Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czy to nie paradoks, że choć dziś żyje nam się przyjemniej niż kiedyś, mamy więcej rozrywek i sposobów miłego spędzania czasu, to znacznie wzrosła liczba osób, które cierpią na stres. Jak by było tego mało, nie jest w dobrym tonie przyznawać się do swoich kłopotów – wszystko ma być „lekkie, łatwe i przyjemne". Jak jednak twierdzą psycholodzy, hedonistyczny styl życia prowadzi donikąd, bo skonfrontowanie się ze swoimi słabościami, zadowolenie z siebie, poczucie osiągniętego celu daje zdecydowanie więcej energii i poczucia szczęścia niż chwilowy relaks na kanapie i objadanie się słodyczami. Stresu nie da się uniknąć. Ten mechanizm stworzyła nam natura, żeby generować energię, niezbędną do wypełniania zadań. W małych dawkach stres działa pozytywnie, ale gdy stale żyjemy na najwyższych obrotach, osiąga wysoki poziom i utrzymuje się długo. Wtedy do głosu dochodzą zaburzenia adaptacyjne. Aby do tego nie dopuścić, trzeba umieć się wyciszać, „sprowadzać" organizm do właściwej równowagi. Umiejętnie zarządzać samym sobą, dać sobie szansę na regenerację i nauczyć się radzić sobie z emocjami. Jak opanować stres?

Tylko oddychaj  

Drogą do pokonania stresu jest głęboki, wyrównany oddech. Miarowe oddychanie oraz odcięcie się od zaburzających koncentrację bodźców zewnętrznych, pomaga zniwelować objawy stresu, osiągnąć stan bycia „tu i teraz".

W pracy nad oddechem pomaga joga. Jogini uważają, że kto umie kierować swoim oddechem, umie też kierować myślami. Zwykle jest odwrotnie: to myśli skaczące z tematu na temat rządzą tobą, a dzieje się to wtedy, gdy nie kontrolujesz oddechu.

Większość ludzi oddycha wyłącznie szczytami płuc i w rezultacie zmniejsza się ich pojemność. Aby oddychać efektywnie trzeba zaangażować przeponę – mięsień oddzielający klatkę piersiową od jamy brzusznej. Gdy oddychasz prawidłowo, przepona obniża się, tworząc przestrzeń dla wypełniających się tlenem płuc. Połóż jedną rękę na klatce piersiowej, a drugą na brzuchu, poniżej mostka, gdzie znajduje się przepona. Jeżeli ręka na przeponie nie unosi się, oddychasz zbyt płytko. Taki nieregularny, „nerwowy" oddech jest zwykle objawem napięcia i stresu. Kiedy go wydłużysz i uspokoisz, ciało ogarnie stan relaksu. Na naukę oddychania poświęć kilka minut w ciągu dnia (w ciszy). Najważniejsza jest świadomość tej czynności, kolejnych jej etapów. Usiądź na brzegu krzesła albo po turecku na podłodze, opierając ręce na udach. Wyprostuj plecy, zrelaksuj ramiona, cofając je lekko do tyłu. Przez minutę oddychaj pięcioma cyklami, w trakcie których będziesz wdychać i wypuszczać powietrze jak najwolniej. By dobrze czuć własny oddech, połóż dłoń na żołądku. Kiedy opanujesz to ćwiczenie, spróbuj oddychać za pomocą mięśni brzucha. Koncentrując się na tej czynności i nie myśląc o niczym innym, nieświadomie osiągniesz pierwszy etap medytacji zwany „pełną świadomością". A poprzez medytację będziesz w stanie usunąć każdą przyczynę stresu. Pamiętaj, żeby wdychać powietrze przez nos, a przy wydechu powoli wypuszczać je przez lekko uchylone usta. Ten etap powinien trwać znacznie dłużej niż wdech. Na początek rób kilkadziesiąt świadomych oddechów. Stopniowo zwiększaj dawkę ćwiczeń, by przeponowe oddychanie weszło w twój nawyk. Przekonasz się, że to najlepszy lek na stres.

Ruch kontra stres

Z oddychaniem wiąże się aktywność fizyczna, która jest jednym z najlepszych sposobów na stres i nie wywołuje żadnych objawów ubocznych. Zjawisko odczuwania szczęścia podczas uprawiania sportu jest naukowo potwierdzone. Po ok. 30 minutach wysiłku w organizmie uwalniają się endorfiny, tzw. hormony szczęścia. Badania wskazują, że ich poziom zwiększa się, gdy utrzymujesz 70 – 80 proc. maksymalnego tętna przez co najmniej pół godziny. Wtedy w ciągu godziny wysiłek zwiększy produkcję endorfin od pięciu do siedmiu razy.

Umiarkowana aktywność fizyczna co najmniej 3 razy w tygodniu znacznie zmniejsza ryzyko depresji czy zaburzeń lękowych i daje "psychicznego kopa".

Gdy stres cię zdominował, przestaw się z intensywnej aktywności fizycznej (biegi, narciarstwo) na bardziej spokojną i pasywną (joga, rower, nordic walking). Gwałtowny wysiłek nie jest wskazany. Ćwicz techniki relaksacyjne w jakiejkolwiek formie. Niezależnie, czy postawisz na medytację, jogę, czy spacer, dasz wytchnienie spiętemu ciału. 

Poza tym ciesz się życiem. Przeznacz czas na zajęcie, które lubisz i bez względu na wszystkie przeciwności losu, oddawaj się radości swojej pasji. Unikaj malkontentów, frustratów i pesymistów, by nie być odbiorcą ich „złej" energii. Jeśli mimo tego odczuwasz napięcie, a w efekcie masz złe samopoczucie, dokuczają Ci nerwobóle czy zaburzenia żołądka i jelit na tle nerwowym, wspomóż się tradycyjnym produktem leczniczym, opartym na ekstraktach roślinnych, np. Melisana Klosterfrau. Płyn doustny i do stosowania na skórę zawiera m.in. olejki eteryczne z liści melisy, kłączy omanu oraz imbiru, korzenia arcydzięgla, kwiatów goździków, kory i kwiatów cynamonowca. Zioła od wieków są z powodzeniem traktowane jako środek na stany napięcia na tle nerwowym i stres.

Więcej na: naturalniemelisana.pl

Artykuł powstał we współpracy z M.C.M Klosterfrau Healthcare Sp. z o.o.

embed

Materiał promocyjny Partnera

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.