Matki

mawro
Wśród osób, które nie lubią Dnia Matki panuje opinia, że matkom szacunek należy się na co dzień, a nie tylko od święta. A co wy uważacie? Piszcie: wysokieobcasy_redakcja@gazeta.pl. zobaczcie, co o matkach pisałyśmy w Wysokich Obcasach.

Tu mieszkało dziecko

Ciało po ciąży to Tabu. Pokażmy, jak wyglądamy naprawdę

To był rok 2006. Właśnie urodziłam pierwsze dziecko i szukałam w internecie zdjęć, które pozwoliłyby mi zidentyfikować się z wizerunkiem innych świeżo upieczonych matek. To, jak powinnam wyglądać, wiedziałam już m.in. z kolorowych magazynów - najlepiej by było, gdybym sześć tygodni po porodzie prezentowała na wybiegu bieliznę. Fotoblogów, blogów i portali dokumentujących ciążę dzień po dniu było mnóstwo, ale wszędzie narracja nagle się urywała i płynnie przechodziła w opowieść o dziecku. Co się działo dalej z brzuchem?

Przeczytaj artykuł: Tu mieszkało dziecko oraz wasze listy na ten temat.

1

Matki

Obejrzyj galerię zdjęć.

2

Inne matki

Spotykają się dwie matki w kawiarni. Jedna pije piwo, druga dżin z tonikiem. Jedna ma pazur i obcas, i plamę na spódnicy (ale mało widoczną, wygląda jak rozmazany płatek kwiatka), drugiej poszło oczko w rajstopach tuż nad kostką, ale ma piękną cerę i doktorat. Jedna chciałaby mieć czwarte dziecko, ale boi się, że ją zwolnią, druga chciałaby drugie, ale nie zachodzi, choć testy owulacyjne pokazują, że powinna zajść. Jedna ma nową kanapę, druga antyk po prababci. I każda jest zielona. "Zielona jak kolor zielony. Całkiem zielona. I cała zielona"*. Zielona z zazdrości.

Bo może tamta lepiej zrobiła, kupując dom na przedmieściach, pośrodku niczego, ale z salonem, w którym można wyprawić wesele nawet czwórce dzieci naraz, i z takimi miłymi sąsiadami, z którymi można odpalić grilla w sobotę i balangować do białego rana? - to myśli ta, która chciałaby mieć czworo, ale się boi. Ona sama mieszka nad peronem metra, w tym budynku, o którym pisali w gazecie, że zaczął drgać, odkąd otworzyli stację. Ona sama natury nie cierpi, nawet kwiatów w doniczce, a już mrówek, które człowieka obłażą, gdy tylko położy się na trawie, to wprost nienawidzi. Nawet samochodu nie ma, żeby nim z tych przedmieść dojeżdżać, ale nic, siedzi zielona i zazdrości.

Więcej czytaj tu: Inne matki.

3

Najmłodsze matki Europy

Ciężarne uczennice od dawna już nie szokują brytyjskiego społeczeństwa. Spowszedniały przechodniom tak jak piętrowe autobusy i transwestyci. Nie ma się czemu dziwić - jak podają statystyki, codziennie w Wielkiej Brytanii 20 nastolatek zachodzi w ciążę.

Połowa z nich przeprowadza aborcję dostępną właściwie na życzenie, druga połowa zostaje najmłodszymi matkami Europy. Jest ich wystarczająco dużo, żeby wysunąć Wielką Brytanię na czoło Unii Europejskiej pod względem liczby nastoletnich ciąż. Dziewczynki z brzuchami i w szkolnych mundurkach spotyka się tu na tyle często, że dopiero kiedy padnie jakiś rekord, nastoletnia matka ma szansę zaistnieć w bulwarówce. Pod koniec ubiegłego roku głośno było na Wyspach o najmłodszej na świecie, 18-letniej, matce bliźniąt syjamskich. Dwa lata wcześniej 11-latka została najmłodszą matką Wielkiej Brytanii. Chociaż do dziś ten rekord nie został pobity, temat nastoletnich ciąż ostatnio częściej gości na łamach brytyjskiej prasy. Wszystko za sprawą nowych, szokujących statystyk. Okazuje się, że coraz więcej bardzo młodych kobiet świadomie decyduje się na urodzenie dziecka.

