Dziewczyny kopią piłkę - w czerwcu mistrzostwa

Iwona Gal
Piłka nożna to taka dyscyplina, gdzie na boisku gra 22 zawodników, ale zawsze wygrywają Niemcy. Albo Niemki. Już 26 czerwca u naszych zachodnich sąsiadów rozpoczną się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Kobiet

Niemki mocne jak Niemcy

Gospodynie będą bronić tytułu już po raz drugi. Czy się im to uda, dowiemy się 17 lipca.

Kobieca reprezentacja Niemiec w piłce nożnej z pewnością będzie mogła liczyć na wsparcie fanów, których im nie brakuje. W odróżnieniu od Polski w Niemczech kobiety grające profesjonalnie w piłkę nożną nikogo dzisiaj nie dziwią.

Na zdjęciu mecz Unii Racibórz z AZS Wrocław

1

Piłka szkodzi urodzie?

Początki nie były jednak łatwe: jeszcze w latach pięćdziesiątych XX w. Niemiecki Związek Piłki Nożnej stwierdził, że kobiety nie powinny grać w piłkę, gdyż ten agresywny sport koliduje z kobiecym pięknem, jest "obcy kobiecemu usposobieniu" i "szkodliwy dla ich ducha i ciała". Do dzisiaj pokutuje opinia, że kobiety nie powinny grać w piłkę, bo nie lubią rywalizacji, gra może zaszkodzić ich zdrowiu, zaś piłka w wykonaniu pań jest mniej efektowna i dramatyczna. Kluby piłkarskie nadal zaledwie tolerują piłkę nożną w wykonaniu kobiet, traktując żeńskie drużyny, jako dodatek do normalnych, czyli męskich.

Na zdjęciu mecz Unii Racibórz z Brondby Kopenhaga

2

Polki grają z chłopcami

W Polsce kobiet kopiących piłkę jest niewiele, zaledwie 3, 5 ? 4 tys. zarejestrowanych zawodniczek. Większość z nich zaczęła swoją zabawę ze sportem jeszcze w podstawówce, z braku dziewczęcych drużyn grając z chłopcami.

- W Polsce piłka nożna kobiet jest niewidoczna - mówi Agata Tarczyńska, grająca w reprezentacji kraju zawodniczka AZS Wrocław. _ Oczywiście chciałybyśmy to zmienić, chciałybyśmy, żeby piłka była lepiej promowana. Piłkarek jest mało, trenerzy praktycznie nie mają spośród kogo wybierać.

Media i sponsorzy nie interesują się piłką nożną w wykonaniu kobiet. Powód? Zawodniczki nie osiągają spektakularnych sukcesów i nie przyciągają uwagi publiczności, w przeciwieństwie do panów, którzy mimo mało imponujących rezultatów ciągle zdobywają uwagę widzów, a co za tym idzie, sponsorów. Kobiety w Polsce grają wyłącznie z pasji do tego sportu. Na pieniądze i prestiż na razie liczyć nie mogą.

Na zdjęciu mecz Unii Racibórz z Brondby Kopenhaga

3

Rządzi Unia Racibórz

Unia Racibórz, która 4 czerwca po raz trzeci z rzędu zdobyła tytuł Mistrza Polski jest na tle większości polskich kobiecych drużyn piłkarskich ciekawym wyjątkiem. Klub ten występuje w rozgrywkach krajowych od 2003 r., początkowo, jako sekcja żeńska Unii Racibórz, a od 2008 r., jako niezależny klub. Swoje sukcesy w znacznej mierze zawdzięcza swojemu trenerowi - Remigiuszowi Trawińskiemu, który jest również jego sponsorem i prezesem. Kobieca sekcja powstała po tym, jak z taką inicjatywą wyszły dwie córki Trawińskiego i ich koleżanki. Unia jest obecnie jedną z niewielu drużyn kobiecych, którą stać na transfery zawodniczek.

