Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tegoroczna edycja programu jest niezwykle ważna z kilku prostych przyczyn. Jeszcze nigdy tak ważne nie było poczucie sprawczości wśród młodych ludzi. Sytuacja polityczna na świecie, dziś szczególnie niestabilna, a także problemy związane z m.in. zarządzaniem zasobami naturalnymi potrzebują niezwykle dobrze przygotowanych do tego liderek i liderów. Program "Jestem liderką" jest swoistym otwarciem możliwości dla młodych kobiet z całej Polski, które przede wszystkim chcą działać w obszarach wspierających wyrównywanie szans na świecie.

Nagrodą dla finalistek jest udział w tygodniowym programie rozwojowo-mentoringowym, który odbędzie się w Warszawie w drugiej połowie czerwca. Uczestniczki wezmą udział w szkoleniach z zakresu: przywództwa, autoprezentacji i komunikacji, projektowania kariery oraz rozwoju mocnych stron. Każdej z uczestniczek zostanie dobrana mentorka, która pracuje z nią indywidualnie. Finalistki dostają też szansę otrzymania staży w polskich oraz międzynarodowych firmach i instytucjach. 

Jak w praktyce wygląda słynne "Jestem liderką"? Co sprawia, że co roku pytania na temat programu spływają do organizatorów na długo przed ogłoszeniem kolejnej edycji?

Dominika Wilczok, laureatka 3. edycji programu, wskazuje, że dopóki nie uczestniczyła w programie "Jestem liderką", nie wierzyła, że może sięgać tak wysoko, jak robi to teraz. Dzięki niezwykle inspirującym spotkaniom ze wspaniałymi kobietami odważyła się brać sprawy w swoje ręce, zamiast czekać, aż przyniósłby je łut szczęścia. Po programie przekuła swoje zaangażowanie społeczne w fundację i czuje, że jej marzenia się spełniają, a nawet przekraczają wyobrażenia. - Słowa prelegentek pozwoliły mi rozwinąć skrzydła, fantastyczne dziewczyny, które poznałam, pokazały mi prawdziwego ducha girl power, a mentoring pozwolił mi odkryć swoje mocne strony. Każdemu życzę takiej szansy i takiej życzliwości.

Laureatki poprzednich edycji wspierają się na wielu płaszczyznach nawet teraz, gdzie dla niektórych z nich mija już kilka lat od ukończenia programu. Co więcej, każda z dziewczyn trafia pod opiekę doświadczonej mentorki, która pracuje z nią nad wspólnie opracowanymi celami. Często współpraca w parze mentorskiej obfituje w rozpoczynanie staży lub podejmowanie studiów w miejscach będącymi dla laureatek spełnieniem marzeń.

Jestem liderkąJestem liderką Materiały prasowe

– Podczas programu zapoznałam się z pracą mojej mentorki od podszewki. To doświadczenie mentoringu pozwoliło mi przybliżyć się do tych środowisk pracy, o których marzyłam od kilku lat. Czuję, że patrząc na moją mentorkę, widzę siebie z przyszłości i to dodaje mi skrzydeł - powiedziała nam Zuza Karcz, laureatka 4. edycji.

"Jestem liderką" wbrew złudzeniom nie trwa tylko przez tydzień. To zmiana na całe życie, punkt zwrotny dla wielu laureatek. Drogowskaz dla tych, które jeszcze szukają siebie.

– Marzyłam o takim projekcie, odkąd rozpoczęłam pracę w Vital Voices. Sama jako młoda dziewczyna nie od razu odnalazłam swoją drogę życiową. Staram się więc, aby biorące udział w projekcie dziewczyny miały możliwość konfrontacji swoich marzeń z rzeczywistością. W miarę możliwości na mentorkę wybieram dla nich osobę reprezentującą taką dziedzinę, w której one widzą siebie w przyszłości. Po to, aby się utwierdziły w przekonaniu, czy rzeczywiście tego chcą. W ten sposób dostają szansę, by dowiedzieć się więcej o wybranej przez siebie drodze życiowej. Może to im pomóc uniknąć rozczarowań i zapobiec stracie czasu – wyjaśnia Ela Raczkowska, matka chrzestna programu i dyrektor zarządzająca Vital Voices Poland.

Co zmienia się w życiu laureatek po programie?

- Prawdopodobnie wszystko. Od inteligencji emocjonalnej i kwestii zupełnie prywatnych, jak wchodzenie w nowe relacje i dobieranie ludzi, którzy nas otaczają, do wyborów dotyczących przyszłości naukowej i zawodowej - mówi Paulina Domek, laureatka 3. edycji programu. - Po kilku latach od programu moja perspektywa na życie zmieniła się, sprecyzowała. Czuję, że nieważne, co się stanie - dam sobie z tym radę. Mam siłę, by marzenia zamieniać w cele, a co więcej - znajomości zdobyte w trakcie programu wciąż mi w tym pomagają.

