W miniserialu „Królowa" córka pana bohatera, krawca Sylwestra, który po latach przyjechał z Paryża do rodzinnego górniczego miasteczka, na widok jego alter ego, czyli Loretty, pyta: „Jesteś transwestytą?". Na co on z lekkim oburzeniem odpowiada…

– „Jestem drag queen, to jest zupełnie co innego. To jest sztuka".

Czyli?

– Oto co mówi Wikipedia: „Drag queen – określenie postaci scenicznej stwarzanej przez artystów, najczęściej płci męskiej, rzadziej płci żeńskiej bądź niebinarnej, przedstawiających postacie kobiece przy użyciu efektownych ubrań i mocnego makijażu. Przeciwieństwem drag queen są drag king, czyli osoby odgrywające postacie męskie". Taka jest definicja. Mój bohater wyjaśnia w tej scenie, że gra, że występuje w teatrze.

Pozostało 91% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.