Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Kolumbii najważniejsza jest rodzina, zwykle liczna i wielopokoleniowa. Na jej czele stoi matka. Tutaj to kobieta jest głową rodziny i wszyscy darzą ją należytym szacunkiem, między innymi dlatego, że rodzi dzieci. Te z kolei są błogosławieństwem dla każdego domu. Wiele kolumbijskich przysłów mówi o dzieciach jako o skarbach, które są w stanie odmienić los rodziny. Sama nieraz słyszałam o materialnych cudach, jakie działy się w domach po narodzinach dziecka. A to rodzic dostawał awans, a to nową pracę, a to ktoś dowiadywał się o spadku. Takie cuda były dla rodziców odpowiedzią na troskę o przyszłość dziecka. Umożliwiały na przykład wysłanie pociechy do dobrej szkoły, bo edukacja na wysokim poziomie jest w Kolumbii bardzo droga.

Jak trwoga to do rodziny

W Kolumbii przyrost naturalny jest dodatni, a na jedną kobietę przypada średnio dwoje dzieci. Nawet obserwując ludzi na ulicach, można zauważyć, że mieszka tu wiele samotnych matek. To na nich spoczywa odpowiedzialność finansowa za dzieci. Niektóre mają zatwierdzane sądownie alimenty, ale jeśli nie znają ojca dziecka lub nie wywiązuje się on z płatności, kobiety muszą szukać pomocy gdzie indziej.

Najczęściej wspiera je liczna rodzina. W Kolumbii, to ona jest oparciem we wszystkich trudnych chwilach, ponieważ państwo nie przyznaje zasiłków w żadnej formie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ciąża po irlandzku: O depresji poporodowej miałam sobie poczytać w ulotce

Większość samotnych matek zostawia dzieci pod opieką rodziny, aby iść do pracy. Ponieważ ten problem dotyka sporej część społeczeństwa, niektóre firmy idą kobietom na rękę, stwarzając dla nich specjalne warunki pracy. Są nawet takie, które by walczyć z systemem, zatrudniają wyłącznie kobiety lub wyłącznie samotne matki – na przykład Crepes & Waffles. Ta sieć restauracji stała się w Kolumbii wyznacznikiem korporacyjnej odpowiedzialności społecznej, a jej polityka podzieliła społeczeństwo. Krytycy uważają jednak, że wyzyskuje samotne matki, bo są one zmuszone do pracy i samotnego wychowania dzieci.

Uświadamianie młodzieży

W 2006 roku rząd kolumbijski dopuścił przerywanie ciąży wyłącznie w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki (w tym zdrowiu psychicznym), gdy płód jest chory lub zdeformowany oraz gdy kobieta zaszła w ciążę w wyniku gwałtu. Jednak w ostatnich latach rząd zauważył niepokojąco wysoki przyrost naturalny, szczególnie wśród młodzieży. By go powstrzymać, rozpoczął liczne kampanie edukacyjne mające na celu promocję świadomego planowania rodziny. Wiodącą kolumbijską instytucją w tej dziedzinie jest organizacja Profamilia. To dzięki niej do takich akcji społecznych włączają się telewizja czy korporacje. Osobiście znam firmy, które znowu zatrudniają wyłącznie kobiety po programach społecznych o świadomym macierzyństwie.

Tu znajdziesz wszystkie listy emigrantek z akcji "Polki bez granic"

Styczeń 2017 okazał się przełomowy w kolumbijskiej polityce rodzinnej – oficjalnie przedłużono urlop macierzyński do osiemnastu tygodni. Matki Europejki pewnie będą zaskoczone, gdy usłyszą, że do tej pory kobiety w Kolumbii miały czternaście tygodni urlopu macierzyńskiego, licząc od dnia przyjścia dziecka na świat.

List pochodzi z naszej akcji "Polki bez granic" (więcej przeczytaj na www.wysokieobcasy.pl/polkibezgranic). Jeśli mieszkasz lub mieszkałaś za granicą, opisz nam, jak Cię zmieniło to doświadczenie. Na listy czekamy pod adresem: polkibezgranic@agora.pl

Autorka wpisu prowadzi projekt pt. "Polka w Kolumbii"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.