Obie mają zalotnie podkręcone włosy, jedna ciemne, druga blond. Brunetka stoi w bikini i przegląda się w lusterku. Blondynka uchwycona jest topless, unosi lekko głowę i z przymkniętymi oczami masuje się po brodzie czymś na kształt, powiedzmy, rakiety. Jedna rysunkowa dama reklamuje gabinet chirurgii kosmetycznej Uniservice w Gdyni. Druga – turystyczny aparat do masażu wyprodukowany przez Spółdzielnię Inwalidów „Telsin" z Piotrkowa Trybunalskiego. Do masażu – jak wyjaśnia ulotka – „twarzy (przede wszystkim), jak również tułowia i kończyn". Producenci zapewniają, że aparat nadaje się zarówno do „zabiegów wykonywanych w gabinetach kosmetycznych, jak i do automasażu, który może wykonywać samodzielnie pacjentka lub pacjent". Ponadto, dzięki zasilaniu na baterie, może być stosowany „również na otwartym powietrzu (np. na plaży, w lesie)".

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.