Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

#18LatWysokichObcasów

Wkrótce "Wysokie Obcasy" będą obchodzić 18. urodziny. Chcemy tę okazję świętować z dziewczynami, które mają tyle lat co my, i sprawdzić, czy patrzymy na świat tak samo. Dlatego dziś oddajemy głos 18-latkom.

Zapytałyśmy je, co sądzą o presji bycia szczupłą i plakacie Festiwalu w Cannes, na którym odchudzono włoską aktorkę.

W środę, 29 marca organizatorzy Festiwalu w Cannes przedstawili plakat promujący 70. edycję imprezy. Na czerwono-złotym tle umieścili zdjęcie gwiazdy włoskiego kina Claudii Cardinale.

Któż mógłby być lepszą ikoną kolejnego festiwalu niż ta brawurowa aktorka, niezależna kobieta i aktywistka? - pytali

Okazało się jednak, że mimo tych wszystkich superlatywów Cardinale jest zbyt krągła jak na dzisiejsze standardy, dlatego graficy przy pomocy Photoshopa postanowili ją wyszczuplić. Zrobili jej węższą talię i smuklejsze uda.

Internauci szybko się zorientowali, że zdjęcie z plakatu różni się od oryginału z 1959 r., i pytają, czy "Claudia Cardinale jest za gruba na Cannes?".

Wiktoria: "Nierealny obraz kobiet jest dziś czymś powszechnym. Coraz częściej jest on przedstawiany nie tylko w mediach, ale również przez osoby wpływowe. Każda z nas na swój sposób dąży do perfekcji, ale to jest nasza prywatna sprawa. Edytowanie czyjegoś wizerunku w Photoshopie jest w porządku tylko wtedy, gdy tak osoba wyraziła na to zgodę. To, co jest moim zdaniem nie do przyjęcia, to popadanie w skrajności. W mediach dominują dwa obrazy kobiet – bardzo szczupłej, wręcz chudej modelki, oraz kobiety plus size, która w wielu przypadkach jest wręcz otyła. Kompletnie brakuje różnorodności!

Istotnym jest pokazanie, że kobiety nie dzielą się na te z rozmiarem XS lub XL i nie wszystkie z nich mają 180 cm wzrostu. Między XS a XL jest jeszcze kilka innych rozmiarów, a przeciętna Polka ma 165 cm wzrostu.

Martyna: "Każda dziewczyna chce dobrze wyglądać i dobrze się czuć we własnym ciele. Każda stara się, jak może, aby trzymać formę i wpasować się w wymagania współczesnego świata. Mimo wszystko według mnie ta presja przybiera złą formę. Powinnyśmy mieć świadomość, że trzeba dbać o swoje zdrowie, dobrze się odżywiać, uprawiać regularnie sport, ale niech figura nie będzie sprawą pierwszorzędną, bo są inne, ważniejsze wartości".

Matylda: "To, jak traktujemy nasze ciało, jest często odzwierciedleniem presji otoczenia. Miewa ona destrukcyjny wpływ na kondycję zarówno fizyczną, jak i psychiczną. W teorii brzmi to bardzo prosto. W rzeczywistości jednak rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, jak silny wpływ ma na nas środowisko, w którym się obracamy. Media mają doskonałe narzędzia do tego, by promować pewne ideały, które podświadomie zakorzeniają się w naszych umysłach. W moim odczuciu nie wolno propagować chudości, ale z drugiej strony nie wolno usprawiedliwiać otyłości. Należy stawiać na piedestale przede wszystkim zdrowie, a jego symbolem może być jedynie zadbana sylwetka. Zdecydowanie za duży nacisk kładzie się na zachowanie określonych proporcji figury zamiast na to, by okazywać szacunek samemu sobie poprzez dbanie o wizerunek. Nasz wygląd to wizytówka wnętrza. Nie mam nic przeciwko retuszowaniu zdjęć do czasopism, o ile ukazują one osoby o zdrowych ciałach, choć nie przesadnie wyrzeźbionych i wymodelowanych. W taki sposób promuje się zadbane sylwetki. Co prawda, o wiele bardziej wiarygodnym byłoby zapraszanie do współpracy osób, które rzeczywiście reprezentują zdrowe ideały, a nie tylko podpisują się pod ich założeniami. Człowiek uczy się akceptacji własnego ja poprzez pokonywanie słabości, dlatego pozwalając mu trwać w uzależnieniu od złych nawyków, nie budujemy jego charakteru ani nie motywujemy go do walki z trudnościami. Dbałość o zdrowie nie jest łatwa, ale przynosi satysfakcję i buduje wewnętrzną siłę. Takich ludzi powinny promować media".

Barbara: "Tak głęboka ingerencja grafików w zdjęcie aktorki jest dla mnie całkowicie niezrozumiała. Uważam, że tego typu działania promują zbyt szczupłą sylwetkę i nieosiągalne standardy. Przez to wzrasta liczba osób otyłych, a co za tym idzie – liczba chorób spowodowanych otyłością. Przedstawianie nienaturalnych, zbyt szczupłych kobiet jest niemoralne i przeczy zdrowemu rozsądkowi".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.