Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Co się dzieje ze skórą w czasie menopauzy i po menopauzie? 

Po 50. roku życia znacznie zmniejsza się wydzielanie hormonów, zwłaszcza spada poziom estrogenu w organizmie kobiety. Jest to nasz główny hormon, taka życiowa esencja, która decyduje o tym, że rano chce nam się wstać, pięknie wyglądać, uśmiechać. Estrogeny są w każdej części naszego ciała: w śródbłonku naczyń, w mózgu i w skórze. 

Skóra jest narządem ściśle związanym z układem hormonalnym. Układ hormonalny odgrywa ważną rolę w rozwoju skóry i jej prawidłowej fizjologii. W skórze znajdują się receptory hormonalne. Z drugiej strony skóra syntetyzuje różne hormony, dlatego można ją uznać za narząd endokrynologiczny. Gdy zaczyna nam ich brakować, rozpoczyna się okres tzw. objawów wypadowych, jak uderzenia ciepła, trudności z koncentracją, spadek odporności na stres, bezsenność, drażliwość, stany depresyjne czy lękowe. Skóra również się zmienia.

Często pacjentki, z którymi się spotykam skarżą się, że wyglądają jak po imprezie i nieprzespanej nocy. I to jest dobre porównanie. Wyglądamy po prostu na zmęczone.

Skóra jest odwodniona, naskórek staje się cienki. Ilość kolagenu w skórze spada dramatycznie. Pojawiają się na niej drobne linie, zmarszczki. Okolice oczu i skroni się "zapadają" na skutek zmian w rozmieszczeniu komórek tłuszczowych. Nie znam kobiety, która jest pogodzona z tym, żeby tak wyglądać. Owszem, akceptujemy swoją dojrzałość, wybaczamy sobie więcej, ale mało która z nas utożsamia się z takim wyglądem i lubi na siebie patrzeć w lustrze. Najczęściej słyszę od pacjentek: „Obudziłam się pewnego dnia i wszystko zaczęło mi "opadać"", „wyglądam jak nie ja". Spada ilość kolagenu „młodego" typu II i III. Zmienia się też stosunek kolagenu III do I w obrębie skóry właściwej. Obniża się ilość kwasu hialuronowego w skórze. Ale chodzi nie o to, żeby podkreślać, jak jest źle, tylko jak może być dobrze, gdy tylko odpowiednio o siebie zadbamy. 

Co możemy z tym zrobić? Czy możemy stosować prewencję, przygotować się na te zmiany? 

Tak. Na szczęście współczesna medycyna, w tym dermatologia estetyczna, daje dużo możliwości, aby tym objawom zapobiegać. Najlepiej, by do okresu menopauzy zacząć przygotowywać się zawczasu. Poprzedzający go okres perimenopauzy zaczyna się około 35. roku życia. Już wtedy spadki hormonów uwidaczniają się na skórze, a często także w postaci dodatkowych kilogramów.  

Znaczenie dla prewencji i holistycznej terapii anti-aging ma bardzo wiele czynników. One są jak puzzle układanki - każdy element jest ważny. Chodzi o odpowiednie odżywianie organizmu, np. w kwasy tłuszczowe omega 3 działające przeciwzapalnie, antyoksydanty, witaminę D. Chodzi także o pielęgnację oraz indywidualnie dobrane zabiegi medycyny estetycznej. Musimy zadbać o wigor, zdrowie i wygląd. Bo zdrowe my to piękne my. I nawet jeśli klimakterium to jest ten moment, w którym po raz pierwszy postanawiamy o siebie zadbać – a w swojej klinice mam mnóstwo takich przypadków – proszę pamiętać, że nigdy nie jest za późno. 

Polki w porównaniu np. z Francuzkami czy nawet mieszkankami USA zwlekają z decyzją 'zrobię coś dla SIEBIE'. 

Już wiele lat temu zaczęłam stosować w swojej praktyce, a teraz w swojej klinice skrojone na miarę plany terapeutyczne z zakresu dermatokosmetologii i dermatologii estetycznej, bo jest to recepta na sukces. A proszę uwierzyć, że nie ma dla mnie jako lekarza i jako kobiety większej satysfakcji niż wracająca zadowolona pacjentka, która nie tylko wygląda rewelacyjnie, ale i czuje się młodziej. 

Czasami trzeba dobrać odpowiednie globulki dopochwowe czy terapię hormonalna, jeśli nie ma do niej przeciwwskazań. Musimy się o siebie zatroszczyć. Jeśli jakość naszego życia będzie wysoka, to wniesiemy w życie swoje i najbliższych dużo jakościowych chwil. Nikt nie ma ochoty „pełznąć" przez ten okres w życiu, jak określają menopauzę moje pacjentki. 

Jak wygląda pielęgnacja skóry w okresie menopauzy? 

Po pierwsze, musimy wytworzyć dobre nawyki. Bardzo ważne jest oczyszczanie skóry! Jakie metody wybierzemy, to będzie zależało od naszej skóry, jej predyspozycji. Inaczej oczyszczamy skórę suchą, inaczej tłustą, a jeszcze inaczej mieszaną. W doborze odpowiednich produktów, odpowiednich substancji aktywnych pomoże nam specjalista. Ważne, aby potem użyć płynu tonizującego, który zrównoważy pH, dzięki czemu substancje aktywne wnikną głębiej. Zauważyłam, że ten krok jest u nas bagatelizowany. 