Więcej czytaj tu: Najmłodsze matki Europy.

4

Moje matki obie

Z Elżbietą Ficowską, która jako półroczne dziecko została uratowana z getta, rozmawia Piotr Pacewicz.

Gdy miałam ze 13 lat, zapytałam mamę przy grobie ojca na Cmentarzu Bródnowskim, dlaczego tata umarł dwa lata przed moim urodzeniem. Powiedziała, że kamieniarz się pomylił

Czuje się pani więźniem tamtej skrzynki?

Nie, choć czasem myślę, że zawdzięczam jej klaustrofobię. Nie czuję się w żaden sposób szczególnie z powodu tego, co się wtedy, w 1942 roku, stało. Jak napisał mąż w wierszu 'Twoje matki obie': To twoje matki obie/ nauczyły cię/ tak nie dziwić się wcale/ kiedy mówisz/ J e s t e m. Nie dziwię się.

Półroczne niemowlę przemycone z warszawskiego getta na aryjską stronę. Wciąż o to panią pytamy.

Moja zasługa jest żadna. Żyję, bo żyję. Czasem chciałabym rozmawiać o czymś innym, ale nie uchylam się od opowiadania, zwłaszcza młodym. Raźniej się żyje, wiedząc, że nie wszyscy ludzie byli wtedy wstrętni. Byli też bohaterowie, którzy ryzykowali życie, by ratować innych. Cenna nauka, szczególnie dzisiaj, kiedy jesteśmy tak zorientowani na siebie.

Zostałam jako niemowlę naznaczona przez nazistów jako Żydówka. To była mowa rasistów, to oni wprowadzili sobie jakieś kryteria żydowskości, bo przecież nie wszyscy w getcie czuli się Żydami.

Więcej czytaj tu: Moje matki obie.

5

Matka jest bogiem

O książce psychoanalityka Bertranda Cramera "Tajemnice kobiet. Z matki na córkę" rozmawiają Anna Sobolewska - matka - i Justyna Sobolewska - córkaJustyna Sobolewska ' Jedna z matek opisana przez Cramera pochodzi od Eskimoski, która kiedyś musiała walczyć o przetrwanie. W tej rodzinie kobiety w kolejnych pokoleniach są nadal z żelaza. Muszą sobie same dawać radę. Ojcowie zawsze jakoś znikali. Chyba podobnie było w twoim domu?

Anna Sobolewska: Moja mama była kobietą z żelaza. Czasem ulegała depresji, ale najczęściej była pełna energii i niezależna, i to pomimo że wkrótce po moim urodzeniu straciła wzrok. To ona wyprowadziła z pomocą Zdzisława, twojego dziadka, swoich rodziców z getta.

Naszym przekazem jest więc siła kobieca. Zwykle myśli się o negatywnym dziedzictwie, a przecież dziedziczymy nie tylko urazy, ale i talenty, i zalety. Moi rodzice żyli osobno w jednym domu. Ale tata nie odszedł całkiem. Myślę, że został dla mnie. Czułam się kochana przez wszystkich członków rodziny.

Joanna Sobolewska: Przy własnych dzieciach sami cofamy się do dzieciństwa. Z moim dzieckiem też przeżywam jakiś regres. Lubię, kiedy Maciuś mówi do mnie w zabawie: ?Moje drogie dziecko?. Wtedy czuję, że chciałabym być znowu dzieckiem.

Więcej przeczytasz tu: Matka jest bogiem.

6

Matka z wózkiem

Ela (35), Wiktoria (6):

- Podejrzewam, że jestem w ciąży - powiedziałam.

