Rząd Malty opublikował projekt ustawy, który złagodziłby prawo aborcyjne w tym kraju. Obecnie jest najbardziej surowe w Europie - zakaz jest totalny i nie uwzględnia żadnych wyjątków. Kobiety mogą być karane za aborcję w przeciwieństwie do Polek, ale zdarza się to bardzo rzadko. Także lekarze, którzy robią aborcje, mogą zostać ukarani czterema latami więzienia i pozbawieniem praw wykonywania zawodu. 

Teraz w prawie ma pojawić się jedna przesłanka do przerwania ciąży, a ma nią być zagrożenie życia lub zdrowia matki - pisze "Guardian". Aktywistki broniące praw kobiet na Malcie ogłosiły decyzję sukcesem, choć małym.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.