Brooke Shields miała wówczas 22 lata. Jak mówi, mężczyzna, który ją zgwałcił, był wpływową osobą o dużych koneksjach w świecie filmu i show-biznesu. Miał być zaangażowany w pomoc aktorce po tym, jak skończyła studia, by wrócić do branży. Nie wyjawiła jego tożsamości, za to ze szczegółami opowiedziała o tym, co ją spotkało. 

Brooke Shields: list do gwałciciela

Tego wieczoru zjadła kolację z tym człowiekiem, po czym przyjęła jego zaproszenie, by udać się z nim do hotelu. Umówili się, że kiedy tam dotrą, wezwie dla niej taksówkę.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.