- Słucham?! - ginekolog był w szoku.

I jego pierwsze zdania były takie, że niedobrze, taka jestem mała, taka niska i gdzie się ta ciąża rozwinie? Miałam wrażenie, że daje mi do zrozumienia, że najlepiej byłoby usunąć.

Poszłam do innego. Najpierw zrobiłam wywiad - prowadził wcześniej osobę na wózku. Nie był zdziwiony, fakt - lekko przerażony. Od razu postawił diagnozę, że to ciąża wysoko zagrożona.

Kiedy postanowiliśmy z mężem, że staramy się o dziecko, ja nie zbadałam się, czy jest jakieś ryzyko. Już mi odradzano - w szkole średniej wpajano nam, że kobiety na wózkach nie powinny mieć dzieci, bo to może źle wpłynąć na zdrowie albo dziecko może urodzić się chore.

Wierzyłam, że wszystko będzie dobrze. Urodziłam się z rozszczepem kręgosłupa, to nie jest genetyczne. Poza tym zdrowe kobiety też rodzą chore dzieci. Może to egoizm, ale bardzo chciałam mieć rodzinę.

Rafała poznałam osiem lat temu na imprezie. Miałam 27 lat, on 24. Fajnie nam się rozmawiało, zaproponował spotkanie, potem następne i tak się rozwinęło. Podobało mi się, że patrzy na mnie jak na kobietę, a nie na niepełnosprawną. Kiedyś zapytałam: - Co tobie się we mnie spodobało?

- Wygląd.

- No, ale co jeszcze?

- Że taka jesteś zaradna.

Więcej czytaj tu: Matka z wózkiem.

7

Pracująca matka

Nie trzeba i nie można próbować być ideaałem: idealną matką, pracownicą, gospodynią. Wystarczy być dostatecznie dobrą matką

Dorota Czerwińska: Kobieta wraca po dziesięciu godzinach pracy. Marzy o herbacie, a od progu rzuca jej się na szyję stęskniony maluch. Jak pogodzić potrzebę odpoczynku z obowiązkami matki?

Zuzanna Stadnicka-Dmitriew, psycholog: To tym łatwiejsze, im większe dziecko. W pierwszym roku matka jest najważniejszym elementem jego świata, gwarantem poczucia bezpieczeństwa, a kontakt z nią to inwestycja emocjonalna na dalsze życie. To czują obie strony i jeśli mama musi pracować, to jest stres i strata dla niej i dla dziecka. Pracująca matka małego dziecka jest pod ciągłą presją psychiczną, ma poczucie winy. Często myśli, że musi zrekompensować dziecku czas swojej nieobecności, postrzega to jako zadanie, konieczność wymyślenia ekstraatrakcji.

Ona staje na rzęsach, a dziecko potrzebuje po prostu jej obecności?

Właśnie. Mama może runąć na kanapę, a dziecko się do niej przytuli. Może pić herbatę, rozmawiając o tym, co się wydarzyło w przedszkolu, obejrzeć dobranockę. Najważniejsze, żeby się od dziecka nie odgradzać, nie mówić: "Nie teraz, jestem zmęczona, muszę odpocząć, daj mi spokój".

WIęcej przeczytasz tu: Pracująca matka.

8

Sfrustrowane panie domu

USA, rok 1963, zamożne przedmieścia

42-letnia Betty Friedan, mężatka, matka trójki dzieci z niedokończonymi studiami psychologicznymi, wydała do dziś nieprzetłumaczoną na polski książkę pt. 'The Feminine Mystique' ('Mistyka kobiecości'). Odwołując się do doświadczeń grupy własnych koleżanek ze studiów, porównuje w niej życie gospodyń domowych marzących o sprostaniu roli idealnej matki, żony i pani domu z sytuacją więźniów obozów koncentracyjnych. Dom wyposażony w mikser, lodówkę i najnowszy model odkurzacza był więzieniem kobiet, u których snucie marzeń o własnej, niesłużącej rodzinie aktywności wywoływało silne poczucie winy. Ambitne mężatki czuły się sfrustrowane i przygniecione codziennością. Idźcie do pracy! - nawoływała Friedan, która założyła istniejącą do dziś Narodową Organizację dla Kobiet.

