Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ekspert radzi: Katarzyna Borucka, dyrektor ds. public affairs i komunikacji w Coca-Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie

Rynek pracy w ostatnim czasie bardzo dynamicznie się zmienia. Mocno namieszał na nim koronawirus. Jakie zmiany wymusił?

Pandemia to, jak zakładam, stan przejściowy, który może mieć wpływ na sposób pracy, np. znacznie szersze zastosowanie pracy zdalnej. Mówi się o niej od lat. Wielu pracodawców już z niej korzystało, ale wielu też testowało, próbując znaleźć właściwy balans między pracą zespołową w biurze, a praca zdalną. Polityka Coca-Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie przed wybuchem  pandemii dopuszczała do 8 dni pracy z domu w miesiącu dla pracowników biurowych. Mając za sobą doświadczenie całkowitego przejścia na pracę zdalną, praktycznie z dnia na dzień, te proporcje zmieniliśmy. Po zakończeniu pandemii Coca-Cola HBC umożliwi pracę w systemie pół na pół i pewnie będzie się to zmieniać w kierunku dalszej digitalizacji. Dzisiaj właściwie wszystkie spotkania i szkolenia odbywają się już w trybie online.

Najważniejsze to być otwartym na zmiany, elastycznym i nie wątpić we własne siły i możliwości

A co z gospodarką, jaki wpływ ma na nią koronawirus?

Pandemia na jakiś czas zachwieje gospodarką, a co za tym idzie, stabilnością rynku pracy. Jeszcze do niedawna mieliśmy w Polsce do czynienia z bardzo niskim bezrobociem, również wśród młodych – teraz możemy się spodziewać, że spowolnienie gospodarcze spowodowane pandemią, niestety zwiększy bezrobocie.

Jak to wpłynie na ludzi młodych? Czy trudniej będzie im wejść na rynek pracy?

Jest bardzo prawdopodobne, że trudniej im będzie znaleźć pracę, ale o wyborach zawodowych warto myśleć w długofalowej perspektywie. Wydaje mi się, i moje doświadczenia choćby jako mentora młodych ludzi w programie Youth Empowered (YEP) pokazują, że osoby młode zawsze, bez względu na okoliczności rynkowe, mają obawy i wątpliwości co do wyboru swojej ścieżki zawodowej. Bardziej to jednak wynika z tego, że wahają się, czy wybrać kierunek studiów, który daje gwarancję zatrudnienia, czy podążać za tym, co im w sercu gra i ku czemu mają predyspozycje, ale być może w danym momencie nie gwarantuje im to pewnej kariery i solidnych zarobków. Zawsze doradzam to drugie.

Jak osoby młode mogą sobie pomóc, by wybrać właściwą ścieżkę kariery?

Jeśli miałabym doradzać młodym ludziom, powiedziałabym, że warto słuchać siebie, a nie innych. Warto spędzić chwilę czasu, by zanim wybierzemy studia czy zawód, pomyśleć, w czym jesteśmy dobrzy i co nam przychodzi naturalnie, a co nie. Jeśli ktoś nie lubi cyfr, to chyba nie ma co się zmuszać do tego, by zostać księgowym, bo to np. świetnie płatna praca. Jest wiele narzędzi, które pozwalają nam lepiej poznać siebie. Na stronie YEP.academy – projekcie, który system firm Coca-Cola tworzy wspólnie z Fundacją Sukces Pisany Szminką, są testy osobowościowe, które pozwalają nam określić nasze predyspozycje i zobaczyć, w jakich profesjach możemy się sprawdzić. Na stronie można też znaleźć inne przydatne narzędzia, takie jak: kalkulator zatrudnienia, bazę zawodów, pokazanych w ciekawy sposób czy grę mobilną YEP, która przeprowadza nas przez 5 kluczowych życiowych umiejętności przydatnych w rozwoju kariery. Tylko w ostatniej edycji programu Youth Empowered skorzystało z nich ponad 40 tysięcy młodych ludzi z Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, gdzie prowadzimy naszą działalność.

Bardzo też polecam udział w mentoringu, w ramach programu YEP. Często rola mentorów polega na stawianiu pytań, które pomagają uświadomić młodym ich potrzeby czy ograniczenia. To trochę jak w dobrej psychoterapii – mentor naprowadza mentee na ścieżkę, którą ten już sam musi pokonać. Ze swojego doświadczenia powiem, że gdy rozmawiam z młodymi ludźmi, widzę w nich siebie sprzed 20 lat i cieszę się, że mogę im dzisiaj powiedzieć, że to, jak się czują dziś jest jak najbardziej naturalne i żeby nie bali się podążać za swoimi marzeniami. Bo to jedyny sposób, żeby w przyszłości niczego nie żałować.

Wybór ścieżki kariery to jedno. A co dalej? Czy warto później eksperymentować, szukać innych możliwości rozwoju, zmieniać pracodawców?

Młodzi ludzie mają przed sobą przyszłość i często słuszne poczucie, że mogą zawojować świat. Mogę tylko powiedzieć, że to właśnie najlepszy czas na eksperymentowanie i poszukiwania, które pozwalają zobaczyć, w czym czujemy się dobrze, a co kompletnie nam nie odpowiada. Nie chodzi o to, żeby skakać z kwiatka na kwiatek i stać się ofiarą zjawiska, które nazywamy terrorem wyboru – za dużo opcji nie sprzyja podejmowaniu najwłaściwszych decyzji. Jak już ktoś poczuje, że coś jest dla niego wystarczająco dobre, to sugeruję, żeby za tym podążać. Eksperymentowanie czy poszukiwania wcale nie oznaczają, że mamy iść tam, gdzie jest fajnie, lekko i przyjemnie. Zmiana często bowiem wymaga wyjścia ze strefy komfortu i włożenia wysiłku w nowe przedsięwzięcie. Powiem tak: jeśli to wkładanie wysiłku daje nam poczucie coraz większej satysfakcji z pokonywania kolejnych przeszkód i prowadzi nas do rozwoju w tym, w czym chcemy się rozwijać, jest dobrze. Natomiast jeżeli albo nie chce nam się wysilać albo widzimy, że do niczego to nie prowadzi, warto zmienić ścieżkę.

Młodzi ludzie obawiają się, że praca odbierze im czas na realizowanie pasji. Boją się, że tych dwóch odrębnych światów – zawodowego i prywatnego – nie da się pogodzić. Czy słusznie?

Z mojej perspektywy przekonanie, że to dwa odrębne światy, których nie da się pogodzić, to fundamentalne nieporozumienie. To tak, jakby powiedzieć, że nie można być jednocześnie pracownikiem i rodzicem lub w ogóle mieć rodziny. Przecież w życiu łączymy różne role. Uważam, że to właśnie posiadanie i pielęgnowanie pasji wspierało rozwój mojej, już ponad 20-letniej, kariery zawodowej. Po pierwsze, jest to skuteczny sposób na zapobieganie wypaleniu zawodowemu, bo mamy odskocznię. Po drugie, wzbogaca naszą perspektywę również w życiu zawodowym, ponieważ wnosi w nasze życie inne spojrzenie. Kluczowy jest rozwój, eksplorowanie nowych obszarów i to, by nie popadać w rutynę. Pasje pozwalają uniknąć tego ostatniego. Nie wspominając o tym, jakiej dodają motywacji.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.