Na tym etapie życia skóra już nam nie wybaczy np. spania w makijażu - będzie bardzo przesuszona, mogą się pojawić zmiany trądzikowe (trądzik dorosłych). Pielęgnacja skóry powinna się odbywać specjalnie dobranymi do potrzeb skóry kosmetykami. Tutaj znowu nie ma jednej odpowiedzi w tej kwestii dla wszystkich kobiet. Często próbujemy kupować kosmetyki na własną rękę, sugerując się reklamami albo tym, czego używa koleżanka. Nie warto. Zalecam zaufać specjalistom, wybrać się do dermatologa, który pomoże dobrać produkty do pielęgnacji, poradzi, jak zadbać o skórę.  

Podobno skóra w tym czasie może stać się nadwrażliwa, alergiczna.  

Skóra w tym okresie jest rzeczywiście mniej odporna. Bardzo często uwidaczniają się alergie czy nadwrażliwość. Często słyszę: „Pani doktor, ale ja nigdy nie byłam alergiczką". Nigdy, aż do tej pory. Zmieniają się potrzeby naszej skóry. Jeśli na nie odpowiemy, jeśli je przewidzimy i będziemy działać proaktywnie (a takie możliwości daje nam właśnie dermopielęgnacja, zabiegi laserowe czy osocze bogatopłytkowe podawane techniką mezoterapii), unikniemy tego typu objawów.  

Co jeszcze może nas zaskoczyć, jakie objawy?  

Niestety można by wymieniać bez liku: zwiotczenie skóry, zanik napięcia i opadanie owalu twarzy, powstają tzw. chomiki. Jest widoczne ścieńczenie naskórka, atrofia [stopniowe zmniejszanie objętości, zanik] skóry właściwej, tkanki podskórnej. Następuje spadek gęstości melanocytów i komórek Langerhansa, zmniejszenie aktywności fibroblastów, widać zmniejszone unaczynienia, powstają tzw. błędy proliferacyjne, czyli włókniaki, brodawki, przebarwienia. Kolejny duży problem to owłosienie na twarzy, które zawsze u kobiet wywołuje duży dyskomfort psychiczny. To wahania hormonalne są winowajcami. Dlatego fitoestrogeny w kosmetykach to bardzo dobry krok.  

Ponadto zmieniają się proporcje twarzy – zapadnięta dolina łez, zapadnięte skronie. Zmiany skórne typu rogowacenie słoneczne, na które pracujemy latami - to jest ten moment, kiedy za brak stosowania kremów z filtrem musimy odpokutować.

Na szczęście dla nas – jeśli nie możemy już cofnąć czasu i działać proaktywnie – medycyna estetyczna w połączeniu z terapią pozabiegową, myślę tu o dermokosmetykach – pozwala wymazać pewne błędy, dać skórze drugą szansę.  

Są chyba generalne zasady pielęgnacyjne. Substancje czynne, które powinny zawierać kosmetyki dla kobiet w okresie menopauzy. 

Dobry kosmetyk powinien na pewno zawierać nawilżający skórę kwas hialuronowy, najlepiej drobno- i dużocząsteczkowy. Kolejne niezastąpione składniki, czyli co dermokosmetyki na miarę XXI wieku powinny mieć, to proksylan, hedion, wosk pszczeli czy wapń. Poza tym kwas glikolowy jako niezastąpiony element nocnej pielęgnacji. Retinol – to już zależy od pory roku i skóry – najlepiej dobrać ze specjalistą. Serum z witaminą C, które może być stosowane latem, jest świetnym antyoksydantem. Wzmocni skórę i rozjaśni. Zawartość procentowa w kosmetykach waha się od około 2 proc. do 20 proc. Niestety witamina C nie jest termostabilna. Dobrze jest stosować sera, które mają odpowiednie nośniki tej witaminy, zazwyczaj są one np. w jednorazowych buteleczkach czy opakowaniach nieprzepuszczających promieniowania UV. Reszta kosmetyków musi zostać dobrana na indywidualnej konsultacji. Bo to, że jakiś kosmetyk pasował naszej koleżance, nie znaczy, że dla nas też będzie genialnym panaceum. Kropką nad i są zabiegi medyczne: laseroterapia, mezoterapia, np. z kwasem hialuronowym, który będzie mimo wszystko działał na inne warstwy skóry, a więc stanowił niezbędne uzupełnienie, zabiegi zawierające czynniki wzrostu, stymulatory tkankowe.  

Czy o coś jeszcze mogłybyśmy w tym czasie zadbać? 

Poza twarzą i ciałem, warto zadbać także np. o miejsca intymne. Jak podkreśla Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), nie ma dobrej jakości życia i pełnego zdrowia bez zdrowia seksualnego. Warto o tym pamiętać. Jak i o tym, że to nasze działania każdego dnia - pod postacią dobrze dobranych zabiegów estetycznych, pielęgnacji, profilaktyki, ale też zdrowego trybu życia, czyli aktywności fizycznej, snu, właściwego odżywiania - wpłyną na to, jak spędzimy ten czas. Okres menopauzy to czas, o którym my, Polki, powinnyśmy zmienić sposób myślenia. Zamiast się bać, warto pomyśleć, ile może nam dać możliwości, jeśli mądrze do niego podejdziemy i odpowiednio się przygotujemy. 

embed

dr Agnes Frankel jest dermatolożką, lekarką medycyny estetycznej oraz medycyny przeciwstarzeniowej. Prowadzi w Warszawie Dr Frankel's Aesthatic & Anti-Aging Clinic www.drfrankels.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.