Zdaniem PZPN piłka nożna w wykonaniu pań ma duże szanse na rozwój, o czym świadczą choćby wyniki piątej w Europie drużyny U-17. Coraz więcej dziewcząt zaczyna się interesować piłką nożną, według danych związku w 2010 r. w piłkarskich rozrywkach wzięło udział blisko 270 tys. dziewcząt. Reprezentacja narodowa zajmuje w rankingu FIFA 29 miejsce.

Na zdjęciu trening AZS Wrocław

4

Mecz między pannami a mężatkami

Wiele osób, choć nigdy nie oglądało meczu piłkarskiego w wykonaniu profesjonalnych piłkarek, sceptycznie odnosi się do kobiecej piłki nożnej. Zakładają oni z góry, że do tej dyscypliny kobiety po prostu się nie nadają, a kobiece drużyny piłki nożnej to złośliwy wymysł feministek. Tymczasem pierwsze wzmianki o grających w piłkę mieszkankach Europy pochodzą jeszcze z XVII stulecia: w jednym ze szkockich miasteczek odbył się mecz piłkarski między pannami a mężatkami. Pierwsza kobieca drużyna piłki nożnej, "British Lady Football Club", powstała w 1885 r. w Anglii. W marcu tego samego roku panie rozegrały swój pierwszy oficjalny mecz. W starciu między Brytyjkami z północy i południa kraju z wynikiem 7 do 1 zwyciężyła Północ. Kobiecy football zyskał na popularności w czasie I wojny światowej. Ministerstwo przemysłu zbrojeniowego Wielkiej Brytanii w ramach rozrywki organizowało dla dziewcząt pracujących w fabrykach broni potańcówki, pokazy filmów i m.in. właśnie mecze piłkarskie.

Na zdjęciu trening AZS Wrocław

5

Męskie boiska zakazane

W 1917 r. w Preston mecz kobiecej piłki nożnej zebrał rekordową jak na owe czasy liczbę widzów - 10 tysięcy. Trzy lata później odbył się pierwszy międzynarodowy mecz kobiet - Brytyjki zwyciężyły koleżanki z Francji z wynikiem 2: 0. Na widowni zasiadło wtedy 25 tys. widzów. Jeszcze w tym samym roku rekord publiczności został poprawiony, mecz obejrzało blisko 50 tysięczna publiczność. Jednak już rok później, w grudniu 1921 r. Brytyjski Związek Piłki Nożnej zabronił kobietom grać na stadionach, na których organizowane były mecze również męskiej ligi. Zakaz zniesiono dopiero pół wieku później.

6
Komentarze
Piłka pań jest ok. Widziałem kilka meczów. Tak dla polskiej piłki pań!
już oceniałe(a)ś
5
1
Dziękuję całej redakcji za ten artykuł! W końcu jakaś ogólnopolska gazeta poruszyła ten temat, reszta udaje, że piłka nożna kobiet nie istnieje. Szkoda, bo ta dyscyplina sportu rozwinęłaby się szybciej, gdyby miała wsparcie medialne. Tymczasem ten sport jest w Polsce dyskryminowany i to na każdej linii, a głos tysięcy piłkarek i działaczy, którzy liczą na jakiekolwiek wsparcie nie jest słyszany. PZPN odwołuje, jeden po drugim, mecze reprezentacji przygotowującej się Mistrzostw Europy tłumacząc się, że NIE MA PIENIĘDZY! Trudno przełknąć te decyzje zwłaszcza, że męska reprezentacja może zagrać z trzecią nawet reprezentacją Argentyny albo strzelać sobie samobóje przed 25-tysięczną publicznością (jak we wczorajszym meczu z Francją). Musimy sobie więc to głośno wszyscy razem powiedzieć, drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy, kobiety są w Polsce dyskryminowane i to w wielu dziedzinach - a oto jeden z przykładów!
już oceniałe(a)ś
5
2
Przewiń i czytaj dalej Wysokie Obcasy