Uwielbia herbatę i jest świetna w organizowaniu przyjęć. Jej ulubionym kompozytorem jest Chopin, a pierwszą piosenkę napisała, kiedy miała 11 lat. Dziś ma na koncie 15 nagród Grammy, ponad 90 mln sprzedanych płyt, dwie książki i występ podczas platynowego jubileuszu królowej Elżbiety II.

Alicia Keys, dziewczyna z Hell's Kitchen

Naprawdę nazywa się Alicia Augello Cook. Imię zawdzięcza portorykańskiej babci, a unikatową mieszankę genów – jamajskim korzeniom ojca i włosko-irlandzko-szkockim matki. Wychowywała się w latach 90. w Hell’s Kitchen, trudnej dzielnicy Nowego Jorku, która dawała schronienie wyrzutkom i narkomanom. Na porządku dziennym były tam uliczna przemoc i prostytucja. – Widziałam różnych dorastających ludzi, ich styl życia, wzloty i upadki. Myślę, że to sprawia, iż od razu wiesz, czego chcesz w życiu, a czego nie – mówiła dziennikarzowi australijskiego „Sunday Mail". Dziś wspomina, że zdobyte tam doświadczenia nie tylko nauczyły ją tego, jak przetrwać, ale też wpłynęły na jej muzykę. – Sprawiły, że pokochałam hip-hop, soul, bluesa, prawdę, poezję, mroczną duchowość – odpowiedziała na jedno z 73 pytań amerykańskiego „Vogue’a".

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.