- Nie chcę być nazywana jego ofiarą. Nie boję się go. Czuję moralny obowiązek, by publicznie powiedzieć prawdę - powiedziała posłanka Katarzyna Kotula. W wywiadzie udzielonym Onetowi opowiedziała o tym, że jako nastolatka była ofiarą molestowania ze strony prezesa Polskiego Związku Tenisowego Mirosława Skrzypczyńskiego.

To "nie boję się" jest w całej tej - wstrząsającej - rozmowie najważniejsze. Robi wyrwę w murze ochronnym otaczającym sprawców przemocy - różnej przemocy - którzy właśnie na to liczą: na strach ofiar, ich zawstydzenie i poczucie winy, którym tak chętnie je obarczają.
Pozostało 80% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.