje skłoniły markę Fake Bake do stworzenia kampanii EveryBODYs Flawless, przypominającej, dosłownie, że „każde ciało jest idealne". Nasze ciała, to mapy naszego życia, naszych doświadczeń, naszej historii. Celem kampanii jest danie nam, kobietom wsparcia i przypominanie, że pomimo niedoskonałości, mniejszych lub większych kompleksów, a nierzadko braku całkowitej samoakceptacji, jesteśmy doskonałe.  EveryBODYs Flawless ma pomóc porzucić dążenie do nierealnych ideałów i przerysowanych wzorców, budować w nas pewność siebie i poczucie akceptacji.

7 wyjątkowych kobiet

Ambasadorkami marki jest 7 kobiet, nie bez powodu nazwanych – Sheroes. To kobiece bohaterki. Każda ma inny bagaż doświadczeń, każda ma inne ciało, ale wszystkie są doskonałe, wszystkie akceptują siebie takimi, jakimi są i z optymizmem patrzą na świat. To Marta Dąbska, Nathalie Miligan Mwakalinga, Izabela Piotrowska, Bianka Muszyńska, Monika Kurowska, Oliwia Sitkiewicz i Agata Reszko. „Chcemy przekonać kobiety takie, jak my, z różnymi niedoskonałościami, mniejszymi lub większymi kompleksami, a często całkowitym brakiem samoakceptacji, że „każde ciało jest doskonałe" – mówią ambasadorki EveryBODYs Flawless!"

fot. Justyna Gieletafot. Justyna Gieleta 

Sheroes to kobiety takie, jak my. W kampanii przyciągają wzrok nie tylko szerokimi uśmiechami, naturalnymi ciałami, ale także piękną opalenizną. Często wydaje nam się, że nasze ciała na coś nie zasługują, że nie będą dobrze w czymś wyglądały, nierzadko wstydzimy się skorzystać z zabiegu tylko dlatego, że trzeba się do niego rozebrać. Dotyczy to choćby opalania natryskowego. Kampania EveryBODYs Flawless pokazuje, że każda kobieta może wyglądać pięknie w opaleniźnie i każda na nią na równi zasługuje.

fot. Justyna Gieletafot. Justyna Gieleta 

Fake Bake – najlepszy „filtr" każdej kobiety

Opalenizna poprawia samopoczucie i samoocenę, sprawia, że ciało wygląda lepiej, wydaje się gładsze i jędrniejsze. Rezygnując z opalania, rezygnujemy z czegoś, co może dodać nam pewności siebie i poprawić nasze samopoczucie. Opalenizna, zwłaszcza w formie zabiegu opalania natryskowego czy samoopalaczy, jest jednocześnie najbezpieczniejszą formą uzyskania pięknego kolorytu skóry. Kosmetyki Fake Bake, pokochały gwiazdy na całym świecie, jak Kim Kardashian, Magdalena Mielcarz, Karolina Pisarek, J.Lo czy Paris Hilton. Produkty są oparte na naturalnej, potrójnej formule opalającej, nie zawierają konserwantów, parabenów i SLS, są odpowiednie dla kobiet w ciąży, alergików i Vegan. Stanowią najlepszy „filtr" każdej kobiety.

fot. Justyna Gieletafot. Justyna Gieleta 

Nadać ciału pięknej opalenizny można w salonach partnerskich Fake Bake oraz u ekspertek mobilnych tzw. Fake Bake at Home w całej Polsce. W domowym zaciszu musnąć ciało słońcem pozwalają samoopalacze. Wystarczy chwila, by poczuć się lepiej we własnym ciele. Dlaczego z tego rezygnować? Czas skończyć z kanonami piękna i zacząć w pełni cieszyć się życiem, akceptując siebie. Każda z nas jest piękna i ciało każdej z nas jest powodem do dumy. Nie traćmy życia, by zastanawiać się, czy coś nam wypada, czy nie.
http://www.sklep.fakebake.pl/

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.