Warszawa, rok 2009, średniozamożna rodzina inteligencka

B. wychowała się w środowisku głęboko wierzącym. Oaza i tradycyjna mimo rozwodu matka sprawiły, że od początku wiedziała, jak będzie wyglądać jej przyszłość: mąż, troje dzieci, praca na trzecim planie - coś jak hobby. Przyjaciółka B. nie daje swoim dzieciom gotowych wędlin; sama piecze w domu schab i szynkę. B. też tak miała robić: dbać o męża, o dzieci i o to, by w domu było ładnie i panowała miła atmosfera. Ponieważ z wykształcenia jest teatrolożką, umiejętność rozróżnienia ładnego od brzydkiego ma niejako we krwi. Robi to instynktownie. W domu miało być ładnie, ciepło i miło. Ale niestety, coś poszło nie tak.

Więcej czytaj tu: Sfrustrowane panie domu.

9

Obóz feministyczny dla matek i córek

Kilkanaście dziewczyn trzyma się za ręce. Zaczynają w linii prostej, a potem każda postępuje zgodnie z instrukcjami: Jesteś mężczyzną - krok do przodu. Jesteś kobietą - krok do tyłu. Jesteś Polką - krok do przodu. Jesteś buddystką - krok do tyłu. Łańcuch się rwie

Okliny, Suwalszczyzna. Kartka na drzwiach drewnianego wychodka obok stodoły: ?Zgodnie z art. 8 ?Fioletowej książeczki ? malowanie oraz zdobienie paznokci ( ) jako akt międzyfeministycznej wymiany ( ) nie może być określane mianem czynności patriarchalnej?. Przed drewnianą chatą rozrzucone lakiery w najróżniejszych kolorach, pilniczek, radełko do wycinania skórek, zmywacz. Mariola, feministka, siedzi na kamieniu i maluje Kasi, też feministce, paznokcie na niebiesko. - Może do tego pomarańczowe kwiatki - zastanawia się Kasia. - Będą pasowały do niebieskiej koszulki z pomarańczowymi lamówkami. Siedzące wokół dziewczyny (w większości feministki) mają już pomalowane paznokcie. Agnieszka na zielono ze złotym brokatem, Agata na granatowo z czerwoną różyczką, Lidia na różowo. Daria życzy sobie, żeby wzór dopasować do otaczającej przyrody: łąk pełnych kwiatów, zielonych pagórków, tarzających się w piachu koni. Dziewczyny wybuchają śmiechem. Właśnie mają przerwę między kursem asertywności i samoobrony dla kobiet WenDo, a warsztatami antydyskryminacyjnymi. 60 kobiet z całej Polski, niektóre z dziećmi, przyjechały, żeby dyskutować o feminizmie, spać pod namiotem i kąpać się pod prysznicem na świeżym powietrzu. Właścicielka gospodarstwa Berenika Orłowska, z urodzenia warszawianka, od dwóch lat oklinianka, zdradza, że w dniu przyjazdu obozowiczek urodziła się klacz. Staje na wzgórzu dzielonym z sąsiadem i na horyzoncie pokazuje granicę z Litwą i Obwodem Kaliningradzkim. To jakieś 10 km szosą. Nie dziwią jej więc SMS-y od operatorów telefonii komórkowych sąsiadów: ?Stay in Lithuania with Bite? albo ?Witamy w sieci MTS, Belarus. Aby wezwać pomoc, wybierz 112?.

Więcej przeczytasz tu: Obóz feministyczny dla matek i córek.

10
Przewiń i czytaj dalej Wysokie Obcasy