Seks, psychologia, życie: zapisz się na newslettery "Wysokich Obcasów"

Kiedy miałam 24 lata, pracowałam w wakacje przez dwa miesiące w małej księgarni. Praca była spokojna, klientów niewielu, a ja robiłam swoje i wychodziłam. Miałam czas na picie kawy, plotkowanie i dostawałam za to całkiem niezłe pieniądze. Lepsze niż w redakcji, do której potem poszłam, by pracować od rana do wieczora siedem dni w tygodniu.

A jednak ta pierwsza leniwa praca wydawała mi się tylko nieistotną aberracją na drodze mojego rozwoju zawodowego napędzanego ambicją.

Pozostało 94% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.