Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

1. KONIEC CZASU NIENAWIŚCI I DZIELENIA POLAKÓW

Od prezydenta oczekujemy, że zakończy makabryczny festiwal hejtu, jaki toczy się w Polsce od kilku lat. Nienawiść dzieli nie tylko społeczeństwo, ale też nierzadko i nasze rodziny.

Mamy dość wzbudzanego przez polityków napięcia, przez które boimy się rozmów przy świątecznym stole.

Mamy dość tego, że nie można już swobodnie porozmawiać z sąsiadem czy współpasażerem w pociągu, bo grozi to awanturą.

Żądamy zaprzestania nagonki na ludzi o innych poglądach, obcokrajowców, członków społeczności LGBT.

 2. MAMY DOŚĆ MARNOTRAWSTWA

Koniec z wyrzucaniem pieniędzy w błoto i rozdawaniem ich na lewo i prawo znajomym. Koniec z marnotrawieniem naszych, podatniczek i podatników, pieniędzy.

Chcemy państwa, w którym racjonalnie gospodaruje się finansami. Wiele z nas zarządza domowym budżetem i umiemy odróżniać szczodrość od rozrzutności i złodziejstwa.

Publiczne pieniądze Polek i Polaków trzeba wydawać racjonalnie po to, żebyśmy wszyscy mieli dobre, stabilne życie na co dzień. Żeby były pieniądze na szkoły, szpitale, drogi, autobusy.

3. ZDROWIE JEST NAJWAŻNIEJSZE

Chcemy, żeby prezydent włączył się w prace nad polską opieką zdrowotną.

To przede wszystkim my, kobiety, chodzimy z dziećmi do lekarza, to my pielęgnujemy starych, chorych członków rodziny. Wreszcie to my rodzimy. Wiemy, jak jest źle.

Oczekuje się od nas, że będziemy matkami, ale wiele Polek nie ma jak dojechać ze wsi do ginekologa. Kolejne tysiące nie są w stanie zapłacić za wizytę, gdy dzieje się coś nieoczekiwanego. Mamy dość upokarzania nas na porodówkach i odmawiania nam świadczeń oraz realizacji recept z powodu klauzuli sumienia.

Pielęgniarki, salowe, laborantki oraz mężczyźni pracujący w tych zawodach powinni być godnie wynagradzani.

4. CHCEMY BYĆ BEZPIECZNE

Chcemy czuć się bezpieczne na ulicach i w swoich domach. Chcemy państwa, które będzie nas chronić przed przemocą fizyczną, psychiczną, ekonomiczną.

Które bezwzględnie ściga gwałcicieli. Które dokłada wszelkich starań, by ukarać tych, którzy krzywdzą nasze dzieci, również gdy chodzą w sutannach. Chcemy, żeby ofiary nie były zmuszane do mieszkania z agresorem tylko dlatego, że bez jego finansowej pomocy popadają w nędzę.

Wreszcie nie chcemy już nigdy słyszeć, że jakakolwiek przemoc jest sprawą rodzinną. Przemoc jest przestępstwem i nigdy nie jest sprawą prywatną.

Chcemy też gwarancji, że państwo pod wpływem religijnych fundamentalistów przestanie się wtrącać do naszych decyzji reprodukcyjnych.

5. CHCEMY PŁAC I EMERYTUR JAK MĘŻCZYŹNI

Oczekujemy, że prezydent oraz pierwsza dama aktywnie włączą się w wielką narodową dyskusję o tym, jak wyrównać płace nasze i mężczyzn oraz co zrobić, żeby emerytury kobiet były godne.

Luka płacowa w Polsce wynosi od 8 do 20 proc. Mamy dość tego, że posiadając takie samo wykształcenie, zdolności i kompetencje, dostajemy za swoją pracę mniej pieniędzy. Nie ma dla tej niesprawiedliwości żadnego uzasadnienia.

Mamy dość listów z ZUS-u, z których dowiadujemy się, że nasza emerytura będzie wynosiła 1200 zł. Z tego powodu, że urodziłyśmy dziecko, wychowywałyśmy je i pracowałyśmy w domu, za co nikt nam nie płaci.

Chcemy emerytur, za które będziemy mogły żyć.

6. NIECH PAŃSTWO POMOŻE NAM W OPIECE NAD DZIEĆMI, NIEPEŁNOSPRAWNYMI I SENIORAMI

Opieka nad osobami potrzebującymi pomocy spada niemal w całości na nas. Małe dzieci, osoby z niepełnosprawnościami, przewlekle chorujący starzy rodzice – ich życie składa się na nasze barki w stopniu daleko wykraczającym poza normalną, rodzinną opiekę. Nie może być dłużej tak, że matka latami nie wraca do pracy, bo w pobliżu nie ma żłobka, przedszkola czy placówki integracyjnej lub jej na nią nie stać.

Mamy dość państwa, w którym traktuje się nas jak darmowe pielęgniarki, które całymi latami troszczą się o ciężko chorych członków rodziny, niejednokrotnie same tracąc zdrowie.

Chorzy i niepełnosprawni też są obywatelami Polski, państwo nie ma prawa o nich zapominać lub traktować jak balast, który można włożyć kobietom na plecy.

7. CHCEMY SILNEGO SAMORZĄDU

Od prezydenta oczekujemy intensywnej pracy i wspierania wszelkich inicjatyw wzmacniających samorząd. To tu, gdzie toczy się nasze codzienne życie, powinny zapadać decyzje: w Przasnyszu, Warszawie, Rypinie, Rzeszowie i Łysomicach.

Samorządy muszą mieć stabilność i swobodę finansową, bo tylko wtedy poradzą sobie z tworzeniem odpowiedniej liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach, z budową sieci dobrych szkół i przychodni.

Nie może być dłużej tak, że mamy rzesze dzieci, które nigdy nie były w kinie, teatrze czy w muzeum. Że nie można dojechać do dentysty czy rehabilitanta, bo przez wieś jedzie jeden PKS dziennie.

To samorządy mogą skutecznie walczyć ze smogiem, bronić przyrody i klimatu, dzięki czemu będziemy mogły spać spokojne, nie martwiąc się o przyszłość naszych dzieci i wnuków.

8. CHCEMY BYĆ DALEJ W UNII EUROPEJSKIEJ

Jesteśmy Polkami i Europejkami i żądamy od przyszłego prezydenta Polski gwarancji, że nasz kraj zostanie w Unii Europejskiej. Nie chcemy żyć na rubieżach Europy. Chcemy swobodnie podróżować, kształcić się i pracować. Unia Europejska jest triumfem solidarności nad narodowymi egoizmami, a my, Polki, dobrze rozumiemy, jak ważna jest solidarność.

Jakie są wasze postulaty do prezydenta RP? Piszcie na: listy@wysokieobcasy.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.