Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Poruszający się między prawdą a fikcją film „Amsterdam" to nie tylko plejada znanych aktorów, to opowieść o wielkiej przyjaźni.

Premiera już 14 października, tylko w kinach.
 

Jak silna może być przyjaźń, jak pod wpływem intrygi zmienić może się historia całego świata? Odpowiedzi na te pytania przynosi film „Amsterdam", który trafi do kin 14 października. 20th Century Studios, New Regency i pięciokrotnie nominowany do Oscara reżyser David O. Russell stworzyli epicką historię, thriller komediowy o miłości, lojalności, ale też o jednym z najbardziej szokujących tajnych spisków w amerykańskiej historii. Oparty na wydarzeniach, które wydarzyły się naprawdę, zabiera w niezwykłą podróż do lat 20. i 30-tych XX wieku.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Pakt przyjaźni

Akcja „Amsterdamu" rozpoczyna się w 1933 roku w Nowym Jorku. Poznajemy wówczas przyjaciół: Burta Berendsena (w tę rolę wciela się Christian Bale) oraz prawnika Harolda Woodmana (John David Washington). Zupełne przeciwieństwa, ale łączy ich silna więź związana z przeszłością. Poznali się podczas I wojny światowej we Francji, walcząc w jednym batalionie. Teraz każdy z nich wiedzie inne życie. Burt opracowuje wciąż nowe lekarstwa, którymi sam się zresztą raczy. Harold – pomaga ludziom rozwiązywać problemy prawne. Wkrótce o pomoc prosi go młoda kobieta Elizabeth Meekins (Taylor Swift). To córka generała Billa Meekinsa (Ed Begley, Jr.), który kierował batalionem, w którym kilka lat wcześniej walczyli Burt i Harold. Harold wzywa na pomoc Burta. „To dzięki Billowi Meekinsowi się poznaliśmy i zostaliśmy przyjaciółmi. Musimy to zrobić" – przekonuje przyjaciela. Pomagają, wplątując się jednocześnie w niemałe tarapaty z trupem w roli głównej.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Tajemnicza sanitariuszka

Aby znaleźć odpowiedzi na wiele pytań, muszą dokładnie przeanalizować to, co działo się w przeszłości. I tak z 1933 roku i Nowego Jorku, akcja przenosi się do 1918 roku – najpierw do Francji, później do Amsterdamu. Podczas I wojny światowej Burt i Harold poznają Valerie Voze (Margot Robbie). To amerykańska sanitariuszka, która opatruje rannych żołnierzy. Trafiają do niej także główni bohaterowie. Trio szybko się zaprzyjaźnia, a dodatkowo między Valerie a Haroldem rodzi się uczucie miłości. Valerie to niezwykle tajemnicza, ale jednocześnie pewna siebie kobieta. Doskonale wie, czego chce od życia. Z odłamków metalu, które wyciąga z rannych żołnierzy, tworzy dzieła sztuki. Między Valerie, Burtem a Haroldem zawiązuje się niesamowicie silna więź. Stają się nierozłączni i po wojnie przenoszą do Amsterdamu. Tam w pełni korzystają z życia, kojąc zszargane wojną nerwy. Sielanka kończy się jednak, gdy zaczyna proza życia. Burt wraca do domu do swojej apatycznej żony Beatrice (Andrea Riseborough). Valerie i Harold zdają sobie sprawę, że ich romantyczny związek nie może przetrwać w Ameryce. Valerie znika, a Harold podąża za Burtem do Nowego Jorku, aby uzyskać dyplom prawnika.

Historyczny spisek

Kiedy trio spotyka się po latach, okazuje się, że Burt i Harold nie wiedzieli wielu rzeczy o Valerie. Razem poznają niezwykłych, zadziwiających ludzi i jeszcze dziwniejsze środowiska. Zawiązują znajomość z międzynarodowymi szpiegami: Paulem Canterburym (Mike Myers) i Henrym Norcrosswm (Michael Shannon). Poznają także wpływowego, jednego z najbardziej poważanych generałów w historii – Gilberta Dillenbecka (Robert De Niro) wplątanego w tę samą tajemniczą sprawę, z której muszą się wyplątać, aby przeżyć.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Reżyser David O. Russell wplótł w historię trojga przyjaciół mało znany historyczny wątek z czasów II wojny światowej. W 1933 roku kliku bogatych amerykańskich biznesmenów próbowało obalić prezydenta Franklina D. Roosevelta. Celem było oszukanie  emerytowanego generała dywizji Smedleya Butlera. Do puczu w Białym Domu jednak wówczas nie doszło, choć było naprawdę blisko.

„Amsterdam" to fascynująca i bogato skomplikowana opowieść, która wspaniale splata fakt historyczny z fikcją, zapewniając kinowe przeżycie. W niezwykłą podróż zabiera cała plejada gwiazd.

W obsadzie, oprócz Christiana Bale’a, Johna Davida Washingtona, Margot Robbie, Taylor Swift, Mike’a Myersa, Michaela Shannona i Roberta De Niro, zobaczyć można także: Alessandro Nivolę, Anya Taylor-Joy, Chrisa Rockaa, Matthias Schoenaertsa, Zoe Saldaña i Ramiego Malka. Takiej obsady dawno na dużych ekranach nie było. Premiera filmu już 14 października, tylko w kinach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.