Od kilku dni w Iranie trwają protesty po śmierci 22-letniej Mahsy Amini, którą brutalnie pobito za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących hidżabu. Młoda Kurdyjka miała odsłonięte włosy i obcisłe spodnie.

Została aresztowana w Teheranie przez irańską policję obyczajową i oskarżona o złamanie prawa wymagającego od kobiet zakrycia włosów chustą oraz rąk i nóg luźnym ubraniem.

Według doniesień Amini miała być przez funkcjonariuszy bita m.in. pałką po głowie. W wyniku obrażeń trafiła do szpitala, gdzie zmarła w piątek 16 września po trzech dniach spędzonych w śpiączce.

Pozostało 81% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.