Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowna Pani Minister!

Mówiła Pani na jednej z ostatnich konferencji, ile to wyniosły wydatki na opiekunów osób niepełnosprawnych. Ale na których opiekunów, Pani Minister?

W związku z protestem w Sejmie kilka razy wspominała Pani, że są jeszcze inne grupy oczekujące wsparcia ze strony państwa. Mówiła Pani m.in. o nas, starszych opiekunach na emeryturach i rentach, którzy od wielu już lat czekają na pomoc. I nie są to tylko opiekunowie, jak wszyscy mówią, na tzw. EWK (emerytury wcześniejsze kobiet), ale i opiekunowie na wszystkich innych emeryturach i rentach, ale ciągle, od kilkudziesięciu lat, faktyczni opiekunowie swoich niesamodzielnych dorosłych już dzieci, chorych od urodzenia. Mówiąc o nas, starszych opiekunach, spowodowała Pani, że żyjemy nadzieją, że wreszcie tym razem Pani słowa przerodzą się w czyny i skończy się nasza gehenna.

Nas, starszych opiekunów, nie stać na bilet do Warszawy, na protesty i manifestacje pod Sejmem, możemy tylko, pisząc, pokazywać naszą trudną sytuację. Robimy to w imieniu wszystkich opiekunów na emeryturach i rentach w całej Polsce. Większość matek/opiekunek jest już w tym wieku, że nie wiedzą, co to internet, komputer, a co dopiero FB. Często samotne, nie mamy z kim zostawić swoich dorosłych dzieci. Tak jest prawie w każdym naszym domu. My, opiekunowie, otrzymujemy dziś swoje emerytury - 870 zł - i renty wypłacane przez ZUS, jak każdy obywatel, bo nabyłyśmy prawo do tych świadczeń, płacąc składki i spełniając określone warunki. Nie mamy prawa do pomocy państwa w postaci świadczenia pielęgnacyjnego 1477 zł, które płacone jest z innej puli, z puli świadczeń rodzinnych, delegowane do opiekuna osoby niepełnosprawnej.

Mimo że jesteśmy na emeryturze, nadal każdego dnia wykonujemy pracę - bez pomocy, bez urlopu, bez możliwości swobodnego dysponowania swoją osobą. Gdyby nie konieczność opieki, zapewne pracowałybyśmy dłużej, wypracowałybyśmy wyższą emeryturę, inaczej potoczyłaby się nasza kariera zawodowa, inaczej wyglądałby nasz status materialny i całe nasze życie. Opieka/praca nad osobą dorosłą jest znacznie trudniejsza aniżeli nad dzieckiem i nie widzimy powodu, aby ją inaczej traktować i wyceniać. Cieszymy się, że młodsze matki/opiekunki mają dziś lepiej, niż miało nasze pokolenie, ale nie może być tak, że my, starsi opiekunowie, zostając pozbawieni wsparcia w postaci świadczenia pielęgnacyjnego, jesteśmy traktowani tak niegodnie przez nasze państwo. Nie może być różnicowania między młodszymi opiekunami a nami - w starszym wieku.

Nie prosimy o współczucie, ale o realną pomoc.

Mamy prawo do szczególnej pomocy, mamy prawo do świadczenia pielęgnacyjnego. Wykluczenie opiekunów - emerytów i rencistów - z prawa do pomocy jest nieludzkie (...). Czy jest drugie takie państwo, które wyklucza opiekuna z pomocy, bo ma 200 euro emerytury czy renty? Dlaczego nasza grupa społeczna traktowana jest jak obywatele gorszej kategorii?

Państwo prawa, państwo demokratyczne nie powinno pozwolić, aby najstarsi opiekunowie, a wraz z nimi ich podopieczni, żyli w nędzy, w perspektywie mając tylko bezdomność, oraz stawiać ich w tak rażącej nierówności wobec innych opiekunów.  My, opiekunowie emeryci i renciści, żądamy prawa do świadczenia pielęgnacyjnego również jako szczególnego rodzaju gratyfikacji za 35-45-letni trud wykonywany bez efektywnej pomocy państwa, co w konsekwencji doprowadziło naszą grupę społeczną do niezawinionego ubóstwa.

Czujemy się bezsilni i rozczarowani brakiem systemowej pomocy. Jako rodzice chorego od urodzenia dziecka zrezygnowaliśmy z pracy, ze swojego życia, aby cały swój czas poświęcić drugiej osobie. Nasza grupa od lat ma jeden postulat: domagamy się zmiany ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych i udostępnienia nam prawa do świadczenia pielęgnacyjnego. Nasze dorosłe, niezdolne do samodzielnej egzystencji dzieci i my, starsi opiekunowie na emeryturach i rentach, liczymy na wsparcie i na realną, długo oczekiwaną pomoc ze strony naszego państwa. Apelujemy o szacunek dla nas, zapomnianych przez rządzących. Apelujemy do Pani, Pani Minister, o pilną reakcję.

W imieniu Opiekunów na Emeryturach i Rentach  - Bogumiła Kobuszyńska - Krotoszyn

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.