Trudno mi zrozumieć, jakim cudem można było dopuścić do zorganizowania mundialu w Katarze. To znaczy rozumiem, że istotną rolę odegrała tutaj korupcja, ale nie bardzo wiem, kto jest go w stanie oglądać i czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność.

Przypominam, że Katar jest państwem, które ma niewiele wspólnego z wolnością, demokracją i praworządnością. W obliczu tego, co przyniósł nam 2022 r., powinniśmy być bardziej świadomi tego, z jakim złem się to wiąże. Przykładu nie musimy szukać daleko.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.