Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Agnieszka Kozar - dyrektorka działu prawnego Philip Morris Polska i Kraje Bałtyckie, PMI Service Center Europe, z którym związana jest od 2004 r. W 2016 r. przeniosła się do Dubaju, gdzie pełniła obowiązki radczyni prawnej na obszarze Bliskiego Wschodu. Absolwentka prawa na Uniwersytecie Warszawskim, ukończyła studia podyplomowe na King’s College London. Jej pasją jest podróżowanie i poznawanie innych kultur.

Anna Dobiegała: Rok temu w rozmowie dla "Wysokich Obcasów Praca" powiedziała pani, że z każdej sytuacji jest wyjście. Jaką drogę trzeba pokonać, by dojść do takiego przekonania?

Agnieszka Kozar: Nikt z nas z własnej woli nie wybiera trudnej drogi. Nie decydujemy o tym, by przytrafiło nam się coś złego, byśmy musieli się sprawdzić w trudnej sytuacji, przekonać się, czy damy radę. Niestety, takie rzeczy po prostu się zdarzają. Mnie też się zdarzyły. Wypadek komunikacyjny 14 lat temu sprawił, że znalazłam się na wózku. Czy byłam na to przygotowana i od początku wiedziałam, że dam radę? Oczywiście, że nie. Gdy wszystko się dobrze układa, nie myślimy o tym, co złego może się wydarzyć. To zupełnie naturalne.

Nieustraszona w pracy
CZYTAJ WIĘCEJ

Ale myślę, że w każdym z nas tkwi siła, taka pozytywna energia, której czasami nie jesteśmy nawet świadomi. Dzięki niej się nie poddajemy i szukamy swojej drogi w nowej rzeczywistości. Z doświadczenia wiem, że można zacząć od małych kroków - one potrafią przynieść wielkie rezultaty. Najważniejsze to nie tracić wiary w siebie.

A z przeciwnościami losu mierzymy się nie tylko indywidualnie, ale także jako społeczeństwa. Pandemia postawiła w trudnej sytuacji ludzi na całym świecie. W życiu wielu z nich wydarzyło się coś, czego się nie spodziewali, a z czym muszą się zmagać - stracili najbliższych, pracę, środki do życia. I tu otwiera się pole do działania dla nas wszystkich. Rozejrzyjmy się, czy ktoś z naszych znajomych nie znalazł się w trudnej sytuacji, sprawdźmy, czy możemy go wesprzeć. Czasem sam fakt, że mamy dla kogoś czas, że jesteśmy obok, bywa wielką pomocą.

Ale takie myślenie nie przychodzi od razu. Na początku jest złość, pytania: dlaczego ja?

Nikt z nas nie jest gotowy na to, że jego życie wywraca się do góry nogami. Zostajemy postawieni w obliczu zmiany i albo się do niej dostosujemy, albo będzie nam bardzo trudno funkcjonować dalej.

Świadomość, że jest, jak jest, że muszę się z tym zmierzyć, może być wbrew pozorom pomocna. W moim przypadku działała motywująco, aby się nie poddawać i iść dalej. Miałam ogromne wsparcie od rodziny i najbliższych przyjaciół - nie wiem, czy bez nich by mi się nie udało.

Dlatego uważam, że niezwykle ważne jest, abyśmy szczególnie teraz, w czasach pandemii, nie pozostawali obojętni. Aby ci, którzy stracili pracę lub się tego obawiają, nie zostali wykluczeni. Bądźmy pomocni i otwarci, tak by osoby potrzebujące naszej pomocy nie bały się nam zaufać i z tej pomocy skorzystać.

Naszą energię powinniśmy skierować na odnalezienie nowej drogi, zamiast tracić ją na próbach odwrócenia nieodwracalnego.

Wiem, to nie jest łatwe, zwłaszcza gdy wydarza się coś, co diametralnie zmienia nasze życie i wszystko wokół. Warto jednak próbować. Gdy dzieje się coś złego, nie zamykajmy się w sobie. To najgorsze, co możemy zrobić, bo wtedy będziemy czuli, że w sytuacji bez wyjścia jesteśmy zupełnie sami. Wyjdźmy do rodziny i przyjaciół, podzielmy się swoimi obawami. Ich wsparcie jest bardzo ważne.

Co to znaczy: nie bać się żyć? Pani się nie boi.

To znaczy być otwartym, próbować nowych rzeczy - takich, które wcześniej nie przyszłyby nam do głowy albo których baliśmy się spróbować. Dla mnie to śmiałość w podejmowaniu wyzwań, nawet jeżeli może nam się nie udać. W końcu ryzyko porażki jest wpisane w każde działanie. A kiedy poniesiemy klęskę, nie zadręczajmy się, potraktujmy to jako naukę na przyszłość.

Nie bać się żyć to znaczy nie odpuszczać, nawet wtedy, gdy coś wydaje się nam niemożliwe albo gdy uważają tak inni. A przede wszystkim wierzyć w swój potencjał i możliwości.

Mówiła pani o wsparciu bliskich w obliczu życiowego kryzysu. A jak jest w pracy? Czy w kryzysowej sytuacji, jaką jest pandemia, firmy powinny wspierać pracowników?