- Program "Jestem liderką" i dziewczyny, które na nim poznałam, pokazały mi, że moje działania mają sens i wartość. Pomógł mi uwierzyć w siebie oraz działać z jeszcze większą mocą, na jeszcze większą skalę. Dzięki doskonałemu doborowi mentorki odważyłam się rozwijać w wymarzonym zawodzie, co okazało się strzałem w dziesiątkę - odpowiada Karolina Białczewska, laureatka 4. edycji programu.

Dlaczego warto wspierać młode liderki?

- Kobiet w życiu publicznym jest za mało. Żeby było nas więcej, musimy się wspierać i angażować. A przede wszystkim wspomagać młode aktywistki, budować kolejne pokolenie dziewczyn zaangażowanych. Dlatego wspieram program „Jestem liderką". Są tu wspaniale dziewczyny, którym się chce działać. Jeśli mogę im pomoc swoim doświadczeniem, czasem, rozmową - to dla mnie też cenne doświadczenie, a dla nich, mam nadzieję, siła – dzieli się swoimi przemyśleniami mentorka w poprzednich edycjach „Jestem liderką" Barbara Nowacka, posłanka.

- Wykształcone jesteśmy silniejsze i bardziej niezależne! Aby zdobyć kompetencje przyszłości, musimy inwestować w alternatywne formy rozwoju. Bardzo wierzę w siłę i wartość programów mentoringowych: są praktyczne, uczą rzeczy przydatnych, dają nam bezpieczne mikrośrodowisko do eksplorowania siebie, swoich sił i słabości – mówi ambasadorka „Jestem liderką" Zofia Kierner, założycielka i CEO fundacji Girls Future Ready.

- Mądre liderki są nam nie mniej potrzebne niż dojrzali liderzy. Lubię dzielić się moja wiedzą i doświadczeniem, ale zwykle to doskonale działa w dwie strony. Świeże spojrzenie, energia, otwartość, chęć do działania przydają się nie tylko na start. Później bywa o to trudniej, choć współczesne zadania liderów bardzo dynamicznie się zmieniają. Dla mnie w mentoringu najlepsze jest to, że wspólnie można nadążać za zmianą. To dla mnie ogromna przyjemności i wyróżnienie, że znów będę mógł stać się jego częścią – mówi Jarosław Kuźniar, founder & CEO Kuźniar Media, ambasador i mentor w programie „Jestem liderką".

- „Jestem liderką" to program, który nie tylko umożliwia uzyskanie bezcennej dawki wiedzy oraz skorzystanie z doświadczenia kobiet sukcesu, ale także inspiruje i wspiera przyszłe dyrektorki, prezeski i kierowniczki. Jako bank zmieniającego się świata bardzo chętnie promujemy inicjatywy wspierające młode dziewczyny, które ten świat chcą zmieniać. W naszej organizacji wspomagamy wieloaspektowo well-being kobiet, a także wspieramy je na ich drodze kariery w ramach programu rozwojowego "Women UP" inicjatywy "Kobiety zmieniające BNP Paribas". Działamy w duchu różnorodności i inkluzywności, a także wspieramy zewnętrzne inicjatywy promujące te wartości. Dlatego chętnie zaangażowaliśmy się w kolejną już edycję programu „Jestem liderką". Serdecznie zachęcam do aplikowania – mówi Izabela Tworzydło, dyrektorka departamentu komunikacji korporacyjnej i rzeczniczka prasowa Banku BNP Paribas.

Aplikacje do programu przyjmowane są do 10 kwietnia. Szczegóły nt. programu dostępne są na stronie www.vitalvoices.pl.

Partnerzy 5. edycji „Jestem liderką":

  • główny: BNP Paribas Bank Polska;
  • strategiczni: Microsoft Polska, Santander Bank Polska;
  • medialni: Business Insider, Forbes Women, ONET, Newsweek, Wysokie Obcasy;
  • wspierający: Dior, fundacja Perspektywy, Grupa Pracuj, Instytut Humanites, Kirov.pl, Pracownia Gier.

 O Vital Voices

Vital Voices Global Partnership na świecie działa od 1997 r., a jego założycielkami są Hillary R. Clinton oraz Madeleine Albright. Misją Vital Voices jest rozwijanie potencjału przywódczego kobiet, szerzenie idei mentoringu, szkolenie i edukowanie kobiet w zakresie przywództwa oraz wspieranie ich rozwoju zawodowego i osobistego. W Polsce Vital Voices działa od 2010 r.

Szczegóły na stronie www.vitalvoices.pl

 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.