Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ta druga kusi przyjemnymi bąbelkami i wyrazistszym smakiem, ale narosło wokół niej sporo mitów, przekonujących, że nie warto jej pić. Jak jest naprawdę? Czy woda gazowana jest zdrowa? Czy faktycznie jest gorsza od niegazowanej? Po którą lepiej sięgać – gazowaną czy niegazowaną? Sprawdzamy!

Woda gazowana i niegazowana – czym się różnią?

Przeważającą część obecnych na rynku wód (ok. 75%), stanowią naturalne wody źródlane o niskim stopniu mineralizacji (zazwyczaj 150-500 mg/l). W przeciwieństwie do naturalnych wód mineralnych, charakteryzujących się przeważnie wyższą obecnością składników mineralnych (nawet ponad 1500 mg/l), mogą być pite przez wszystkich ludzi – zdrowych i chorych, bardzo młodych i starszych, bez żadnych wyjątków.

Źródlaną wodę niegazowaną i wodę gazowaną zasadniczo różni tylko jeden element – obecność dwutlenku węgla. Ta pierwsza nie jest nasycona CO2, a ta druga – owszem. Ze względu na sam poziom nasycenia bąbelkami, możemy wyróżnić trzy rodzaje wody gazowanej:

  • niskonasyconą, w której stężenie CO2 nie przekracza 1500 mg/l
  • średnionasyconą, w której zawartość CO2 wynosi od 1500 do 4000 mg/l
  • wysokonasyconą, w której stężenie C02 przekracza 4000 mg/l

Czy woda gazowana jest zdrowa?

Wokół wody gazowanej narosło wiele szkodliwych mitów, które sprawiają, że część z nas, choć bardzo lubi musujące bąbelki, z lekkim oporem sięga po ten rodzaj wody, stojąc przy sklepowej półce. Gdzieś z tyłu głowy kołacze nam myśl, że woda gazowana negatywnie wpływa na nasz układ pokarmowy i trawienny i może sprzyjać otyłości. Jak jest naprawdę?

  • Woda gazowana a układ pokarmowy

O ile nie mamy konkretnych dolegliwości, jak nadkwasota, zespół jelita drażliwego, refluks, wrzody żołądka czy wzdęcia, picie wody gazowanej w żaden sposób nam nie zaszkodzi. Jeśli jednak cierpimy na któreś z powyższych schorzeń albo borykamy się z chorobami gardła czy strun głosowych, lepiej ograniczyć jej spożycie, bo zawarty w niej dwutlenek węgla może spotęgować przykre dolegliwości. Po wodę gazowaną nie powinny też sięgać kobiety w ciąży i karmiące piersią, a także dzieci do 3. roku życia. Nie zaleca się również popijania nią leków. Z silnie nasyconych wód gazowanych powinny też zrezygnować osoby zmagające się z chorobami układu krążenia i układu oddechowego.

Dwutlenek węgla, choć dla jednych kłopotliwy, dla innych może okazać się zbawienny. Gaz zawarty w wodzie bąbelkowej, drażniąc śluzówkę żołądka, wspomaga procesy trawienne i usprawnia mechaniczne usuwanie resztek pokarmu oraz bakterii zalegających w jelitach. Korzystnie działa też przy niedokwasocie żołądka.

embed

Materiał promocyjny Partnera

  • Woda gazowana sprzyja otyłości?

Opinia, że woda gazowana może sprzyjać otyłości, całkowicie mija się z prawdą. Ale łatwo domyślić się jej źródła. Często wrzucana jest bowiem do jednego worka z innymi napojami gazowymi, które przeważnie są słodzone sporą ilością cukru lub innych substancji słodzących. Jeśli woda gazowana nie zawiera żadnych słodkich dodatków, które mają sztucznie podkręcić jej smak, na pewno nie wpłynie negatywnie na naszą wagę. A co jeśli lubimy gazowane wody smakowe? Najbezpieczniej przygotować je we własnym domu, dodając do wody gazowanej cząstki owoców, listki mięty czy sok o niskiej zawartości cukru. Wtedy mamy pewność składu i możemy raczyć się smakowymi bąbelkami bez wyrzutów sumienia.

