Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Ostatni pojedynek", reż. Ridley Scott, w rolach głównych: Jodie Comer, Matt Damon, Adam Driver, Ben Affleck. Film w kinach od 15 października 2021 roku. 

Z okazji premiery filmu już w środę 13 października odbędzie się debata o przemocy, której ofiarą wciąż padają kobiety. Relację z debaty będzie można oglądać na żywo na facebookowym profilu „Wysokich Obcasów" od godziny 18.00.

"W świecie, który należy do mężczyzn, jej prawda nie ma znaczenia" – głosi hasło promujące najnowszy film Ridleya Scotta „Ostatni pojedynek". Ale nie dajcie się zwieść pozorom. W tej dwuipółgodzinnej opowieści chodzi tak naprawdę tylko i wyłącznie o jej prawdę.

Francja 1386 r., w najlepsze trwa wojna z Anglią, nazwana później stuletnią. Na polu bitwy ramię w ramię stają Jean de Carrouges (Matt Damon) i jego przyjaciel Jacques Le Gris (Adam Driver). Ich drogi wkrótce się jednak rozejdą. Le Gris zostanie pupilkiem królewskiego kuzyna, hrabiego Pierre’a d’Alençona (Ben Affleck), de Carrouges zaś przez swoje lekkomyślne zachowanie i ślepą ambicję wypadnie z łask na dworze. Dobre urodzenie zapewni mu jednak godny ożenek z błyskotliwą i piękną Marguerite (Jodie Comer). Pechowo kobieta wpadnie też w oko Le Grisa, który korzystając z nieobecności jej męża, siłą wedrze się do sypialni i wykorzysta Marguerite. Skonfrontowany z zarzutami zaprzeczy, że ją zgwałcił, przekonując, że na wszystko się zgodziła. W czasach, kiedy życie i godność kobiety zależały od mężczyzny, de Carrouges decyduje się uwierzyć żonie i żeby pomścić jej krzywdę i ratować swój honor, wyzwie byłego przyjaciela na tytułowy ostatni pojedynek na śmierć i życie.

'Ostatni pojedynek', film Ridleya Scotta w kimach od 15.10.2021. Na zdjęciu Matt Damon jako Jean de Carrouges'Ostatni pojedynek', film Ridleya Scotta w kimach od 15.10.2021. Na zdjęciu Matt Damon jako Jean de Carrouges 20th Century Studios

Historia Marguerite, de Carrouges’a i Le Grisa wydarzyła się naprawdę i zainspirowała Erica Jagera, amerykańskiego profesora i krytyka do napisania książki „The Last Duel: A True Story of Trial by Combat in Medieval France". To na jej podstawie Damon, Affleck i Nicole Holofcener napisali scenariusz, który brawurowo przeniósł na ekran Ridley Scott. Trójka scenarzystów zdecydowała się na niebanalny zabieg i przedstawiła tę historię z trzech perspektyw: de Carrouges’a, Le Grisa i Marguerite. – Książka nie jest oczywiście tak napisana, ale jeszcze zanim dołączyłam do zespołu, Ben i Matt zdecydowali, że chcieliby przerobić tę historię na trzy części, żeby zgłębić ją z różnych perspektyw. Tak, jak widzieli ją mężczyźni, a jak kobieta – mówi mi Nicole Holofcener. – Wydało mi się to bardzo ciekawe. Musieliśmy tylko mieć pewność, że wszystkie sekwencje do siebie pasują, coś, co umieściliśmy wcześniej, miało się opłacać później. A Jodie [Comer] musiała po prostu delikatnie zmieniać swoje zachowanie w każdej sekwencji.

- Bardzo uważałam, żeby prawda Marguerite przebijała się we wszystkich częściach – potwierdza Jodie Comer. – To było świetne doświadczenie, bo miałam wiele swobody, ale też dziwne, bo zazwyczaj nie musisz się martwić, co o twojej bohaterce myślą pozostałe postacie w filmie, czy czego od ciebie potrzebują.

Na pierwszy rzut oka film może się wydawać klasyczną opowieścią rycerską, tymczasem to zapewne jedna z pierwszych historii, które dzisiaj można by opatrzyć hasłem „MeToo". Choć osadzona w XIV wieku, pokazuje, że kobieta wciąż wpędzana jest w poczucie winy za czyny, których dopuścili się mężczyźni. – To smutne, gdy zdamy sobie sprawę, jak mało tak naprawdę się nauczyliśmy – zauważa Comer. – Grając Marguerite, miałam potrzebę, by opowiedzieć tę historię w zgodzie z prawdą Marguerite, ale także w poszanowaniu osób, które współcześnie doświadczyły napaści na tle seksualnym.

'Ostatni pojedynek', film w reżyserii Ridleya Scotta od 15.10.2021 w kinach. Matt Damon jakoJean de Carrouges i Jodie Comer jako jego żona, Marguerite de Carrouges'Ostatni pojedynek', film w reżyserii Ridleya Scotta od 15.10.2021 w kinach. Matt Damon jakoJean de Carrouges i Jodie Comer jako jego żona, Marguerite de Carrouges 20th Century Studios

– Zmieniła się stawka, ale nie polityka – dodaje Holofcener. – Wtedy, mąż dowiadując się, że jego żona została zgwałcona, mógł ją po prostu zabić i nie spotkałaby go za to żadna kara. Dziś, można mieć nadzieję, że poszedłby za to do więzienia. Kobiety mogą teraz mówić głośno o tym, co je spotkało i wielu z nich wierzymy. Choć to niestety wciąż zależy od tego, kogo oskarżają.

 
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.