Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To już czwarty dzień, kiedy siedzę w domu. Koronawirus wysłał mnie i moich znajomych – podobnie jak wielu Polaków – na przymusowy home office. Miałam zaplanowane wyjścia na liczne koncerty, wyjazd zagraniczny i krótki wypad do Krakowa. Miałam wychodzić do ludzi. Wszystkie plany, jakie miałam, a które trzymały mnie w ryzach, zostały anulowane. Wszystko to, co zajmowało mi głowę, kiedy mierzyłam się z tzw. overthinking lub anxiety, zostało zawieszone na czas bliżej nieokreślony.

Tak, na co dzień mierzę się z zespołem zaburzeń lękowych, nadmiernym myśleniem i analizowaniem, nieuzasadnionym lękiem. Budzę się w nocy i ogarniają mnie niezrozumiały strach i myśli, że na pewno zaraz stanie się coś złego. Jakiś czas temu zaczęłam terapię, która ma pomóc mi uporać się z tym problemem. Koronawirus popsuł mi plany. Bo co z tego, że mogę połączyć się z psychologiem przez telefon albo na Skypie, skoro resztę czasu jestem zmuszona siedzieć z własnymi myślami w mieszkaniu. Próbuję oderwać się od natłoku myśli, słuchając muzyki, czytając zaległe książki i nadrabiając seriale lub kolorując kolorowanki dla dorosłych.

Ale oprócz tego mierzę się z lękiem i ze strachem o moich bliskich, – o moją 84-letnią babcię, którą koronawirus może po prostu zabić, i o mamę, która ma bardzo osłabioną odporność.

Wszyscy powtarzają nam, jak ważne jest teraz mycie rąk i zachowywanie podstaw higieny. Słyszymy: nie witajcie się, a jeśli już musicie, róbcie to łokciem lub skinięciem głowy; najlepiej w ogóle odpuście spotkania z kimkolwiek i myjcie ręce w rytm przeboju Beaty Kozidrak, dwa razy śpiewając refren „Białej armii”.

Niewiele osób jednak powtarza, jak ważna jest higiena umysłu. Ci, którzy w tym trudnym czasie pracują z domu, powinni starać się zachować rytuały dnia codziennego. Mimo że kuszące jest siedzenie cały czas w piżamie, bo przecież nikt i tak do nas nie przyjdzie. 

Od czterech dni przymusowego home office wstaję rano i działam według planu: wykąpać się, zjeść śniadanie, wziąć się do pracy, wyjść na krótki spacer z unikaniem skupisk ludzi, potem obiad, coś słodkiego, dobry film, kolacja. Muszę mieć plan. Tak by nie zapomnieć o tym, by złapać oddech i przewietrzyć głowę. 

Mam w swoim otoczeniu osoby, które mierzą się z depresją i uzależnieniami. Osoby, które zostały wyrwane z zaczynającej się układać rzeczywistości i wrzucone do nowego świata pełnego obostrzeń, lęków i niepewności. W tym trudnym momencie ważne jest zwrócenie uwagi nie tylko na seniorów, którzy są bardzo zagrożeni z powodu epidemii. Ważne jest też napisanie do koleżanki czy kolegi, którzy mogą potrzebować rozmowy bardziej niż niektórzy zapasów ryżu. Wyślijmy do drugiej osoby uśmiech, choćby na zdjęciu. Połączmy się na wideo, by choć na chwilę wymienić spojrzenia. Oderwijmy na chwilę myśli, znajdźmy jakiekolwiek ukojenie. 

Nie wiem, jak wiele osób ucierpi z powodu zakażenia koronawirusem. Wiem za to, że wiele osób cierpi z jego powodu już w inny sposób – emocjonalnie i psychicznie.

Dzielę się tymi przemyśleniami nie po to, by ktokolwiek mi współczuł. Chcę pokazać, że nie jesteśmy sami z naszymi problemami. Że wśród nas jest mnóstwo osób, które mierzą się nie tylko z rzeczywistością, ale też z własnymi demonami.

Nie wyśmiewajcie tych, którzy bardziej od was boją się o bezpieczeństwo swoje czy innych. Pamiętajcie, że są wśród nas też ci, którzy na co dzień mierzą się z atakami paniki, stanami lękowymi, a koronawirus tylko winduje ich emocje. Nie zapominajcie o osobach, dla których ten wirus może być szczególnie trudny. Bądźmy dla siebie i innych dobrzy!

***

Na Facebooku pojawiło się wiele grup wspierających osoby, które muszą się mierzyć z problemami psychicznymi. Powstaje wiele wydarzeń online, w których można uczestniczyć, by uzyskać wsparcie. 18 marca odbędzie się webinar Jak radzić sobie z lękiem przed koronawirusem organizowany przez Uniwersytet SWPS. 

Potrzebujesz pomocy? Pamiętaj, że nie jesteś sam!

  • Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111 (cały tydzień 12.00-2.00)
  • Kryzysowy Telefon Zaufania (od 14.00 do 22.00) - 116 123
  • Telefoniczne Centrum Wsparcia – 800 70 2222 (całą dobę)
  • Bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka – 800 12 12 12 (od poniedziałku do piątku, 8.15 - 20.00)
  • Telefon zaufania dla osób starszych – 22 635 09 54 (poniedziałki, środy i czwartki, 17.00-20.00)
  • Aplikacja iHelpYou (ma na celu połączenie osób, które chcą pomagać sobie nawzajem w codziennych czynnościach, takich jak np. wychodzenie z psem, czy zrobienie zakupów) - 
  • Terapia z poziomu telefonu – MindMe

Jeśli chcecie po prostu do kogoś napisać, a nie macie do kogo, zapraszam do kontaktu ze mną: zaneta.gotowalska@agora.pl 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.