Co lepiej pić – wodę gazowaną czy niegazowaną?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, która woda jest lepsza – gazowana czy niegazowana. Nie ma też konkretnych zaleceń, po którą z tych wód lepiej sięgać na co dzień. Wszystko zależy od naszych preferencji smakowych i aktualnych potrzeb, uwzględniających prowadzony przez nas styl życia i stan naszego zdrowia.

Nie ulega jednak wątpliwości, że woda gazowana ma wyrazistszy smak, lepiej orzeźwia i szybciej gasi pragnienie. Badania dowodzą też, że woda gazowana może poprawić zdolność połykania[¹], co oznacza, że jesteśmy w stanie wypić jej więcej, niż zwykłej wody niegazowanej. Jaki z tego wniosek? Pijąc wodę gazowaną łatwiej jest nam utrzymać optymalny poziom nawodnienia organizmu.  Ale to jeszcze nie wszystko – woda gazowana wykazuje również działanie bakteriostatyczne i konserwujące – utrudnia rozwój flory bakteryjnej i dłużej zachowuje świeżość, co jest przydatne zwłaszcza na wyjazdach.

Plusem wody niegazowanej jest natomiast fakt, że może być pita przez wszystkich, bez względu na wiek czy dolegliwości.

Jeśli mamy dylemat, po którą wodę sięgać, pijmy ją naprzemiennie – raz gazowaną, raz niegazowaną.

embed

Materiał promocyjny partnera

Woda gazowana w domu – lepsza niż z butelki?

Coraz więcej z nas (słusznie!) zdaje sobie sprawę z tego, że picie wody butelkowanej obciąża środowisko i może niekorzystnie wypływać na nasze zdrowie. Narażona na działanie promieni słonecznych butelka PET uwalnia do wody mikrocząsteczki plastiku i szkodliwe chemikalia, które nie są obojętne dla naszego organizmu. Co więcej, korzystamy z niej średnio tylko kilka minut – później ląduje na wysypisku śmieci albo co gorsza – w lesie czy w oceanie, gdzie rozkłada się setki lat! Niestety recykling plastiku wciąż jest w powijakach, więc skala zanieczyszczeń rośnie w zastraszającym tempie.

W przypadku wody niegazowanej rozwiązanie jest proste – picie wody z kranu, zamiast wody butelkowanej. A co z wodą gazowaną? Tutaj również istnieje lepsza alternatywa – np. korzystanie z ekspresu SodaStream, który w kilka sekund zmienia zwykłą kranówkę w orzeźwiającą wodę pełną musujących bąbelków.

Ekspres SodaStream – świeże bąbelki bez wyrzucania butelki

Saturator SodaStream wyposażony jest w cylinder, czyli nabój z gazem CO2, który nasyca zwykłą wodę niegazowaną odpowiednią ilością dwutlenku węgla – wystarczy tylko nacisnąć przycisk! Jeden nabój SodaStream wystarcza, by przygotować nawet 60 litrów wody gazowanej, czyli tyle, ile mieści się w 40 butelkach 1,5-litrowych lub aż 240 butelkach 250 ml. Gdy gaz się skończy, nabój wystarczy wymienić w dedykowanym punkcie na nowy i całą przygodę zacząć od początku. Oddając pusty cylinder, płacimy tylko za gaz – nie ponosimy żadnych dodatkowych kosztów.  

Do ekspresu (w zależności od modelu) dołączona jest wielorazowa butelka wykonana z Tritanu (bez szkodliwego BPA) albo ze szkła. Z tej pierwszej możemy korzystać nawet przez 4 lata, tę drugą możemy użytkować bezterminowo. Obie butelki można zakręcić i zabrać ze sobą na spacer czy do pracy, więc nie generujemy dodatkowych odpadów.

Ekspres SodaStream ma jeszcze inne zalety – wodę możemy nasycić CO2 dokładnie tak, jak lubimy – delikatnie lub bardzo intensywnie. A gdy dorzucimy do niej cząstki owoców lub jeden z syropów marki (o ograniczonej ilości cukru), stworzymy ulubiony, orzeźwiający napój bez wychodzenia z domu. Z saturatorem do wody gazowanej zyskuje zarówno nasz organizm (nie narażamy się na picie chemikaliów i nie dźwigamy ciężkich zgrzewek z wodą butelkowaną), jak i środowisko (produkujemy znacznie mniej jednorazowych, plastikowych śmieci). Same korzyści!

[¹] Zob. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26607248/

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.