Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Seks, psychologia, życie: zapisz się na newslettery "Wysokich Obcasów"

Agnieszka Urazińska: Jakie jesteśmy my, kobiety?

Izabela Tworzydło: Ambitne, zaradne, coraz bardziej pewne siebie. Chcemy być niezależne, zarabiać na siebie, rozwijać się i bardzo dużo robimy, aby pracę zawodową godzić z życiem domowym. Udaje nam się. Bardzo dużo widzę wokół siebie kobiet, które są zadowolone z siebie i ze swojego życia.

Wysokie Obcasy Extra na Prenumerata24.pl
ZAMÓW MIESIĘCZNIK Z BEZPŁATNĄ DOSTAWĄ DO DOMU

Rozmawiałam niedawno z rolniczką, która samodzielnie prowadzi duże gospodarstwo. Jest zachwycona swoim życiem. Ma o sobie dobre zdanie. Jest szczęśliwa, że mieszka na wsi, i nie zamierza się wyprowadzać. A ma porównanie, bo przez ponad pół życia mieszkała w mieście.

Podobny obraz wyłania się raportu „Sytuacja kobiet na wsi”, który został opracowany na zlecenie banku BNP Paribas przez Martin & Jacob. Zaledwie 4 proc. kobiet nie jest zadowolonych z tego, gdzie mieszka, a 72 proc. zapewnia, że mieszkanie na wsi im się podoba. Na pytanie o plany na życie aż 92 proc. twierdzi, że chce nadal żyć na wsi. W grupie najmłodszych kobiet, które nie skończyły jeszcze 30 lat, ten odsetek jest jeszcze wyższy.

Pamiętam wakacje spędzane na wsi. Mnie wieś kojarzyła się z rozrywką, z radością. A od miejscowych dziewczyn i kobiet słyszałam: „Wam to się dobrze w mieście żyje”. Teraz myślą inaczej?

Zdecydowana większość podkreślała, że w okolicy brakuje oferty kulturalnej dla kobiet, zwracały uwagę, że w mieście jest więcej aktywności, z których kobiety mogą skorzystać. Wciąż ponad połowa uważa, że kobietom żyje się w mieście łatwiej.

Dlaczego więc chcą zostać na wsi?

Powodów jest bardzo dużo. Kobiety z naszego raportu doceniają spokój, poczucie bezpieczeństwa i równowagi, jakie mogą osiągnąć, żyjąc na wsi. Raport był przeprowadzony wiosną, ale myślę, że teraz osób, które podkreślają swój zachwyt wsią, mogłoby być jeszcze więcej. Pandemia i związana z nią izolacja dała nieźle w kość mieszkańcom miast, bo osamotnienie, uwięzienie w czterech ścianach było z pewnością dużo bardziej dotkliwe niż na wsi. Stąd znaczący wzrost zainteresowania zakupem choćby małej działki.

Mam wrażenie, że ostatnio wielu mieszkańców wielkich miast pozazdrościło wsi tego poczucia bezpieczeństwa i spokoju. A kobiety na wsi? Wychodzi na to, że doceniają to, co mają. I choć nikt nie ukrywa, że praca w rolnictwie jest trudna i wymagająca, to z naszych badań wynika, że kobiety uważają ją za ciekawą.

Tylko 14 proc. zdecydowanie stwierdziło, że ciekawsza jest praca w mieście. Wiele pań podkreśliło, że życie na wsi jest wygodne i chociaż często nie ma w pobliżu kin, teatrów czy centrów handlowych, nie narzekają, że trudniej zorganizować czas dla rodziny. I jest coś jeszcze – przywiązanie do miejsca, w którym mieszkają. Aż 85 proc. kobiet wykazało przywiązanie do swojej miejscowości. Niemal tyle samo zapewnia, że zna lokalne zwyczaje i historię miejsca, z którego pochodzą.

Rolniczka, z którą rozmawiałam, mówiła o zachwycie – o zapachu lasu po deszczu, zachodzie słońca nad stawem, o tym, że w mieście takich emocji nie doświadcza. Wspomniała też, że ciężka praca daje jej satysfakcję, z której może czerpać siłę.

W naszym raporcie też widać siłę i zadowolenie kobiet. Na pytanie, czy czują się lubiane, większość odpowiada twierdząco. Uważają się zdecydowanie za osoby zaradne i zorganizowane. Ponad 70 proc. podkreśla swoją niezależność. Zwróciłam też uwagę, że większość kobiet uważa się za nowoczesne. I to nie tylko w grupie najmłodszych. Bo wśród kobiet przed 30. rokiem życia o nowoczesności mówi nieco ponad 60 proc., a w grupie powyżej 40. roku życia za nowoczesne uważa się ponad 80 proc. badanych.

Mam wrażenie, że mieszkanki wsi sprzed dwóch czy trzech dekad nie czuły się nowoczesne i usatysfakcjonowane z życia.

