Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żeby kontrolować cukrzycę, konieczne jest sprawdzanie glikemii (czyli poziomu glukozy we krwi) - w przypadku chorych z cukrzycą typu 1 nawet kilkanaście razy dziennie.

Dzięki postępowi medycyny chorzy nie muszą być już jednak skazani na setki bolesnych nakłuć w miesiącu. Mogą oni korzystać z systemów, które automatycznie, w sposób ciągły mierzą poziom cukru przez całą dobę. Żeby sprawdzić jego poziom, wystarczy przyłożyć telefon z zainstalowaną odpowiednią aplikacją do ramienia, na którym umieszczony jest sensor. Urządzenie FreeStyle Libre pokazuje nie tylko zmieniający się poziom glukozy, ale również trendy – osoba z cukrzycą wie, czy jej cukier właśnie rośnie, czy spada, i jak szybka jest to zmiana.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera Abbott

Cukrzyca zaskakuje nawet po 24 latach

Pani Ewa Dygaszewicz, dietetyczka, edukatorka diabetologiczna, ma cukrzycę typu 1 od 24 lat. Kiedy zachorowała, miała 17 lat i była uczennicą liceum sportowego.

– Na początku chudnięcie i wzmożone pragnienie wiązano z moją aktywnością sportową. Niestety okazało się, że dzieje się coś złego, bo nie mogłam rano obudzić się, wstać z łóżka. Moja mama, która jest lekarzem, postanowiła wykonać mi badania, które niestety potwierdziły, że mam cukrzycę typu 1.

– To bardzo uciążliwa choroba. Mimo że żyję z nią 24 lata, to potrafi mnie niemiło zaskoczyć. My, diabetycy, wiemy, że jest bardzo nieprzewidywalna. Czasem zjemy to samo co zwykle, a glikemia zamiast być na bezpiecznym poziomie, bardzo rośnie, a czasem znowu niebezpiecznie spada. Na zmiany glikemii ma wpływ nie tylko to, co zjemy. Ważna jest kondycja psychiczna, ilość snu, poziom hormonów - szczególnie u kobiet. Nigdy nie możemy być pewni, że jak jemy jakąś określoną porcję np. śniadania, to poziom naszej glukozy we krwi będzie taki sam jak po takiej porcji poprzedniego dnia. Niestety to się bardzo zmienia. Dlatego tak ważne są codzienne wielokrotne pomiary glikemii, żeby wiedzieć i móc odpowiednio zareagować.

Dzień Pani Ewy zaczyna się od pomiaru  stężenia glukozy na czczo. Jeśli wykona ten pomiar glukometrem, to oczywiście ma jedynie informację jaki jest poziom  glukozy w chwili gdy go mierzy. Jeśli zmierzy stężenie glukozy  za pomocą systemu ciągłego monitorowania glikemii FreeStyle Libre, to wie nie tylko jaki jest aktualny poziom cukru, ale również jak zmieniał się on przez ostatnie 8 godzin a także jak zmieniać się będzie w ciągu najbliższych minut.

– Ból głowy rano często wynika np. z tego, że w trakcie snu miałam hipoglikemię. Jeśli mierzę cukier  glukometrem, to nawet nie wiem o tym, że w nocy miałam hipoglikemię – mówi Pani Ewa.

Jeśli poziom cukru jest w normie, to może zjeść śniadanie, jeśli jest za wysoki - musi poczekać. Po dwóch godzinach od śniadania musi znów sprawdzić poziom cukru. Potem trzeba zjeść przekąskę, bo poziom glikemii spada i wątroba może zacząć uwalniać tzw. cukier „głodowy” i podnosić poziom glikemii.

– Przed wyjściem z pracy znowu muszę skontrolować poziom cukru, żebym była pewna, że bezpiecznie dotrę do domu. Po obiedzie też muszę zmierzyć wartość glikemii. Przed kolacją znowu, bo w cukrzycy typu 1 dobieramy dawkę insuliny do posiłku, do docelowej wartości glikemii i oczywiście do poziomu cukru przed posiłkiem. Pomiar cukru przed każdym posiłkiem to konieczność – mówi Pani Ewa.

