Marka Schiaparelli nigdy nie bała się kontrowersji. Szokowanie było nieodłącznym elementem tego domu mody od lat 20. XX w., gdy założyła go jedna z pierwszych surrealistek Elsa Schiaparelli. Dzień po tym jak w Paryżu zamknięto retrospektywną wystawę twórczości kreatorki, na wybiegu pokazano kolekcję Schiaparelli Haute Couture zaprojektowaną przez Daniela Roseberry’ego, godnego następcę Elsy.

Wystarczyły cztery sylwetki, by rozgrzać internet do czerwoności. Modelki do strojów przyczepione miały głowy dzikich zwierząt, odwzorowane w tak realistyczny sposób, że początkowo widzowie wzięli je za prawdziwą taksydermię. Shalom Harlow miała na sobie suknię jak uszytą ze skóry leoparda i zwieńczoną jego otwartym pyskiem. Irina Shayk pojawiła się z głową lwa, Naomi Campbell w płaszczu z czarnym wilkiem. Na widowni w pierwszym rzędzie siedziała Kylie Jenner ubrana w sylwetkę z paszczą lwa. Na swoim Instagramie artysta napisał, że reprezentacje zwierzęce „celebrują chwałę natury i strzegą kobietę, która je nosi".

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.