Mnie też się wydaje, że wnioski, które wypływają z naszego raportu, rozprawiają się ze stereotypem kobiety ze wsi. I bardzo się z tego cieszę!

Ale nie jest pani tym zaskoczona?

Nie, bo wśród naszych klientów wiele jest kobiet z branży agro. Są odważne, przedsiębiorcze, zadowolone, nowoczesne. Nie chcę generalizować – na pewno i w miastach, i na wsiach są osoby przywiązane do podziału ról na męskie, związane z zarządzeniem, i kobiece, dotyczące opieki nad domem i rodziną.

My jednak coraz częściej widzimy kobiety, które z powodzeniem łączą rolę niezależnej rolniczki i przedsiębiorczyni z rolą matki, żony, prowadzeniem domu. W obu sprawdzają się i czerpią z nich satysfakcję. Zwróciłam uwagę na to, że w naszym raporcie zdecydowana większość kobiet uważa się za doskonałe panie domu. Ale gdy pytamy o to, czy znają się doskonale na produkcji rolnej, stają się ostrożne, wyważone – największa grupa odpowiada „ani tak, ani nie”.

Jak pani myśli, dlaczego?

Może dlatego, że rolnictwo kojarzy się głównie z mężczyznami, bo to oni najczęściej zarządzali gospodarstwem. Łatwiej więc kobietom pochwalić się, że świetnie pieką czy gotują, niż że znają się na uprawach, rolniczym sprzęcie czy dotacjach. To może być bariera, którą należy pokonać. A mnie się także wydaje, że kobiety bardzo wysoko stawiają sobie poprzeczkę. Nawet jeśli są w czymś świetne, chcą być jeszcze lepsze, bo czują niedosyt. Mężczyźni zdecydowanie szybciej osiągają zadowolenie z efektów swojej pracy.

Gdy zerkam do badań, widzę, że jeśli chodzi o decyzyjność w gospodarstwie, kobiety wcale nie są pozbawione głosu.

Niewielki odsetek nie podejmuje decyzji dotyczących prowadzenia gospodarstwa, ponad 80 proc. decyduje wspólnie z inną osobą, a ponad 20 proc. przyznaje, że podejmuje samodzielne decyzje.

Skąd pomysł na badanie akurat kobiet na wsi?

Wzmacnianie roli kobiet to temat ważny dla naszego banku, obserwujemy istotną rolę kobiet i ich rosnącą odpowiedzialność w życiu społecznym i zawodowym. Ich aktywność jest coraz bardziej widoczna w wielu dziedzinach życia. Zauważamy to i chcemy wspierać kobiety. Jako lider sektora agro mamy wiedzę i doświadczenie w obsłudze klientów z tej branży. Chcemy ich lepiej poznać, by przygotować propozycje, które odpowiadają ich potrzebom. To nie są pierwsze badania, które zleciliśmy. Ale pierwsze w grupie kobiet ze wsi, bo ich siła rośnie z roku na rok.

Kobiety mieszkające na wsi doceniają to, co mają - wynika z badańKobiety mieszkające na wsi doceniają to, co mają - wynika z badań Fot. Katarzyna Trzeszczkowska

Czego ważnego się dowiedzieliście?

Np. tego, że nie tylko czują się nowoczesne, ale też takie są. Świetnie radzą sobie z nowymi technologiami i chcą się rozwijać. Powszechnie korzystają z internetu, robiąc zakupy i korzystając z kursów i szkoleń. Bliska jest im bankowość internetowa. Prawie połowa kobiet szuka w internecie porad dotyczących założenia firmy, a zdecydowana większość przyznaje, że właśnie z sieci czerpie informacje na temat korzystania z dotacji. To pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku – w ubiegłym roku dla rolniczek, rolników i przetwórców uruchomiliśmy autorską platformę Agronomist.pl, gdzie mogą się dowiedzieć nie tylko, jaką mamy dla nich ofertę, ale też sprawdzić najnowsze analizy food & agro, prognozy cenowe, informacje o pogodzie, skorzystać z systemu zarządzania gospodarstwem czy satelitarnego mapowania pól. Dodatkowo, doceniając dużą rolę kobiet w prowadzeniu firm z sektora rolno-przetwórczego, na platformie Agronomist.pl bank stworzył sekcję „Agro na obcasach” – to miejsce m.in. na promocję kobiet odnoszących sukcesy w tej branży, a także na inspiracje biznesowe i porady. Od lat wspieramy przedsiębiorczość kobiet, specjalnie dla naszych klientek organizujemy konferencje i spotkania, na których mogą poznawać się, wymieniać doświadczeniami, korzystać z oferty kulturalnej, poczuć się wyjątkowe. Bo są. Nie chcę generalizować, że kobiety na kombajny, bo każda z nas ma prawo wybrać swoją drogę. Ale obserwuję, że głos kobiet coraz wyraźniej słychać. Bardzo mnie to cieszy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.