Kiedy wszyscy mogą zaczynać jeść, osoba z cukrzycą właśnie teraz musi zmierzyć poziom glukozy. Często więc jest tak, że nie mierzy, bierze insulinę „na oko” i siada z rodziną do obiadu. To oczywiście nie kończy się dobrze. Na dłuższą metę, jak postępujemy w ten sposób, to choroba rozwija się i daje groźne dla zdrowia i życia powikłania. Dużo łatwiej i bezpieczniej jest, jeśli korzystamy z systemu FreeStyle Libre - wystarczy przyłożyć telefon do ramienia na którym jest sensor i już wszystko wiemy. Można  szybko i prawidło obliczyć dawkę insuliny, podać ją i po minutach rozpocząć posiłek.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera Abbott

Szybciej, bezpiecznie i bez kłucia

System FreeStyle Libre, czyli system ciągłego monitorowania glikemii zupełnie zmienia dzień chorego. Kontrolowanie choroby staje się prostsze, komfortowe i bezpieczniejsze.

– Rano skanujemy sensor i sprawdzamy poziom cukru, widzimy też jakie były poziomy glikemii w nocy. Potem spokojnie jemy śniadanie. W pracy czy w każdym dowolnym momencie możemy sprawdzić wartość glikemii  bez nakłuwania palców, komfortowo i i dyskretnie. Widzimy czy glikemia rośnie, czy spada. Po przyjęciu insuliny i posiłku widzimy czy uzyskaliśmy docelową glikemię, czy podana insulina zadziałała tak jak przewidywaliśmy, czy wchłonęła się prawidłowo.

Jak przyznaje, stosowanie ciągłego pomiaru glikemii wpływa na kondycję chorego w wielu aspektach. Pacjent chociażby przestaje jeść „na zapas”, a to częste zjawisko, szczególnie u chorych na cukrzycę typu 1, którzy boją się hipoglikemii.

– Jestem dietetykiem, pracuję w poradni diabetologicznej, kwestią cukrzycy zajmuję się zawodowo, a mimo to jestem czasem zaskoczona poziomami swojej glikemii. Z drugiej strony to, że sama choruję, pozwala mi świetnie rozumieć moich pacjentów. Kluczem do dobrego panowania nad chorobą jest mierzenie poziomu glikemii.

Bez pomiarów nie ma dobrego życia

Jeśli ktoś choruje na cukrzycę typu 2 i mierzy cukier raz dziennie, to niewiele wiemy o jego chorobie. Jeśli glukoza mierzona jest tylko rano na czczo, to nie wiemy, jak glikemia zachowuje się po posiłkach, podczas wysiłku czy np. stresu.

– Jeśli ktoś oznacza poziom cukru tylko na czczo, to musi zdawać sobie sprawę, że jego wyspy trzustkowe miały 8 godzin na wyprodukowanie insuliny, która mogła przez ten czas „upakować” cukier w komórkach. To nie oddaje obrazu choroby ani stanu organizmu pacjenta. Jeśli mierzymy glikemię 2 godziny po posiłkach, to wiemy, czy organizm sobie radzi z tymi węglowodanami, czy nie. Tu pacjenci mają ogromny problem, bo nakłuwanie palców jest zwyczajnie bolesne. Jeśli ktoś bierze insulinę, tak jak ja, to musi mierzyć cukier co najmniej 7-8 razy dziennie. Dodatkowo trzeba oznaczać glikemię o konkretnej porze, czyli 2 godziny po jedzeniu. Trzeba o tym pamiętać, odrywać się od obowiązków. Nie wspominając już o tym, że musimy przed nakłuciem umyć i zdezynfekować ręce. Nie wszyscy chorzy chcą też, żeby ktoś widział, jak mierzą cukier, więc muszą znaleźć ustronne miejsce.

– W dobie pandemii jest jeszcze jeden problem. Jeśli diabetyk jest w podróży, w pracy, poza domem - często ma wielokrotnie dezynfekowane ręce różnymi specyfikami do dezynfekcji. Żeby zmierzyć poziom cukru we krwi glukometrem, musi mieć możliwość bardzo dokładnego umycia rąk, tak żeby pozbyć się preparatów do dezynfekcji z powierzchni skóry. Niestety nie zawsze jest to możliwe. No więc znowu nie mierzy.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera Abbott

ADC-38821 v1.0

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.