Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rynek pracy jest obecnie bardzo wymagający i trudno przyciągnąć najlepszych pracowników. Trudno ich także zatrzymać w strukturach organizacji. Na co obecnie zwracają największą uwagę kandydaci?

Katarzyna Konieczna, Senior HR Auditor, Top Employers Institute:  Rzeczywiście, dzisiejszy rynek pracy jest nieprzewidywalny, a kandydaci wymagający. Dodatkowo mamy do czynienia ze zjawiskiem określanym jako „Job hopping", które polega na częstej zmianie miejsca pracy. Niewątpliwie przyczynia się również do tego możliwość pracy zdalnej. Kandydaci, decydując się na zmianę pracy, szukają organizacji, które są w stanie zagwarantować im wyższą pensję, szybszą ścieżkę awansu, możliwości rozwoju, środowisko pracy czy styl zarządzania dostosowany do ich oczekiwań. Zwłaszcza przedstawiciele młodego pokolenia zdają sobie sprawę, że „nie samą pracą żyje człowiek" i równie ważna dla nich jest możliwość realizowania siebie, swoich pasji poza pracą. Dlatego często już na pierwszej rozmowie rekrutacyjnej pada pytanie o możliwość pracy z dowolnego miejsca czy elastyczny czas pracy. Ponadto dla kandydatów ważna jest nieformalna, swobodna atmosfera w pracy oraz możliwość wpływu na wybór benefitów. Znakiem nowych czasów jest coraz większa potrzeba poczucia sensu, wzajemny szacunek i docenienie. 

Katarzyna KoniecznaKatarzyna Konieczna 

Czy, przed aplikowaniem na konkretne stanowisko, kandydaci sprawdzają, jakie certyfikaty posiada dana firma?

Dorota Łubek, Head of Central & Eastern Europe, Top Employers Institute: Już nie tylko rekrutrzy patrzą na kwalifikacje kandydatów poparte certyfikatami, ale w obecnych czasach to pracownicy zwracają uwagę na posiadane przez firme certyfikaty, które są potwierdzeniem, że starają się o pracę w miejscu oferujacym atrakcyjne warunki zatrudnienia. Według kandydatów taki certyfikat zwiększa prawdopodobieństwo znalezienia pracodawcy, który spełni oczekiwania i potrzeby kandydata.

Jednym z certyfikatów, jakimi mogą pochwalić się pracodawcy, jest Top Employer. Co mówi kandydatowi informacja o tym, że firma, do której aplikuje, taki certyfikat posiada?

Dorota Łubek: Organizacje, dla których rozwój pracowników i ciągłe doskonalenie warunków pracy są czołowym priorytetem, mogą starać się o zdobycie certyfikatu Top Employer. Poprzez audyt procesów HR i dostępny dashboard z wynikami organizacje mogą porównać swoje praktyki oraz ofertę dla pracownika z tym, co oferują inne czołowe organizacje w kraju, na świecie czy reprezentujące wybraną branżę.  Wykorzystanie tych danych w swojej komunikacji wewnętrznej oraz zewnętrznej pomaga wzmocnić zaangażowanie obecnych pracowników oraz przyciągnąć kandydatów o wysokich kwalifikacjach. Certyfikat niesie ze sobą przesłanie: Ta organizacja rzeczywiście dba o pracownika, daje szerokie możliwości rozwoju, pyta pracowników o zdanie, dopasowuje czas pracy do prywatnych potrzeb, czy wreszcie umożliwia godziwe życie, dzięki godziwym zarobkom. 

Czy w obliczu wyzwań przyszłości, posiadanie takiego certyfikatu będzie jeszcze istotniejsze?

Katarzyna Konieczna: Zdecydowanie tak. Kandydaci będą coraz uważniej wybierać organizacje, dla których chcą pracować, zaś pracodawcom będzie coraz trudniej przyciągnąć i zatrzymać pracowników. Coraz większą wagę będzie odgrywał Employer Branding. Posiadanie certyfikatu potwierdzającego bycie „pracodawcą z wyboru" automatycznie przenosi organizację do puli firm, które są atrakcyjne z punktu widzenia kandydata. Z drugiej strony, dzięki udziałowi w programie organizacje mają dostęp do światowych standardów HR, które mogą wdrożyć i dzięki temu zatrzymać zjawisko „job hoppingu". O tym, że z roku na rok rośnie zainteresowanie certyfikatem Top Employer świadczą również liczby. Ponad 1800 organizacji na całym świecie, w tym w Polsce – 73, otrzymało certyfikat w Programie TE2022.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.