Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Natalia Przybysz opowiedziała w "Wysokich Obcasach” o swojej aborcji. Odważnie, otwarcie, spokojnie. Czuła, że powinna. Brakowało takiej historii. Szczególnie teraz, gdy na ulice całego kraju znowu wyszły tysiące Polek. Przyszły pod Sejm i krzyczały: "Nie dla pogardy i przemocy wobec kobiet”, "Nie dla ingerencji Kościoła w politykę”, "Nic o nas bez nas”.
Zebrały się w niedzielę - tak jak w "czarny poniedziałek" - w bardzo różnych sprawach. Niektóre, bo są za obecnym kompromisem aborcyjnym, inne dlatego, że są za liberalizacją ustawy, jeszcze inne nie zgadzają się na odebranie im prawa do in vitro albo mają dosyć zarabiania mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach.
Są również takie, które wyszły z parasolkami, ponieważ doświadczyły przemocy seksualnej i znikąd nie otrzymały pomocy. Niestety, jest zbyt wiele powodów, by kobiety wyszły na ulice.
"Czarny protest" pokazuje, jak wielka jest chmura, pod którą mieści się tysiące różnych parasolek. I w tym jest największa siła tego ruchu - w SOLIDARNOŚCI KOBIET - mimo różnic. W dyskusji, która się rozpoczęła w "czarny poniedziałek", głos Natalii jest ważny.

Żyjemy w rzeczywistości, w której wszyscy udają, że to się nie dzieje. Każda kobieta jest z tym sama. Więc ja chcę to teraz powiedzieć na głos. (...) To bodziec do tego, by poczuć się kobietą. Kobietą, która decyduje o sobie

- powiedziała.

Tu przeczytasz cały wywiad z Natalią Przybysz


A teraz zalewa ją za to fala nienawiści, również ze strony kobiet, bo kobiety w Polsce boją się mówić o aborcji. Ale dokonują jej. Prawo tego nie zmieni!
Bunt kobiet i "czarny protest" sprawiły, że zaczęłyśmy się otwierać, opowiadać swoje historie. Natalia Przybysz opowiedziała swoją. Jej głos wiele znaczy, ale większego sensu nabierze wtedy, gdy dołączycie wy. "Wysokie Obcasy” są miejscem, w którym możecie przyłączyć się do dyskusji o tym, jak to jest być kobietą w Polsce. Przecież zarówno pani Kowalska z Rzeszowa, jak i znana piosenkarka mogą być w niechcianej ciąży. Dlatego i pani Kowalska, i znana piosenkarka zostaną w "Wysokich Obcasach" wysłuchane i zrozumiane. Zmieńcie z nami narrację o kobiecych wyborach - byśmy razem się rozumiały, nie oceniały. Napiszmy ją od nowa.

Czekamy na wasze listy pod adresem wysokieobcasy@wyborcza.pl

 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.