Tak, firmy są odpowiedzialne za zapewnienie im bezpieczeństwa i wsparcia. Nie mówię tu wyłącznie o warunkach pracy, ale także o bezpieczeństwie finansowym i wsparciu psychologicznym. Pandemia to nie tylko ogromne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia czy kryzys ekonomiczny. To zmiana tego, jak żyjemy na co dzień jako społeczność. Firmy powinny o tym pamiętać i podejmować wszelkie działania z myślą, że najważniejsi są ludzie.

Na czym konkretnie to wsparcie może polegać? Co zrobiła na przykład pani firma?

W Philip Morris od pierwszych dni epidemii mieliśmy świadomość, że wielu pracowników może się obawiać utraty zatrudnienia. Podjęliśmy decyzję, że w naszej firmie nikt nie straci pracy z powodu pandemii – i tego zobowiązania dotrzymaliśmy. Kobietom w ciąży oraz osobom powyżej 65. roku życia, które nie są w stanie pracować zdalnie, zapewniamy pełne wynagrodzenie mimo zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy. W czasie największego lockdownu pracownicy korzystający z prawa do zasiłku z tytułu opieki nad dzieckiem lub przebywający na zwolnieniach lekarskich otrzymali dopłaty wyrównawcze do pełnej pensji.

Jesteśmy również odpowiedzialnym członkiem społeczności, w których żyjemy i pracujemy. Tak jak wiele innych dużych firm postanowiliśmy wesprzeć walkę z COVID-19 w Polsce. Przeznaczyliśmy na ten cel 4 mln zł. Pieniądze trafiły do szpitali na zakup najnowocześniejszego sprzętu diagnostycznego, testów genetycznych czy środków ochrony osobistej dla personelu.

Dlaczego właśnie teraz tak ważne jest, by firmy dbały o swoich ludzi?

Pandemia uczy nas solidarności z innymi, pokazuje, jak bardzo jest ona ważna w czasach tak ogromnego wyzwania. Solidarność świadczy o naszym człowieczeństwie i bez niej nie damy sobie rady. A kiedy, jak nie teraz firmy mogą pokazać, czym jest dla nich społeczna odpowiedzialność?

Jeżeli nie będziemy się wzajemnie wspierać, nie poradzimy sobie ani z obecnym kryzysem, ani z każdym kolejnym. Nastawienie na szybki zysk się nie sprawdzi.

Czy zmiany zostaną z nami na dłużej?

Na pewno. Już wiemy, że świat może się zmienić z dnia na dzień. Myślę, że jesteśmy na takim etapie rozwoju cywilizacyjnego, że oczekujemy od biznesu czegoś więcej niż tylko liczenia pieniędzy. Troska o pracowników i wsparcie walki z epidemią przez firmy w dłuższej perspektywie przełożą się na zaangażowanie ich pracowników.

Trzy lata spędziła pani na Bliskim Wschodzie. Jak w tamtejszej kulturze ludzie radzą sobie z kryzysem?

Tam ogromną wartością jest rodzina. Wsparcie dla bliskiej osoby, która znalazła się w trudnej sytuacji, uważa się za coś naturalnego. Tego warto się od nich uczyć.

Znajdź w sobie siłę i bez strachu walcz o to, co słuszne.

"Wysokie Obcasy" oraz "Wysokie Obcasy Praca" wspólnie z firmą State Street realizują projekt #Nieustraszona w pracy. Jego celem jest podkreślenie znaczenia odwagi, siły, wyznaczania sobie autentycznych celów, konsekwencji w działaniu i wzajemnego wspierania się kobiet, które wciąż muszą walczyć o to, by na rynku pracy traktowano je na równi z mężczyznami.

Poza inspirującymi Nieustraszonymi, których historię opiszemy, spotkamy się z Wami w siedmiu miastach w Polsce, żeby rozmawiać o Waszych doświadczeniach w pracy i wzmacniać Was na warsztatach budowania pewności siebie i wykorzystywania swojego kapitału. Akcji będzie towarzyszył konkurs z nagrodą główną - pobytem w mieście Fearless Girl: Nowym Jorku.

"Mężczyźni, którzy nie lubią zajmujących ich miejsce kobiet, są powodem, dla którego potrzeba nam nieustraszonej…" - Bill de Blasio, burmistrz Nowego Jorku.

***

KONKURS: Moja Nieustraszona

Masz w pracy koleżankę, szefową, znajomą, która zainspirowała Cię, namówiła do zmiany zawodowej lub rozwoju? Opowiedz nam o niej. Kapituła konkursu wybierze najciekawsze historie. Nagrodą główną jest wyjazd do Nowego Jorku, miasta Fearless Girl – Nieustraszonej Dziewczynki.

Prace należy wysyłać na adres: nieustraszona@agora.pl do 31 października 2020 r., a wyniki konkursu ogłosimy 19 grudnia 2020 r.

Najciekawsze opowieści opublikujemy. wysokieobcasy.pl/nieustraszona

Najnowszy numer magazynu "Wysokie Obcasy Pracy" w sprzedaży od 27 sierpnia!  

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.