Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Każdy, kto dysponuje podstawową wiedzą na temat zdrowia albo chociaż widział reklamy, w których sugestywne animacje przedstawiają grudki tłuszczu zatykające światło naczyń krwionośnych, potrafi wyrecytować najpoważniejsze zagrożenia związane z podwyższonym poziomem cholesterolu, czyli: zawał serca oraz udar mózgu. Niestety, wiedza o tym, jak nie dopuścić do skrajnej hipercholesterolemii, nie jest równie powszechna.

Cichy zabójca

Choroby układu krążenia, do których przyczynia się wysoki cholesterol, od lat są pierwszą przyczyną zgonów wśród Polaków. Choć rozumiemy zagrożenia związane z miażdżycą, cały czas aż 61 proc. dorosłych, czyli 18 milionów osób w Polsce, cierpi na podwyższone stężenie cholesterolu. Zaledwie pół miliona jest leczone. Największą przeszkodą w zwalczaniu tego schorzenia jest fakt, że nie istnieją wyraźne objawy podwyższonego cholesterolu. W efekcie większość ludzi jest nieświadoma, że ich zdrowie, a nawet życie, może być w niebezpieczeństwie. Szczególnie że hipercholesterolemia dotyczy też osób młodych, szczupłych, dbających o zdrowie.

Cholesterol - samo zło?

Od lat temat cholesterolu jest szeroko omawiany, nie tylko przez lekarzy. Przy tak dużej liczbie komunikatów poświęconych głównie zagrożeniom wynikającym z hipercholesterolemii łatwo o powstanie mitów. Jeden z nich głosi, że cholesterol sam w sobie jest szkodliwy i należy się go pozbyć. Nic bardziej mylnego. Nasza wątroba codziennie wytwarza cholesterol i ma ku temu dobre powody: bez niego produkcja hormonów takich jak estrogen i testosteron byłaby niemożliwa, podobnie wytworzenie witaminy D, kortyzolu (hormon o działaniu przeciwzapalnym) i kwasu żółciowego potrzebnego do trawienia pokarmów. Nawet gromadzenie się cholesterolu w naczyniach krwionośnych ma sens: działa jako czynnik regenerujący dla osłabionych tętnic lub takich, w których występuje stan zapalny.

Problem pojawia się, gdy nasz organizm zaczyna produkować za dużo “złego” cholesterolu LDL. Stopniowo doprowadza to do ograniczenia swobodnego przepływu krwi przez naczynia krwionośne oraz przyczynia się do zmian miażdżycowych, czyli zwyrodnieniowych, w tętnicach.

Tłuszcz, cukier czy stres?

Co powoduje podwyższone stężenie cholesterolu i co możemy sami zrobić, żeby zadbać o zdrowie naszych naczyń krwionośnych?

Najczęściej wymienianą przyczyną podwyższonego cholesterolu jest spożywanie tłustego jedzenia. Warto jednak pamiętać, że to konsumpcja cukru jest bardziej szkodliwa. Cukier osłabia naczynia krwionośne, co sprawia, że organizm wysyła do nich coraz więcej cholesterolu.

Nie trzeba rezygnować z tłuszczów, trzeba wiedzieć, jak je jeść. Niektórzy lekarze i dietetycy przekonują, że nawet przy wysokotłuszczowej diecie ketogenicznej da się utrzymać optymalny poziom cholesterolu, jeśli jest dobrze skomponowana. Należy jednak unikać fast foodów i polegania wyłącznie na tłuszczach zwierzęcych.

Czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo hipercholesterolemii jest również przewlekły stres. Gdy czujemy się zagrożeni, nasz organizm wchodzi w tryb “walki i ucieczki”: zaniedbuje procesy trawienia, a produkuje adrenalinę i kortyzol, które pomagają skupić się i szybko zebrać siły. Jeśli jednak stres jest przewlekły, adrenalina i kortyzol tracą swoje zbawienne właściwości. Zaczynają negatywnie wpływać na nasz poziom cholesterolu, zarówno pośrednio - zestresowani ludzie częściej mają nadwagę i otyłość, co zwiększa ryzyko hipercholesterolemii - jak i bezpośrednio: kortyzol powoduje wzmożoną produkcję cholesterolu.

Polacy są w europejskiej czołówce odczuwania stresu: aż 27 proc. z nas skarży się na codzienny stres w pracy. Radykalna zmiana stylu życia jest dla wielu z nas nierealna. Można postarać się zastosować metodę małych kroczków, by zredukować efekty stresu: poświęcić chociaż 30 min dziennie na aktywność fizyczną, umówić się na wizytę do psychologa.

W zwalczaniu podwyższonego cholesterolu może nas też wesprzeć natura. Niedawno badacze odkryli zdrowotne właściwości bergamoty, rośliny występującej we włoskiej Kalabrii. Ekstrakt z miąższu bergamoty może zredukować poziom „złego” cholesterolu aż o 40 proc. Jest to najsilniejsze działanie spośród wszystkich przebadanych naukowo substancji naturalnych. Dodatkowo sprzyja redukcji stężenia  glukozy, korzystnie wpływa na wątrobę oraz pomaga w zaburzeniach erekcji.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.