Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przyjechałam do Brukseli na 5 miesięcy. Uciekałam z Wrocławia ze złamanym sercem. We wrześniu minęło 10 lat, odkąd tu mieszkam. W tym czasie zdążyłam skończyć studia, pracować w czterech różnych miejscach, wyjść za mąż, urodzić dziecko, przeprowadzić się pięć razy, zweryfikować kilka znajomości i zaprzyjaźnić się "na zawsze".

Nigdy świadomie nie wybrałam Brukseli, ale najwyraźniej to ona wybrała mnie. Gdy tu przyjechałam, nie znałam absolutnie nikogo. Zostałam sama z walizką w wynajętym pokoju, praktycznie bez pieniędzy. Bywałam tu koszmarnie samotna. Z ogromną nostalgią i smutkiem wspominam te początki. Dziś jest jednak całkiem odwrotnie. Głowa mi pęka po minionym tygodniu spędzonym na wyjazdach i spotkaniach towarzyskich, a przede mną kolejny weekend wypełniony po brzegi planami. Dziś znam tu setki osób, mam tu swoich lekarzy, sklepikarzy, mechaników, koleżanki, których nigdy bym nie poznała, gdybym nie posłała dziecka do żłobka, mam egzotycznych sąsiadów, na których zawsze mogę liczyć. Mam szczęście!

Tu znajdziesz wszystkie listy emigrantek z akcji "Polki bez granic"

Do Polski wracam regularnie, ale nie czuję się tam dobrze. Cieszę się, że moje dziecko wychowuje się tu i gdy ogląda mój stary elementarz, nie widzi „Murzynka Bambo”, tylko chłopca. Belgia nie jest pewnie idealnym miejscem do życia (dużo pada, Belgowie są raczej chłodni, usługi są na beznadziejnym poziomie), ale ten kraj – ze wszystkimi swoimi absurdami – doskonale wpisuje się w moje sarkastyczne poczucie humoru.

Bruksela bardzo wzbogaciła moje życie. Nawet nie chcę myśleć, jak byłoby szare, gdyby nie moje rozstanie.

List pochodzi z naszej akcji "Polki bez granic" (więcej przeczytaj na www.wysokieobcasy.pl/polkibezgranic). Jeśli mieszkasz lub mieszkałaś za granicą, opisz nam, jak Cię zmieniło to doświadczenie. Na listy czekamy pod adresem: polkibezgranic@agora.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.