Żółte, różowe, białe, czarne, czerwone, bordowe, zielone, przezroczyste, w panterę, kocie, kanciaste, okrągłe - znakiem charakterystycznym Małgorzaty Szumowskiej są okulary, przeważnie o grubych oprawkach, fikuśne. Ma ich ponad 20 par. Jej wizerunek okularnicy doskonale pasuje do tego, czym się zajmuje. Od lat przybliża bowiem Polakom funkcjonowanie osób z dysfunkcją wzroku.

Łączyć, nie dzielić

Niewidzialna Wystawa to projekt edukacyjno-kulturalno-społeczny. Zanim uruchomiono go w Warszawie, działał już na Węgrzech i w Czechach. Przybliża widzącym funkcjonowanie osób z dysfunkcją wzroku. Po wystawie chodzi się w kompletnej ciemności. Co dokładnie się na niej znajduje? Przewodnicy wystawy zawsze pod koniec zwiedzania proszą, żeby za dużo nie wyjawiać. Wystawa składa się z sześciu całkowicie zaciemnionych pomieszczeń, które przez godzinę przemieszcza się w towarzystwie przewodnika - osoby niewidomej lub słabowidzącej w znacznym stopniu.

Pozostało 82% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.