Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To, co teraz publikujecie, jest dla mnie superważne.

Właśnie skończyłam 30 lat.

Skończyły się też żarty - czuję presję. Czas ucieka. Mój partner, jego rodzina, koleżanki-matki - wszyscy chcą. Tylko nie ja. Skończył się argument typu "dorośniesz", bo przecież trzeba wreszcie przyjąć do wiadomości, że moja decyzja jest przemyślana, dorosła, nie mam 16 lat. Teraz pojawia się: "Na co czekasz". Tik-tak.

Myślę, że jest sporo kobiet, które czują to co ja. Że zagląda mi się w majtki. Że muszę przy pomidorowej z głupawym uśmieszkiem tłumaczyć się z siebie. Że moje relacje z partnerem w pewnych względach przez to wszystko kuleją. Że jestem kimś innym niż przyszłą mamą i to jest ok. Że mam tyle innych ról, które są piękne i ważne dla mnie. Nikt tego nie widzi, nie ceni.

Mam być matką i tyle.

Ewidentnie, jak nie chcesz być matką, to sama te matki atakujesz. Ale czy to ja latam po kobietach z dziećmi i żartuję/czepiam się/wypytuję o ich decyzje? Wytykam wpadki przy obiedzie, problemy z dziećmi na głos na imprezach rodzinnych? Ich decyzje są uświęcone, mądre, piękne. Moja nie. A przecież tak bardzo się staram wspierać i być z moimi koleżankami-matkami, słuchać ich, być przy nich, pamiętać, choć nasze światy tak się różnią. "Zrozumiesz, jak sama urodzisz". Jestem głupia, wykluczona, bez dziecka nie wejdę w krąg przenajświętszy.

Do tego wszyscy przyjmują to tak, jakby to była rzecz, która mi przyszła do głowy od czytania gazet albo po dwóch piwach na rauszu, żeby pokazać, jaka to ja niezależna. Przecież ja mam świadomość, że z czegoś rezygnuję. I że to za jakiś czas będzie nieodwracalne. Nigdy też nie powiem wprost, że nie chcę, bo tak czuję tu i teraz, i tylko tu i teraz mogę operować. Może po pięćdziesiątce stwierdzę, że to był błąd. Ale mój błąd. Moja decyzja.

Nie powiem jednak nigdy w życiu, że ta decyzja kosztuje mnie wiele myśli. Że jestem w niej utwierdzona, ale mam świadomość konsekwencji. Gdybym tak powiedziała, uznaliby, że na pewno skrycie przecież chcę. A ja mam już dosyć tego gadania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.