Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W niedzielę Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP, odwiedził województwo śląskie. Rozpoczął od wizyty w Częstochowie, później udał się do Dąbrowy Górniczej i Bytomia. Zwieńczeniem tego dnia było spotkanie z mieszkańcami Katowic.

Na katowickim rynku Trzaskowskiemu towarzyszyła jego małżonka Małgorzata. To ona, jako pierwsza, zabrała głos w trakcie spotkania z mieszkańcami.

- Jak dobrze być u siebie, na Śląsku. Tak właściwie cały czas jesteśmy z Rafałem tutaj jedną nogą. Jestem z Rybnika, ale znam Katowice bardzo dobrze. Przez pięć lat mieszkałam w akademikach na Ligocie. Jak się pewnie domyślacie, mam z tego okresu mnóstwo wspaniałych wspomnień. Znam Śląsk, wiem, że jest piękny i zielony. Wiem, jacy wspaniali ludzie tu mieszkają. Zresztą Rafał sam się o tym przekonał wiele lat temu. Najwyższy czas, żeby wszyscy w Polsce odkryli, jak nasz Śląsk jest piękny - powiedziała Małgorzata Trzaskowska.

Przyznała też, że mówiąc o Śląsku, nie można zapomnieć o tutejszych kobietach, które są silne i dumne i wiedzą, ile energii potrzeba, aby wszystko w rodzinie "działało, jak należy".

- Kobiety i matki wychowujące dzieci powinny być docenione. Nie ma cięższej i bardziej odpowiedzialnej pracy. Za tę pracę i zaangażowanie powinny otrzymywać dodatek do emerytury, przynajmniej 200 zł za każde dziecko. Wiele razy o tym z Rafałem rozmawiałam. Ufam mu i wiem, że tego dopilnuje. Wy też możecie mu zaufać. My, Polki, tworzymy wspólnotę. Razem mamy supermoc. I mój mąż o tym wie - dodała.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.