Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Depesza z nowojorskiego Greenpoint:

Wychodzenie out nikogo nie dziwi.

 

Można tu coś zasejwować albo skanselować.

 

O czardżowaniu kogoś za usługę nie wspominając.

 

Coś może być twoją personalną sprawą.

 

Możesz mieć roomejta, roomejtkę.

 

Można wyjść z nimi na diner.

 

Czasami trzeba udać się gdzieś dalej, np. sabłejem do siódmej awni.

 

I wtedy podróż może wziąć ci ponad godzinę.

 

Gorzej, kiedy napotkasz problemy z miejską transportacją.

 

Rozmawiając przez komórkę, możesz stracić recepcję.

 

Wtedy lepiej po prostu zatekstować.

 

Rentujesz samochód.

 

Wrzucasz kłodry do mitera.

 

A jak nie, to dostajesz ticket.

 

Wtedy mówisz: Fucking shit, znowu ticket!

 

Idziesz do Deli na kornerze po paper towel i worki do gabecia.

 

Możesz zrobić komuś favor i sfixować coś, kiedy się zepsuje.

 

Chodzisz na gym.

 

I shopping na sejle.

 

Do kosmetyczki na wax.

 

Spotykasz się z boyfrendem.

 

Potem, kiedy będzie już twoim hasbendem.

 

I będziecie mieć dzieci.

 

To będą zadawać im dużo homeworku.

 

Bywasz skonfjuzowany.

 

Jak to w życiu.

 

Same day, different shit. Jak to głosi mądrość.

Do języka polnish warto dodać zawsze kilka zwrotów typu: "I'm telling you", "Anyway, I was like...". I obowiązkowo: "Oh my God" lub "Oh my God, I was like..."

Bywają też bardziej skomplikowane konstrukcje, np. "Jak się zaklokujesz, to obciemy ten stół."To znaczy: Jeśli się zaklinujesz, obetniemy ten stół.

Im większe language skills, tym większy problem. Bo w takim tyglu można code swiczingować nieskończenie.

 

I mieć przy tym duży fun. Oczywiście.

List pochodzi z naszej akcji "Polki bez granic" zbierającej doświadczenia Polek z emigracją (więcej przeczytaj na www.wysokieobcasy.pl ) Czesław Mozil zapowiada, że na podstawie tych listów powstanie druga płyta jego projektu "Księga emigrantów". Jeśli mieszkasz lub mieszkałaś za granicą, opisz nam, jak Cię zmieniło to doświadczenie. Na listy czekamy pod adresem: polkibezgranic@agora.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.